Nasze projekty
Fot. nastyaofly/Freepik

Tą modlitwą włoskie matki modliły się o powołania. Odpowiedź Boga przerosła ich oczekiwania!

Rok 1881, niewielka wieś Lu położona na północy Włoch. Grupa matek wraz z tamtejszym proboszczem w każdy wtorek spotykają się na Adoracji Najświętszego Sakramentu, by wspólnie modlić się o powołania kapłańskie. Nikt nie spodziewa się jednak, aż tak spektakularnego owocu tych modlitw...

Reklama
Reklama

Coraz mniej powołań

„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało” – pisał Mateusz Ewangelista. W innym miejscu zaznaczył, że „wielu jest wezwanych, lecz mało wybranych”. Doskonale zdajemy sobie przecież sprawę, że nie każdy na Boże powołanie odpowiada, a nawet jeśli, to nie zawsze potem konsekwentnie to powołanie realizuje.

Widać to doskonale chociażby w drastycznym spadku liczby alumnów w seminariach duchownych. Statystki pokazują, że liczba osób przygotowujących się do święceń kapłańskich, tylko w okresie od 1992 r. do 2021 r. zmniejszyła się aż 4-krotnie. Biorąc pod uwagę, że kryzys powołań trwa w najlepsze, tym bardziej zadziwia to, co wydarzyło się na początku XIX w., w niewielkiej wiosce położonej ok. 90 km od Turynu. Nie tylko zresztą zadziwia, ale i daje potężne narzędzie do realnego i co ważne – skutecznego przeciwdziałania obecnemu kryzysowi powołań.

CZYTAJ: “W życiu trzeba zaryzykować!”, czyli jak odkryć swoje powołanie

Niech choć jeden z moich synów zostanie kapłanem!

Rok 1881, wieś Lu położona na północy Włoszech. Grupa tamtejszych matek wraz z ks. proboszczem Aleksandrem Canorem postanawiają, że w każdy wtorek będą spotykać się na Adoracji Najświętszego Sakramentu, by wspólnie modlić o powołania kapłańskie. Dodatkowo, w każdą pierwszą niedziele miesiąca przyjmują oni Komunię w tej intencji, a po Eucharystii zostają jeszcze na jakiś czas, by ponownie razem prosić Boga o wzywanie do stanu duchownego konkretnych osób. Pomysł modlitwy rodzi się w sercach matek z silnego pragnienia, by choć jedno z ich dzieci oddało się na służbę Panu, zostając księdzem, zakonnikiem lub siostrą zakonną.

Jednak żadna z matek w najśmielszych snach nie przypuszcza, że Bóg odpowie na te wołania aż tak… hojnie. Widocznie ufna i wytrwała modlitwa zdziałać może prawdziwe cuda, gdyż z samej wioski Lu, spośród kilku tysięcy mieszkańców, aż 323 zostaje powołanych do życia konsekrowanego. Wśród nich: 152 mężczyzn i 171 kobiety. Wszyscy oni, decydują się oddać swoje życie na całkowitą służbę Panu, trafiając do 41 różnych zgromadzeń. 

Lu_panorama
Wieś Lu | Fot. Alessandro Vecchi/Wikipedia

ZOBACZ: Jak odkryć swoje powołanie? Poradnik praktyczny

Święty w Lu

Co więcej, zdarzało się, że w konkretnej rodzinie powołanych zostało nie jedno, a kilkoro dzieci. Rekordowa liczba – siedmiu powołań padła w domu Rinaldich. „Dwie córki wstąpiły do sióstr salezjanek i posłane do San Domingo stały się odważnymi pionierkami i misjonarkami. Spośród chłopców pięciu przyjęło święcenia kapłańskie u salezjanów, a najbardziej znany z pięciu braci, Filip Rinaldi, był trzecim następcą księdza Bosko” – czytamy w Biuletynie Wspólnoty Modlitwy

„Istotnie wielu młodych wstąpiło do salezjanów. Nie jest to przypadek, skoro Jan Bosko czterokrotnie w swoim życiu udawał się do Lu. Święty uczestniczył we Mszy prymicyjnej Filipa Rinaldi, swego duchowego syna, w jego rodzinnej miejscowości. Filip z miłością upamiętniał wiarę rodzin z Lu: <<Wiarę, która kazała mówić naszym rodzicom: Pan dał nam dzieci i jeśli On je powołuje, my na pewno nie możemy powiedzieć nie!>>”. 

Jeszcze przez długi czas, raz na 10 lat wszyscy powołani na skutek słynnej modlitwy matek z Lu, zjeżdżali do rodzinnej wioski z całego świata, by świętować i dziękować Bogu za obfitość łaski, której to tak obficie mogli wówczas doświadczyć.

Błogosławiony Filip Rinaldi
Błogosławiony Filip Rinaldi | Fot. brewiarz.pl

ZOBACZ: Powołanie do bycia singlem. Czy jest coś takiego?

Franciszek wzywa do modlitwy o powołania

„Powołanie jest darem i zadaniem, źródłem nowego życia i prawdziwej radości. Niech inicjatywy modlitewne i animacyjne, związane z tym Dniem, wzmocnią świadomość powołaniową w naszych rodzinach, wspólnotach parafialnych i wspólnotach życia konsekrowanego, stowarzyszeniach i ruchach kościelnych” – napisał papież Franciszek w orędziu na 60. Światowy Dzień Modlitwy o Powołania.

Wspominając dzień 21 września 1953 r., w którym to sam usłyszał głos powołania, stwierdził że jest ono stopniowym procesem, dynamiczną relacją, w której rozmówcami są Bóg i ludzkie serce, ale też „przeplataniem się wyboru Boga i ludzkiej wolności”.

I właśnie po to, by powołanie mogło być dostrzeżone, wybór został dokonany, a potem konsekwentnie realizowany, potrzebna jest nasza modlitwa. Czy będziemy potrafili znaleźć w sobie tak dużą  otwartość na wolę Pana Boga, by – podobnie jak matki z Lu – ufnie oddać w Jego ręce swoje najdroższe dzieci?     

Modlitwa matek z Lu Monferrato:

Panie spraw, aby jeden z moich synów został kapłanem! Ja sama pragnę żyć jako dobra chrześcijanka i prowadzić moje dzieci ku dobru dla uzyskania tej łaski, by móc ofiarować Ci, Panie, świętego kapłana. Amen.



Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę