4 ulubione, tradycyjne źródła

… z których czerpię wiedzę o świecie, gdy wyłączą mi Internet i nie dowiozą do kiosków tygodników.

4 ulubione, tradycyjne źródła

Ksiądz Benedykt Chmielowski, Nowe Ateny (…)

Mądrym dla memoryału,

Idiotom dla nauki, Politykom dla praktyki,

a Melancholikom dla rozrywki

Ksiądz Benedykt, nie wyściubiając nosa zza biurka i nie weryfikując pisaniny z realem, odnotowuje i kompiluje to, co uda mu się znaleźć. Jego encyklopedia wyjaśnia więc nie tylko, że „nade drzwiami pysek wilczy dla prezerwatywy od czarów” umieszczać trzeba, ale też, że  „włosy miętkie znaczą człeka bojaźliwego bo mają podobieństwo z szerścią bojaźliwych zwierząt: jelenia, zaiąca, owcy”.

Benedykt Chmielowski Wikipedia:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_Chmielowski

Link do treści online:

http://literat.ug.edu.pl/ateny/index.htm#spis


(…) Więcej w książce Szymona Hołowni i Marcina Prokopa „Wszystko w porządku. Układamy sobie życie”, Wydawnictwo „Znak”.


4 ulubione, tradycyjne źródła

Samuel Bogumił Linde, Słownik języka polskiego.

Daj się zaskoczyć!

Pierwszy polski słownik. Dziewiętnastowieczna Wikipedia. Umiłowana przeze mnie, zwłaszcza jeśli idzie o wiedzę z zakresu medycyny „Tchawica – rura w gardle, którą duch idzie”; i zachowań zwierząt „Mopsy – pieski małe na łonach tylko dam pieszczone”.

Samuel Linde Wikipedia:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Samuel_Linde

Fragmenty Pierwszego polskiego słownika online:

http://www.archive.org/stream/sownikjzykapols00lindgoog#page/n6/mode/2up


(…) Więcej w książce Szymona Hołowni i Marcina Prokopa „Wszystko w porządku. Układamy sobie życie”, Wydawnictwo „Znak”.



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

9 wynalazków, na które czekam z rosnącą niecierpliwością

„Tak, one tu są i tańczą dla was” – mógłby zaśpiewać zespół Weekend o gadżetach, które opisuję poniżej. Już nie science fiction, ale jeszcze nie codzienność. Już teraz warto wiedzieć, na co się przygotować i na co zbierać kasę.

Teleport

Muchom wstęp wzbroniony

Teleporty w literaturze i kinie służą głównie do podróży międzyplanetarnych, ale mnie wystarczyłyby nawet takie urządzenia średniego zasięgu, pozwalające na popołudniowy lub weekendowy wyskok do jakiegoś fajnego miejsca w Europie. Jedno wiem na pewno, trzeba w nich montować środki owadobójcze. To moja prywatna trauma po filmie "Mucha" Davida Cronenberga


(…) Więcej w książce Szymona Hołowni i Marcina Prokopa „Wszystko w porządku. Układamy sobie życie”, Wydawnictwo „Znak”.


Zapach w kinie, telewizji i sieci

Pachnące kanały

Wyobrażacie sobie, że w kinie nie tylko widzicie i słyszycie to, co się dzieje na ekranie, ale również – czujecie? Kłopotliwe byłoby tylko uwęchowienie niektórych filmów – kto wtedy chciałby oglądać "Kanał" Wajdy?

http://www.youtube.com/watch?v=LeO8OXBxfvE

Czapka niewidka

Marcin Kot

Czapka niewidka to w mojej branży rzecz nadzwyczaj przydatna. „Bardzo fajna rola, świetnie zagrane, jestem pod wielkim wrażeniem” – rzucił pewien przyglądający mi się na lotnisku celnik. „A to super, bardzo dziękuję” – ukłoniłem się, myśląc, że chodzi o jakieś moje niedawne występy w porannym programie telewizyjnym. Po chwili dodał: „No, ale pewnego dnia i tak się wszyscy z Ryśkiem spotkamy w niebie”. Wtedy skojarzyłem, że akurat w telewizji puszczano "Skazanego na bluesa", film Kidawy-Błońskiego o Riedlu i o Dżemie, w którym główną rolę grał Tomasz Kot. Podobno, co wiem również od niego, często bywa ze mną mylony. Ale jest sprawiedliwość na tym świecie – jemu z kolei ciągle każą pozdrawiać panią Dorotkę…

Ryszard Riedel Wikipedia:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Riedel

9 wynalazków, na które czekam z rosnącą niecierpliwością


(…) Więcej w książce Szymona Hołowni i Marcina Prokopa „Wszystko w porządku. Układamy sobie życie”, Wydawnictwo „Znak”.


Wehikuł czasu

Powrót do przeszłości

W "Powrocie do przyszłości", oglądanym z wypiekami na twarzy w kinie „Moskwa” bardziej podobała mi się uśmiechająca się do mnie z ekranu kolorowa amerykańska teraźniejszość niż kusząca perspektywa skoków w czasie. Kiedy jednak parę lat później doszedłem do wniosku, że i ja chętnie wybrałbym się w podróż do innych epok, szczególnie ciepło myślałem o krótkim wypadzie w późne lata sześćdziesiąte, które upływały pod hasłem „rozpinajcie swoje rozporki równie często jak wasze umysły”.

Gwiazda Śmierci

Razem zbudujmy superbroń!

Amerykanie to jednak poważni ludzie. Bo w jakim innym kraju pełnomocnik prezydenta oficjalnie odniósłby się do obywatelskiej inicjatywy postulującej zbudowanie znanej z "Gwiezdnych wojen" kosmicznej superbroni, zdolnej anihilować całe planety?


(…) Więcej w książce Szymona Hołowni i Marcina Prokopa „Wszystko w porządku. Układamy sobie życie”, Wydawnictwo „Znak”.



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas