Fot. Darek Golik NIFC XVII International Fryderyk Chopin Piano Competition in Warsaw

Andrzej Wierciński: Wszystko, co mam w swoim życiu, zawdzięczam Panu Bogu

“Wiara i relacja z Panem Bogiem pomaga mi zrozumieć trudne momenty w moim życiu. Nie zawsze jest chęć i siła do modlitwy. Często miewam też wątpliwości, ale one nie odsuwają mnie od wiary. Nie zniechęcam się, tylko szukam na nie odpowiedzi. Ufam, że dar grania pochodzi od Pana Boga, i to On zaszczepił we mnie talent muzyczny” - mówi Andrzej Wierciński, pianista, półfinalista XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.

Reklama

Marta Grzywacz: Jak zaczęła się twoja przygoda z fortepianem?

Andrzej Wierciński: Na fortepianie zacząłem grać w wieku 6 lat. Grałem różne zasłyszane melodie   w TV czy radio. Od samego początku ciągnęło mnie do fortepianu. Zawsze chciałem dotknąć klawiszy. Fascynowała mnie mechanika i kolorystyka tego instrumentu. Na początku rodzice zmuszali mnie do grania. Świadomą decyzję, że to ja chcę grać, podjąłem zupełnie później, kiedy zacząłem wygrywać pierwsze nagrody na konkursach i widziałem, że jest to doceniane. Poczułem wtedy „mniejsze powołanie”. Wiedziałem, że to jest właśnie to, co mam robić. Ale myślę, że takie prawdziwe powołanie poczułem dopiero na studiach. 

Ile musiałeś poświęcić, by jako pianista dojść w muzyce do takiego poziomu, na którym znajdujesz się obecnie?

Moje dzieciństwo uważam za udane. Zawsze miałem czas na zabawę i gry z rówieśnikami. Nie czułem, że na lekcji fortepianu tracę czas. Zawsze z wielkim entuzjazmem i radością czekałem na lekcje fortepianu, ponieważ odkąd pamiętam, granie na tym wspaniałym instrumencie sprawiało mi nieziemską radość.

Wyrzeczenia oczywiście są i będą. Jest ich mnóstwo. Cierpią na tym ludzie albo ja. Często muszę wybierać pomiędzy spotkaniem ze znajomym, a pracą nad doskonaleniem swoich umiejętności. Nie jest to prosty i bezbolesny wybór. 

Reklama
Reklama

Dlaczego wybrałeś akurat fortepian?

Fortepian był w moim domu od zawsze. Wydaje mi się, że to wyszło naturalnie. Nigdy nie zastanawiałem się nad innym instrumentem. Mimo to uważam, że każdy instrument jest wyjątkowy. W fortepianie fascynuje mnie przede wszystkim to, że ma on ogromną skalę i piękne brzmienie. Można na nim zagrać wiele różnych akordów jednocześnie, a na innych instrumentach nie da się tego zrobić. Fortepian ukazuje również bogate spektrum kolorystyczne, które pod wpływem dobrych umiejętności technicznych pianisty, pozwala opisać rzeczywistość w różnych barwach. 

CZYTAJ: Ostatni fortepian Chopina. Gdzie można zobaczyć niezwykłą pamiątkę po kompozytorze?

Przeczytaj również

Czy według ciebie talent to dar od Pana Boga, a może bardziej trud i własna praca?

Wszystko, co mam w swoim życiu, zawdzięczam Panu Bogu. Między innymi właśnie talent. Tylko czasami ciężko jest w to uwierzyć, bo mamy oczy, zmysły, które pozwalają nam patrzeć na rzeczywistość tak, jak my chcemy, a nie jak Bóg chce.

Reklama
Reklama

Jest taki cytat św. Augustyna: „Pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie, ale ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga”.

Wszystko, co mam w swoim życiu, zawdzięczam Panu Bogu. Między innymi właśnie talent. Tylko czasami ciężko jest w to uwierzyć, bo mamy oczy, zmysły, które pozwalają nam patrzeć na rzeczywistość tak, jak my chcemy, a nie jak Bóg chce.

Fot. Monika Wasylewska | Versace Hotel Dubai

Jaką wartość ma w twoim życiu modlitwa?  

Wiara i relacja z Panem Bogiem pomaga mi zrozumieć trudne momenty w moim życiu. Nie zawsze jest chęć i siła do modlitwy. Często miewam też wątpliwości, ale one nie odsuwają mnie od wiary. Nie zniechęcam się, tylko szukam na nie odpowiedzi. Ufam, że dar grania pochodzi od Pana Boga, i to On zaszczepił we mnie talent muzyczny. Całe dobro, które ode mnie pochodzi, pochodzi również od Niego, dlatego modlitwa jest podstawową czynnością, która należy do mojej codziennej rutyny. 

Reklama

Czy zawsze masz takie poczucie, że droga zawodowa, którą wybrałeś, jest tą właściwą?

Wydaje mi się, że nigdy nie będę miał stuprocentowej pewności, czy jest to moja droga. Ale czuję coś takiego jak powołanie. Wiem, że jest to dobra ścieżka, kiedy widzę, jak moja gra daje ludziom szczęście, a mnie w konsekwencji poczucie spełnienia. Staram dzielić się dobrem, które mam w sobie, z innymi. Myślę, że dawanie innym szczęścia to jest najważniejszy sens życia i każdy człowiek powinien obrać to sobie za cel. Wszystko co robimy powinno być z miłości.

Fot. Dariusz Golik_ NIFC (XVIII International Fryderyk Chopin Piano Competition in Warsaw)

Skąd czerpiesz siłę i motywację do pracy?

Nie mam konkretnego przepisu na motywację. Pomagają mi najprostsze rzeczy, takie jak modlitwa, odpoczynek, spacer czy rozmowa. Patrząc w przyszłość i na siebie za 10 lat motywuje mnie to, aby sprostać zadaniu bycia lepszym od samego siebie tu i teraz.

Myślę, że dawanie innym szczęścia to jest najważniejszy sens życia i każdy człowiek powinien obrać to sobie za cel. Wszystko co robimy powinno być z miłości. 

Co zrobić, żeby poczucie pasji się w nas nie wypaliło?

To pytanie jest bardzo trudne i nie można odpowiedzieć utartą formułką. Pasję trzeba znaleźć, a potem ją pielęgnować. Jeśli była ona silna i prawdziwa, to wierzę w to, że ona nigdy nie zginie. Kiedy ginie w człowieku pasja to jak jakby zginął duch w człowieku. Powodem braku pasji mogą być osobiste problemy, które „zamykają” człowieka i nie pozwalają kwitnąć. 

ZOBACZ: Z muzyką w sercu i matematyką w głowie. Rozmawiamy z Piotrem Pawlakiem, uczestnikiem Konkursu Chopinowskiego

Czy twoim zdaniem trudno jest zaufać Panu Bogu?

W każdej modlitwie oddaję ster Panu Bogu i świadomie wypowiadam słowa „Ufam Tobie”. I uważam, że nie jest to głupia, ani ślepa wiara. Robię to, co mogę, a resztę oddaję Bogu.

Kiedy podróżuję do Azji czy Ameryki, to zawsze mam poczucie, że ktoś nade mną czuwa. Nawet jeśli w moim życiu wydarzyło się coś złego to wiem, że to wszystko miało jakiś sens i było czemuś potrzebne.

Fot. Darek Golik, NIFC (XVIII International Fryderyk Chopin Piano Competition in Warsaw)

Czy przejmujesz się opinią innych ludzi? Jak radzisz sobie z krytyką?

Czasami obawiam się opinii innych, ale skupiam się wtedy na celu – kiedy wiem po co jestem na scenie, dla kogo tu jestem i dlaczego, to wszelki lęk znika. Nigdy nie wątpię w swój talent.

Jakie wartości i emocje chcesz przekazać swoją muzyką?

Próbuję wywołać w odbiorcy różne emocje, dotknąć jego wrażliwych miejsc i jego historii.

Często ludzie podchodzą do mnie po koncercie i mówią, że coś ich dotknęło, poruszyło. Jest to dotykanie ludzkiej duszy, umysłu i ciała. To jest coś pięknego. Ale żeby tego dokonać trzeba być przede wszystkim szczerym artystą – naturalnym, bez kokieterii, czy sztucznych pokazów przy fortepianie. Trzeba być po prostu sobą.

Kto ciebie inspiruje?

Inspiracją są dla mnie spotkania z ludźmi i rozmowy z nimi. Czasami wystarczy, że ktoś powie mi jakąś najzwyklejszą prawdę, która staje się dla mnie inspiracją i motywacją.

Jak rozładowujesz stres i napięcie przed koncertem?

Mam duże wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół i to właśnie z nimi mam kontakt przed koncertami. Wszyscy wspieramy siebie nawzajem. Poza tym bardzo lubię książki, jazdę na rowerze, czy wyjścia do kawiarni.

Co jest takiego wyjątkowego w muzyce klasycznej?

To jest zupełnie wyjątkowy rodzaj muzyki, który potrzebuje szczególnego skupienia. Fascynuje mnie transcendencja muzyki klasycznej oraz jej głęboki wymiar duchowy. Staram się swoją grą zachęcać do tej muzyki jak najwięcej ludzi.


Andrzej Wierciński ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie fortepianu Profesora Wojciecha Świtały (2014-2019). W 2020 roku otrzymał dyplom ukończenia podyplomowego kursu pianistycznego na Uniwersytecie Mozarteum w Salzburgu pod okiem Profesora Pavla Gililova. Jako półfinalista XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie zasłynął jako artysta dojrzały, który posiada znakomity warsztat techniczny pozwalający kreować dźwięk bardzo swobodnie. W październiku 2019 roku zdobył III Nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Hong Kongu. W 2022 roku zdobył III Nagrodę na Amerykańskim Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Ignacego Jana Paderewskiego w Los Angeles wyróżniając się mocno swoją osobowością oraz Grand Prix na Międzynarodowym Konkursie Muzycznym „Red Maple Music Competition” w Toronto. Pianista jest laureatem kilku stypendiów specjalnych (stypendium artystyczne Fundacji YAMAHA, stypendium Krystiana Zimermana oraz stypendium artystyczne Fundacji Sinfonia Varsovia im. F. Wybrańczyka). W 2015 roku wydał swoją pierwszą płytę z Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina w Polsce.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę