video-jav.net

Autentyczny pierścień Piłata odnaleziony w Izraelu

Badania przeprowadzone w Izraelu przy użyciu specjalnej technologii potwierdziły autentyczność pierścienia, odnalezionego 50 lat temu w pobliżu Betlejem. Pierścień należał do Poncjusza Piłata.

Polub nas na Facebooku!

Zastosowana technologia pozwoliła odczytać wyryte na nim imię: Pilatus. Zdaniem prof. Dany’ego Schwartza z Uniwersytetu Hebrajskiego jest więc wysoce prawdopodobne, że pierścień ten należał do piątego prefekta Judei, którego znamy z Ewangelii. Piłat to imię rzadko występujące w tym regionie. Praktycznie rzecz biorąc nie znamy tam żadnego innego Piłata z I w.

Pierścień został znaleziony wśród setek innych artefaktów w latach 1968-1969 podczas prac archeologicznych prowadzonych pod kierunkiem Gideona Foerstera w sekcji grobowca Heroda i pałacu w Herodium, używanego podczas pierwszego powstania żydowskiego w latach 66-73 po Chrystusie. Niedawno obecnie kierujący pracami w tym miejscu archeolog Roi Porat wydał zlecenie dokładnego czyszczenia pierścienia i zbadania go w laboratorium.

Pierścień jest wykonany z miedzi i był używany na co dzień jako pieczęć. Posługiwał się nim albo sam Piłat, albo jakiś wysoki urzędnik uprawniony do używania jego pieczęci. Jak podaje dziennik “Haaretz”, za autentycznością znaleziska przemawia również fakt, że ten typ pierścienia był właściwy dla klasy ekwitów, do której należał Poncjusz Piłat.

ad, KAI, Time of Israel

Kamerun: uwolniono trzech porwanych klaretynów

W Kamerunie uwolniono trzech uprowadzonych 23 listopada zakonników ze zgromadzenia klaretynów. W rękach porywaczy znajduje się nadal świecki kierowca, który towarzyszył duchownym.

Polub nas na Facebooku!

Księża: Jude Thaddeus Langhe i Placide Muntong Gweh oraz seminarzysta Abel Fondem Ndia zostali porwani przez uzbrojonych mężczyzn, gdy jechali z pomocą humanitarną dla ofiar konfliktu w anglojęzycznej części kraju.

Kilka dni wcześniej w północno-zachodnim regionie Kamerunu doszło do masakry, w której zamordowano 30 osób. Zarówno wojsko, jak i aktywiści anglojęzyczni oskarżają się nawzajem o dokonanie tej zbrodni.

Do zamieszek między anglojęzyczną a frankofońską częścią Kamerunu dochodzi od 2016 r., kiedy to aktywiści anglojęzyczni oskarżyli Kameruńczyków mówiących po francusku o marginalizowanie ich i nierówne traktowanie. Ich protesty najpierw doprowadziły do wielkich strajków, a następnie do krwawych starć między wojskiem a secesjonistami z zachodniej części tego afrykańskiego kraju.


KAI