Nasze projekty

„Opuścili nas wszyscy. Najgorszy los czeka kobiety i dziewczynki”. Apel o modlitwę za Afgańczyków

W Afganistanie wybuchła wojna domowa. W niedzielę talibowie wkroczyli do stolicy, przejmując władzę w kraju. Ashraf Ghani uciekł z Afganistanu. Tysiące ludzi chce opuścić kraj - na lotnisku panuje chaos. Papież Franciszek zaapelował o modlitwę w intencji Afgańczyków. Prosił o nią także ojciec Giovanni Scalese, włoski misjonarz.

fot. mhrezaa / Unsplash

Papież prosi o modlitwę o pokój

Drodzy bracia i siostry, przyłączam się do jednomyślnego zaniepokojenia z powodu sytuacji w Afganistanie. Proszę was, abyście wraz ze mną modlili się do Boga pokoju, aby ustał szczęk broni, i aby można było znaleźć rozwiązania przy stole dialogu. Tylko w ten sposób udręczona ludność tego kraju – mężczyźni i kobiety, starcy i dzieci będą mogli powrócić do swoich domów, żyć w pokoju i bezpieczeństwie, przy pełnym wzajemnym szacunku – mówił Franciszek po niedzielnej modlitwie „Anioł Pański”.

Tego samego dnia, po południu talibowie wkroczyli do Kabulu i przejęli władzę w kraju. W ciągu kilku dni opanowali cały kraj, kończąc swoją ofensywę w stolicy. Od niemal 20 lat w walce z talibami wspierali Afgańczyków Amerykanie i żołnierze z państw NATO. Na początku lipca wyjechały z Afganistanu ostatnie ich oddziały. Od tego czasu talibowie wrócili do natarcia i odzyskania władzy w kraju.

„Opuścili nas wszyscy”

W Afganistanie wybuchł chaos. „Opuścili nas wszyscy. Najgorszy los czeka kobiety i dziewczynki” – w tym dramatycznym tonie sytuację w Afganistanie opisuje Pashtana Zalmai Khan Durrani. Znajduje się ona w zdobytym przez talibów Kandaharze. Wskazuje na dramatyczną sytuację humanitarną Afgańczyków i rozpacz ludzi, którzy nie mogą uwierzyć, jak szybko i radykalnie zmienia się sytuacja w ich ojczyźnie.

Reklama
Reklama

Durrani ma 23 lata i kieruje jedną z największych afgańskich organizacji zajmujących się kształceniem kobiet. Przed ofensywą talibów z jej pomocy korzystało ponad 7 tys. Afganek. Teraz donoszą mi o dokonujących się gwałtach, wzroście przemocy i wymazywaniu przez talibów tych niewielkich zdobyczy cywilizacyjnych, jakie udało nam się zyskać w ciągu ostatnich dwóch dekad, jak choćby edukacja kobiet – mówi Durrani. Wyznaje, że dla jej pokolenia powrót talibów jest horrorem, o którym słyszeli jedynie z opowieści rodziców.

Ludzie masowo uciekają przed talibami

Sytuacja humanitarna jest dramatyczna. Nie wiem jak długo talibowie pozwolą działać organizacjom pozarządowym dostarczającym żywność i lekarstwa – mówi z kolei Arianna Briganti, z włoskiej organizacji 9onlus, która od lat pomaga w Afganistanie.

Żyjemy w atmosferze niedowierzania, wprost trudno jest pojąć to, co wydarzyło się w ciągu kilka minionych dni. Nawet w najczarniejszych scenariuszach nikt nie wyobrażał sobie takiej tragedii. Ludzie masowo uciekają przed talibami, jednak pozostaje coraz mniej miejsc, gdzie mogą się schronić – powiedziała Radiu Watykańskiemu Briganti.

Reklama
Reklama

Kobiety odesłane z pracy do domu

Przyznała też, że jest w kontakcie z kobietami, które w czasie pandemii korzystały z organizowanych przez 9onIus kursów online. Opowiadają straszne rzeczy. Obawiają się krwawej wojny. Dla nich bardzo trudno jest zgodzić się na obecną sytuację. Wiele z nich studiowało, pracowało, a teraz nie mogą nawet same wyjść na ulicę i nie wiedzą jaka czeka ich przyszłość. Dopóki możemy prowadzimy dla nich kursy w internecie i działamy w różnych miejscach Afganistanu zapewniając potrzebującym opiekę medyczną i dostarczając najbiedniejszym rodzinom żywność“ – mówi.

Jak przypomina Reuters, talibowie w czasie swych rządów w latach 1996-2001 narzucili surowe prawo islamskie i zabronili kobietom pracy w Afganistanie. Dziś kobiety także obawiają się powrotu radykalnego prawa szariatu, który propagują talibowie. Chcą oni na przykład zakazać edukacji dziewczyn powyżej 12 lat. W ostatnich dniach w Kandaharze uzbrojeni napastnicy odprowadzali kobiety do domów i kazali im nie wracać do pracy.

„Módlcie się za Afganistan”

„Przemoc, głód, wygnanie i ogromna niepewność” – w tych słowach sytuację w Afganistanie opisuje ojciec Giovanni Scalese. Włoski barnabita jest przełożonym misji katolickiej w tym kraju. Przeżywamy dni wielkiego niepokoju w oczekiwaniu na nadchodzące wydarzenia. Apeluję do słuchaczy Radia Watykańskiego o modlitwę. Proszę módlcie się, módlcie się, módlcie się za Afganistan! – apelował na falach papieskiej rozgłośni ojciec Scalese.

Reklama

os, PolsatNews, CaticanNews / Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę