O. Leon Knabit wyszedł ze szpitala. Miał COVID-19

O. Leon Knabit poinformował na Facebooku, że wrócił do klasztoru. Benedyktyn przebywał w jednym z krakowskim szpitali od końca października z powodu wykrycia u niego zakażenia koronawirusem.

Polub nas na Facebooku!

„Chwała i dziękczynienie najwyższemu Bogu, że wysłuchał tylu modlitw życzliwych Osób i sprawił, że dzisiaj, w rocznicę poświęcenia bazyliki Jana na Lateranie, odesłał mnie ze szpitala do klasztoru” – napisał o. Leon Knabit.

SPRAWDŹ: O. Leon Knabit wraca do zdrowia. Był chory na COVID-19

Kilka dni temu zakonnik informował w mediach społecznościowych, że stan jego zdrowia poprawił się na tyle, by mógł wrócić do opactwa.

 

Benedyktyn dziękuje personelowi medycznemu

Mnich był leczony na oddziale zakaźnym Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie. „Dziękuję całym sercem całej służbie zdrowia w szpitalu. Trudno mi wymienić każdego, zwłaszcza, że w kombinezonach pracują niemal anonimowo. Wszyscy warci są najwyższego uznania” – podkreślał benedyktyn.

„Pracują zmęczeni w obliczu wielkich braków personalnych, a szczytne hasła, pełne wzniosłych wartości, które do nich dobiegają, mają się nijak do jakiejkolwiek pomocy, choćby w wolontariacie” -dodał.

Ojciec Leon wyraził radość, że „liczba uzdrowionych powiększyła się o kolejną jednostkę”, a akcja „Wspieraj Seniora” została w jego wypadku uwieńczona sukcesem.

 

KAI/kh/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

Abp Gądecki: mam nadzieję, że wątpliwości wobec kard. Dziwisza zostaną wyjaśnione

W nawiązaniu do reportażu TVN24 zatytułowanego "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza" oświadczenie wydał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Polub nas na Facebooku!

W oświadczeniu abp Gądecki wyraził nadzieję, “że wszelkie wątpliwości, zaprezentowane w tym reportażu, zostaną wyjaśnione przez odpowiednią komisję Stolicy Apostolskiej” – podkreślił.

“Równocześnie chciałbym zauważyć, że Kościół w Polsce jest wdzięczny ks. kardynałowi za jego wieloletnią służbę przy boku św. Jana Pawła II” – napisał przewodniczący Episkopatu.

PRZECZYTAJ: Kard. Dziwisz: jestem gotowy do współpracy z niezależną komisją

 

Sprawa kard. Dziwisza

W wyemitowanym w poniedziałek TVN24 filmie dokumentalnym Marcina Gutowskiego “Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza” pojawiły się informacje, według których kardynał Dziwisz miał wiedzieć o przestępstwach seksualnych wobec nieletnich, dokonywanych m. in. przez Marciala Maciela Degollado, twórcę założonego w Meksyku zgromadzenia Legionistów Chrystusa czy byłego kardynała Theodore’a McCarricka, który w 2019 roku został wydalony ze stanu kapłańskiego. W przeprowadzonej przed kilkoma tygodniami rozmowie z Piotrem Kraśką z TVN kardynał Dziwisz zaprzeczał – twierdził, że nie docierały do niego żadne wiadomości w tej sprawie.

Za Dziwiszem ciągnie się też sprawa Janusza Szymika, ofiary księdza – pedofila Jana Wodniaka, który twierdzi, że powiadamiał kurię krakowską o tym, że był ofiarą molestowania. Kardynał publicznie zaprzeczył, że kiedykolwiek widział ten list. O osobistym poinformowaniu kardynała Dziwisza o sprawie ks. Wodniaka mówił natomiast ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który miał tę informację przekazać ówczesnemu metropolicie krakowskiemu w 2012 roku. Według TVN kard. Dziwisz miał też blokować w Stolicy Apostolskiej informacje w sprawie ks. Michała M. z Tylawy na Podkarpaciu, którego w 2004 r. sąd skazał na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat za wykorzystywanie seksualne sześciu dziewczynek.

Marcin Gutowski prosił kard. Dziwisza o rozmowę podczas pracy na reportażem, ale nie uzyskał na nią zgody. W rozmowie telefonicznej określił działania reportera “śledztwem, na które absolutnie nie zasługuje” i “polowaniem na czarownice”.

 

ah/kh/KAI/Onet/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap