video-jav.net

Peregrynacja relikwii bł. Karola de Foucauld

W archidiecezji poznańskiej rozpoczęła się peregrynacja relikwii bł. Karola de Foucauld. Stanowi ona kolejny etap wędrówki relikwii tego Małego Brata Jezusa po Polsce z okazji obchodzonej w grudniu tego roku setnej rocznicy męczeńskiej śmierci błogosławionego.

Polub nas na Facebooku!

Peregrynacja rozpoczęła się w niedzielę 16 października w kościele parafialnym w podpoznańskiej Mosinie, a zakończy się 30 dnia tego miesiąca w domu Wspólnoty Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej w Bąblińcu. W międzyczasie relikwie nawiedzą m.in. kilka poznańskich parafii, Arcybiskupie Seminarium Duchowne, wybrane domy zakonne i jadłodajnie dla ubogich. Zagoszczą też w Duszpasterstwie Akademickim Plus działającym przy klasztorze poznańskich franciszkanów i na spotkaniu Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia w poznańskiej parafii pw. św. Michała Archanioła.

Organizacji peregrynacji relikwii bł. Karola de Foucauld po archidiecezji podjął się diakon Jakub Drosik, który należy do grupy osób odpowiedzialnych za obchody 100. rocznicy narodzin dla nieba bł. Karola de Foucauld, a zarazem do wywodzącej się od błogosławionego duchowej rodziny, do której należą osoby różnych stanów na całym świecie.

Jak zaznacza diakon Drosik, ideał powołania nazaretańskiego bł. Karola de Foucauld zawiera się w słowach: kochać Boga, być Mu oddanym i posłusznym oraz naśladować Go całym swoim życiem.

– Brat Karol pokazuje, jak żyć w dzisiejszym świecie Jezusem. Dzięki niemu ponownie odkrywam, jak ważny jest każdy człowiek. Staram się więc, aby każda napotkana osoba była moim bratem i siostrą – przyznaje diakon Jakub Drosik dodając, że duchowość de Foucauld pomaga mu być bliżej Jezusa. – Niesamowite jest w niej to, że pozwala ona odkryć, że Jezus jest nie tylko naszym Panem i Zbawicielem, ale nade wszystko Bratem i Przyjacielem – podkreśla.

Karol de Foucauld przyszedł na świat w 1858 r. w katolickiej rodzinie we Francji. Kiedy miał sześć lat zmarli oboje mu rodzice, a jego wychowaniem zajęli się dziadkowie. Jako nastolatek stracił wiarę, został kadetem szkół wojskowych i prowadził beztroskie życie.

W wieku 23 lat, będąc już żołnierzem w randze podporucznika, trafił do Algierii, gdzie po raz pierwszy spotkał się z pustynią i z islamem. Już w 1882 r. porzucił wojsko i w przebraniu wędrownego kupca żydowskiego przemierzył Maroko, a następnie przebywał w Algierze. Po powrocie do Paryża w 1886 r. i spotkaniu charyzmatycznego spowiednika, doświadczył nawrócenia i rozpoczął zupełnie inne życie: odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej, gdzie m.in. odwiedził Nazaret, przebywał na rekolekcjach w klasztorach trapistów i benedyktynów.

Ostatecznie w 1890 r. wstąpił do zakonu Trapistów, a z czasem odkrył swoje powołanie nazaretańskie. Udał się ponownie do Ziemi Świętej i w 1899 r. stworzył Regułę Pustelników Najświętszego Serca i Konstytucje Małych Braci Jezusa. Po powrocie do Francji przyjął święcenia kapłańskie, a następnie wyjechał do Algierii. Tam podjął się pracy charytatywnej, walczył z niewolnictwem praktykowanym przez miejscową ludność.

Osiadł w krainie Tuaregów, muzułmańskiego ludu koczowników i wśród nich, w masywie górskim w środkowej Saharze, zbudował pustelnię, gdzie w 1911 r. odprawił pierwszą Mszę św. W 1914 r. postanowił pozostać na zawsze w Tamanrasset, głównym mieście Tuaregów. W 1916 r. zamieszkałe przez nich regiony zaatakowało plemię Senussów, z rąk których poniósł śmierć.

W 2005 r. brat Karol został wyniesiony na ołtarze przez papieża Benedykta XVI, który już wiele lat wcześniej mówił o aktualności duchowości Nazaretu zainspirowanej w Kościele przez tego błogosławionego.


bt / Poznań

 

Konseracja kościoła przy Sanktuarium św. Jana Pawła II

„Wybudowaliśmy to Centrum, żeby Ojciec Święty nadal przemawiał – do współczesnych, ale i przyszłych pokoleń” – powiedział w niedzielę w Krakowie kard. Stanisław Dziwisz, który dokonał konsekracji kościoła przy Sanktuarium św. Jana Pawła II.

Polub nas na Facebooku!

Kard. Stanisław Dziwisz przewodniczył w niedzielę Mszy św. w czasie której dokonano konsekracji kościoła górnego przy Sanktuarium św. Jana Pawła II na krakowskich „Białych Morzach”. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele episkopatu związani z metropolią krakowską a także władze państwowe i samorządowe.

W procesji wejścia wniesiono relikwie św. Jana Pawła II – patrona świątyni. Następnie kustosz sanktuarium ks. Jan Kabziński przekazał ukończoną budowlę metropolicie krakowskiemu. „Sanktuarium Świętego Jana Pawła II to pierwsza w Krakowie świątynia poświęcona papieżowi Polakowi, zbudowana dla uczczenia Jego osoby i pontyfikatu. Sanktuarium jest częścią wciąż powstającego Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, które jest największym i najważniejszym ośrodkiem kultu Świętego w Polsce. Głównym inicjatorem i jego pomysłodawcą jest metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz” – mówił ks. Kabziński po czym przedstawił historię budowy papieskiego sanktuarium.

Następnie na znak nowego życia otrzymanego w chrzcie św. wierni zostali pokropieni wodą. W tym momencie poświęcono także nowe organy w kościele górnym (52-głosowy instrument wyprodukowała i zainstalowała uznana w Polsce i na świecie firma Zakłady Organowe „Zych” z Wołomina). Przed Liturgią Słowa metropolita krakowski w symboliczny sposób przekazał lekcjonarz czytającym.

Kard. Dziwisz w czasie homilii podkreślił, że „podziw i wdzięczność za dar świętego papieża przybiera różne formy” – dokumentacja nauczania, pomniki, nazwanie jego imieniem ulic i placów, ośrodków charytatywnych, kulturalnych i edukacyjnych. Kaznodzieja przypomniał, że już tysiąc trzysta szkół w Polsce, od przedszkoli po uniwersytety, nosi imię Jana Pawła II. „W ten fenomen w sposób szczególny wpisuje się Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, którego sercem jest konsekrowane dziś Sanktuarium” – zaznaczył kard. Dziwisz i przypomniał, że w tym roku odwiedzili je uczestnicy Światowych Dni Młodzieży i papież Franciszek.

Hierarcha zaznaczył, że konsekracja kościoła to szczególny akt, wieńczący lata planowania, budowy, wyposażania i upiększania świątyni. Podkreślił, że „staje się ona domem Bożym, przestrzenią oddaną Bogu na własność, ale także przestrzenią dla wspólnoty uczniów Jezusa, która tutaj gromadzi się na modlitwę i sprawowanie Eucharystii”. „Tutaj ziemia spotyka się z niebem. Tutaj doczesność spotyka się z wiecznością. Tutaj człowiek spotyka się ze swoim Stwórcą i Zbawicielem” – mówił kard. Dziwisz.

„Oddajemy dziś tę świątynię Bogu, ale pragniemy, aby jako sanktuarium stała się ona miejscem szczególnej pamięci o Janie Pawle II” – mówił były papieski sekretarz zaznaczając, że „Białe Morza” są związane z ważnym etapem życia Karola Wojtyły – „jego pracy w zakładach Solvayu w czasie wojny”. „Chcemy utrwalać pamięć o jego wyjątkowej osobie, która nadal przemawia, inspiruje, stanowi punkt odniesienia dla wielu ludzi na całym świecie. W tym Sanktuarium i w Centrum pragniemy zapisać i utrwalić dziedzictwo ducha, które nam zostawił, aby służyło następnym pokoleniom. Jest to nasz wielki przywilej, ale również obowiązek i wyraz wdzięczności za pontyfikat świętego papieża przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia wiary chrześcijańskiej” – podkreślił kard. Dziwisz.

Po homilii odśpiewano Litanię do Wszystkich Świętych. Następnie kard. Dziwisz w podstawie ołtarza umieścił relikwie św. Stanisława, patrona Archidiecezji Krakowskiej na znak starożytnego zwyczaju, gdy na grobach męczenników sprawowano Eucharystię. Następnie ołtarz został namaszczone olejem krzyżma przez metropolitę krakowskiego a biskupi pomocniczy namaścili ściany świątyni. Kolejno górnicy z kopalni w Wieliczce postawili na ołtarzu rozżarzone węgle z których wzniósł się dym kadzidła napełniając świątynię. Ołtarz został nakryty obrusem, przystrojony kwiatami oraz postawiono na nim lampki. Światło na ołtarzu zapalił kard. Dziwisz a do miejsc namaszczenia świątyni zanieśli je rycerze Jana Pawła II.

W czasie procesji z darami do ołtarza przyniesiono chleb i wino. Ministrowie z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ofiarowali dla sanktuarium kielich mszalny – dar od Rządu RP. Siostry sercanki przyniosły do ołtarza trzy ornaty dla budujących się na Ukrainie kościołów – jest to dawny zwyczaj dzielenia się przez świątynie już wybudowane z tymi, które jeszcze powstają.

Po Komunii św. Najświętszy Sakrament w uroczysty sposób przeniesiono do tabernakulum.

Na zakończenie Mszy św. odczytano list od prezydenta Andrzeja Dudy. Kustosz sanktuarium podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do wybudowania świątyni – w pierwszej kolejności kard. Stanisławowi Dziwiszowi, metropolicie krakowskiemu oraz autorowi projektu architektonicznego inż. Andrzejowi Mikulskiemu.

Samemu kustoszowi sanktuarium, który od początku koordynował budowę Centrum „Nie lękajcie się!” podziękował kard. Dziwisz.

„Wybudowaliśmy to Centrum, żeby Ojciec Święty nadal przemawiał – do współczesnych, ale i przyszłych pokoleń. Dlatego jego osoba została tu zapisana, jego dziedzictwo pragniemy, aby było zapisane, studiowane i żeby inspirowała nadal nas Polaków i tych wszystkich, którzy będą tu przybywać jako pielgrzymi” – mówił były papieski sekretarz.

„Niech ten kościół, to sanktuarium będzie wotum naszego narodu, wotum jako dziękczynienie za dar Jana Pawła II dla narodu, dla Kościoła, dla ludzkości” – mówił kard. Dziwisz zaznaczając, że papieskiego sanktuarium to „wspólne dzieło Polaków i przyjaciół z całego świata, którzy kochają Jana Pawła II i inspirują się jego nauczaniem”.

Kard. Dziwisz wraz z biskupami oraz przedstawicielami władz państwowych i samorządowych złożyli podpisy pod aktem konsekracji świątyni.

Po zakończeniu liturgii zaproszono wszystkich wiernych do ucałowania ołtarza tak, jak całuje go celebrans na początku i końcu Mszy św. na znak szacunku dla miejsca, w którym dokonuje się Najświętsza Ofiara.

„Najważniejszą ideą tej świątyni jest przypominać o papieżu, o Janie Pawle II, o tym jakiego go pamiętamy, o różnych wydarzeniach z jego życia” – mówi architekt Andrzej Mikulski. Kościół św. Jana Pawła II zlokalizowano na osi łączącej Sanktuarium Jana Pawła II z Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. „To ukierunkowanie Sanktuarium św. Jana Pawła II posiada wymiar symboliczny i ma przekazywać myśl, że papież Jan Paweł II wskazuje na Miłosierdzie Boże” – wyjaśnia Mikulski.


pra / Kraków