video-jav.net

Książkowe must have

Tegoroczna jesień rozpieściła nas wspaniałą pogodą i świetnymi książkami, od których trudno było się oderwać. Godziny spędzone w księgarniach, zaczytane wieczory i książka do porannej kawy, to już tylko wspomnienie wrześniowego i październikowego czasu. Listopad zapowiada się równie ciekawie, warto jednak przypomnieć sobie kilka rewelacyjnych książek, które właśnie okupują księgarskie półki.

Monika Bartys
Monika
Bartys
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Książkowe must have
Tegoroczna jesień rozpieściła nas wspaniałą pogodą i świetnymi książkami, od których trudno było się oderwać. Godziny spędzone w księgarniach, zaczytane wieczory i książka do porannej kawy, to już tylko wspomnienie wrześniowego i październikowego czasu. Listopad zapowiada się równie ciekawie, warto jednak przypomnieć sobie kilka rewelacyjnych książek, które właśnie okupują księgarskie półki.

Książkowe must have

"Ostatnie rozdanie" Wiesława Myśliwskiego to książka, na którą czekaliśmy aż siedem lat. Myśliwski pisze długo, uważnie, w skupieniu, jakby na przekór niecierpliwemu światu, w którym nawet istotny news jest na topie tylko przez kilka minut. Jego książki warto czytać z ołówkiem w ręku, bo na każdej stronie można znaleźć zdania, które są po prostu przenikliwie mądre. „Ostatnie rozdanie” to powieść-pożegnanie. Główny bohater, dojrzały, samotny mężczyzna postanawia ruszyć w podróż ścieżkami swojej pamięci. Wehikułem staje się stary notes. Poszczególne nazwiska układają się w opowieść o życiu, które było ciągłą ucieczką od miłości. Ucieczką od Marii, do której i tak prowadzą wszystkie drogi.

Książkowe must have

Miłość niczym z powieści Marqueza zafundował nam w tym roku Arturo Pérez-Reverte. "Mężczyzna, który tańczył tango" to wciągająca powieść o uczuciu, które nie słabnie mimo upływu czasu i okoliczności, które nie sprzyjają zakochanym. Max to drobny złodziejaszek i tancerz tanga. Mecha jest żoną bogatego kompozytora. Spotykają się tylko trzy razy w życiu, ale za każdym razem ich miłość wybucha z niespodziewaną siłą. Poznają się na statku płynącym do Buenos Aires, gdzie razem tańczą najbardziej namiętnie tango swojego życia. Kolejny raz łączy ich tajemnicza misja w Neapolu, a po raz ostatni widzą się w Nicei, gdzie Max zostaje wplątany w aferę szpiegowską. Książka jest połączeniem „Miłości w czasach zarazy” Marqueza z „Szelmostwami niegrzecznej dziewczynki” Llosy. Świetna powieść na jesienny wieczór.

Książkowe must have

"Mam na imię Agnieszka, a na nazwisko Osiecka" pisze autorka wydanych niedawno "Dzienników" w jednym z pierwszych wpisów. Kiedy byłam w liceum, Osiecka bardzo mnie fascynowała. Jej teksty robiły na mnie ogromne wrażenie, a koncert "Zielono mi" z Opola mogłam oglądać godzinami. Dlatego bardzo się ucieszyłam, że mogę przeczytać "Listy na wyczerpanym papierze", intymną korespondencję Osieckiej z Przyborą, a teraz jej młodzieńcze dzienniki. Agnieszka zaczęła je pisać kiedy miała dziewięć lat i robiła to prawie do samej śmierci. W pierwszym tomie obejmującym lata 1945-1950 możemy obserwować dziewczynkę inteligentną, ambitną, często zakochaną, ale też nieco smutną, nad wyraz dojrzałą. Widać jak kształtują się jej poglądy, relacje z ludźmi, jak z dziewczynki wyrasta młoda kobieta. "Dzienniki" to też świetny tekst pokazujący realia socrealistycznej Polski. W kolejnych latach ukażą się pozostałe tomy dzienników Osieckiej.

Książkowe must have

Jako wierna czytelniczka bloga "Chustki" i fanka jej książki nie mogłam teraz nie przeczytać opowieści o Magdzie Prokopowicz, założycielce fundacji Rak'n'Roll. "Magda, miłość i rak" Aliny Mrowińskiej. To piękna książka o dziewczynie, która w wieku 27 lat poczuła w swoim ciele wyrok śmierci. Od tego granicznego momentu żyła najpiękniej jak umiała. Urodziła cudownego synka, walczyła nie tylko o siebie, ale również myśląc o nim i o wszystkich kobietach, które przychodziły po pomoc do fundacji. W historii Magdy niebywałe jest to, że mówiąc o śmierci przybliża nas ona do życia. Dla osób, które mają wśród swoich bliskich chorych na raka książka może być wsparciem, oprócz historii Magdy jest tu bowiem ujęta rozmowa z jej mężem oraz wywiad z psychoonkologiem. Książka warta uwagi wszystkich, którzy lubią spotkania z wyjątkowymi ludźmi.

Książkowe must have

Niedługo po tym, jak zaczęłam mojemu dwuletniemu synkowi czytać wieczorami "Wierszyki rodzinne" Michała Rusinka, dziecko uraczyło mnie swoim pierwszym, zrozumiałym, dla wszystkich słowem: "mama". Nie mam pojęcia czy to bezpośredni wpływ lektury czy też zbieg okoliczności, w każdym razie czytanie Rusinka polecam, nie tylko dwulatkom, ale też starszakom. Książka wzięła się z obecnego w każdej rodzinie pragnienia stworzenia drzewa genealogicznego i opisania mniej lub bardziej chlubnych przodków i członków rodziny. Każdy bowiem miał w swojej familii jakiegoś jaskiniowca, mandaryna czy woja to znaczy wuja. Znalazłby się też pewnie jakiś duch albo czarownica. Wierszyki Rusinka są zabawne, inteligentne i sprawiają przyjemność nie tylko dzieciom, ale też dorosłym. W długie jesienne wieczory mogą być inspiracją do samodzielnego rymowania na temat swojej rodziny!

🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU TEOLOGIA TOLKIENA:



 

 

Monika Bartys

Monika Bartys

Monika Bartys – zaczęła czytać w wieku trzech lat. Czytała wszystko: od książeczek o Misiu Uszatku po instrukcje obsługi. Rodzice trochę się o nią martwili i w efekcie zapisali na naukę gry na akordeonie. Oczywiście czytanie nut przegrało z czytaniem liter. Kiedy ukończyła polonistykę przez jakiś czas uczyła małe dzieci. Obecnie namawia wszystkich do czytania i kupowania książek. Prywatnie jest szczęśliwą mamą. W wolnych chwilach śpi lub… czyta.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Monika Bartys
Monika
Bartys
zobacz artykuly tego autora >

7 gadżetów do modlitwy

Chcesz podpompować wewnętrzną kondycję? Módl się. I pamiętaj – jak w każdej dyscyplinie sportu, liczy się systematyczność, dobry trener i wypasiony sprzęt. Na Stacji7 – 7 religijnych gadżetów, które powinny znaleźć się na każdej duchowej siłce.

Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

7 gadżetów do modlitwy
Chcesz podpompować wewnętrzną kondycję? Módl się. I pamiętaj – jak w każdej dyscyplinie sportu, liczy się systematyczność, dobry trener i wypasiony sprzęt. Na Stacji7 – 7 religijnych gadżetów, które powinny znaleźć się na każdej duchowej siłce.

7 gadżetów do modlitwy

RÓŻANIEC

Zwany Psałterzem Najświętszej Maryi Panny, przed każdą walką skutecznie – jak powie psalmista – „zaprawia palce do boju”. 50 Zdrowasiek w dziesiątkach wariacji: od kombinacji serafickich i karmelitańskich, po tajemnice fatimskie i nowenny pompejańskie. Polecany przez egzorcystów, mistyków, papieży i stygmatyków. Dziś, dostępny w formie pierścionka, bransoletki czy naszyjnika, w rozmiarze karty kredytowej (Uwaga! opatentowany w Polsce) lub w wersji mp3, cieszy oczy nie tylko księży i zakonników, ale też stylistów mody na światowych wybiegach. Na Stacji 7 pod mikroskopem sakralnego laboratorium:


SACROLABORKI: Różaniec. Odcinek 1: Instrukcja obsługi. Gdzie i jak się modlić?


7 gadżetów do modlitwy

KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Szybka i intensywna. Obok cudnych koronek koniakowskich, Koronka do Bożego Miłosierdzia stanowi główny towar eksportowy na świat z etykietą „made in Poland”. I choć oficjalnie wprowadzona została na rynek zaledwie parę lat temu, jest nieodłącznym elementem dnia dla milionów katolików na wszystkich kontynentach; od Łagiewnik do Melbourne.


„Od Łagiewnik do Melbourne” – Ewa K. Czaczkowska


fot. http://sofija-net.pl

CZOTKI / KOMBOSKION

Jeżeli węzły rozumie się jako jednostkę prędkości, 33 supełki na standardowej czotce to ekspresowa droga do modlitwy nieustannej. Wielokrotnie wzywając Pana, naśladujemy Jego modlitwę w Ogrójcu, gdzie „powtarzał te same słowa” (Mk 14,39), a także modlitwę niewidomego spod Jerycha, który wołał wytrwale i nie ustawał, mimo sprzeciwu tych, którzy chcieli go uciszyć. Słowa „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznym” lub nawet samo imię „Jezus” odmawia się w rytm uderzeń serca bądź zgodnie z tempem oddechu. Wprawdzie czotki są domeną prawosławia, ale coraz większą popularność zyskują też w Kościele katolickim, a nawet w niektórych kościołach protestanckich.


fot. http://www.tabletzdusza.pl

BREWIARZ

Kolejna porcja ćwiczeń na systematyczność. Liturgia Godzin, czyli modlitwa codzienna Ludu Bożego sprawowana jest nie tylko według klucza następujących po sobie pór roku, ale też poszczególnych części dnia i nocy. Ten średniowieczny zegarek od samego świtu wprowadza nas w rzeczywistość nieba i aż po zmierzch – uświęca czas.


7 gadżetów do modlitwy

Na pierwszych ikonach przedstawiano wyłącznie Matkę Boską z Dzieciątkiem Jezus (do tego typu ikon należy ikona Matki Boskiej Częstochowskiej)

IKONA

Trochę jak zestaw stereo – z jednej strony wyraża boskie treści, z drugiej: sam słucha. Bo jak tłumaczy teologia ikony, ten święty wizerunek zapewnia wiernym łączność ze świętym, i poprzez jego wstawiennictwo – pomaga pogłębić życie duchowe. Więc nawet jeśli, jak dowodzą historycy, tradycja wykonywania ikon wcale nie sięga czasów apostolskich, warto od czasu do czasu pokontemplować jakieś cudne Oblicze.


7 gadżetów do modlitwy

ŚWIECZKA

Gadżety, o których często zapominamy, choć w liturgii Kościoła są atrybutem nieodłącznym. Lampiony, gromnice, paschały, znicze. Płonące świece to symbol wzniesienia się duszy do Boga; oznaka obecności Tego, który jest Światłością Świata i Światłem na oświecenie pogan. I przede wszystkim iskierka, która powinna w nas samych krzewić światło wiary. Więcej o właściwościach łatwopalnych duszy w encyklice papieży – Lumen Fidei:


„7 najpiękniejszych cytatów z Lumen fidei”- Beata Zajączkowska


fot. http://www.wolczyk.pl

KLĘCZNIK

Na czym jeszcze można się modlić? Na kolanach! A co by przykrości swej ziemskiej powłoce za nadto nie sprawić, otulmy się odrobiną designu. Na zdjęciu klęcznik, na którym wygodnie mijają długie godziny modlitw, a i przysnąć nietrudno.

🔷 POSŁUCHAJ PODCASTU POPFICTION:


 

 

Dorota Paciorek

Dorota Paciorek

Wymienianie ksiąg Starego Testamentu idzie jej zdecydowanie słabiej niż recytacja odcieni Pantone. Ale ma hopla na punkcie Jezusa z Nazaretu i uważa, że chrześcijaństwo to najradośniejsza religia na świecie (choć złośliwi wliczają ten entuzjazm w profity neofity). Od niedawna zajmuje się designem chrześcijańskim i wciąż wierzy, że sztuka użytkowa w Kościele nie musi ograniczać się do plastikowych Maryjek z odkręcaną główką na wodę święconą. Lubi malować ikony i robić memy na Facebook’u. Nie lubi gdy muchy zjadają jej pigment z ikon i gdy nieznajomi użytkownicy kradną obrazki z fejsa zamiast je udostępniać.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dorota Paciorek
Dorota
Paciorek
zobacz artykuly tego autora >
Share via