video-jav.net

Święty Maksymilian Kolbe. Zwyczajny, niezwyczajny

Kiedy miał 12 lat, ukazała mu się Najświętsza Maryja Panna, trzymająca w rękach dwie korony: białą i czerwoną. Pierwsza symbolizowała czystość, druga męczeństwo. Matka Boża zapytała, którą wybiera. Odpowiedział, że obie.

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Działo się to w jego parafialnym kościele w Pabianicach. Rok później młody Kolbe wstąpił do niższego seminarium Braci Mniejszych Konwentualnych we Lwowie i przyjął imię Maksymilian.

Studia kończył w Rzymie, gdzie po raz pierwszy zetknął się z masońskimi demonstracjami, które odbywały się pod sztandarem Lucyfera gromiącego Michała Archanioła.

Święty Maksymilian Kolbe. Zwyczajny, niezwyczajny

Przekonany, że zaczęła się „Era Niepokalanej”, w której zgodnie z proroctwem zawartym w Księdze Rodzaju – to Ona zmiażdży głowę węża – założył Niepokalanów – olbrzymi i nowoczesny kompleks klasztorny w Teresinie pod Warszawą, wydawnictwo i rozgłośnię radiową. W planach miał również budowę lotniska oraz wytwórni filmowej.

W 1930 roku ojciec Maksymilian Kolbe wyjechał na Daleki Wschód. Trafił też do Nagasaki i tam zaczął wydawać pismo „Rycerz Niepokalanej” (dzisiaj jest to jedno z najbardziej nakładowych czasopism religijnych w Polsce). Przed wybuchem drugiej wojny światowej krajowy nakład tego periodyku wynosił 750 tysięcy, a czasem milion egzemplarzy.

Podczas pobytu w Japonii ojciec Maksymilian Kolbe zdobył ogromne doświadczenie wydawnicze, edytorskie i duchowe. Tam też udało mu się wybudować klasztor-miasto o nazwie Ogród Niepokalanej (Mugenzai no Sono), gdzie zorganizował nową wspólnotę franciszkańską.

Miał też plan założyć inne Miasta Niepokalanej w równie egzotycznych częściach świata, jednak zmuszony był wrócić do kraju, aby pokierować największym wówczas klasztorem na świecie, zrzeszającym blisko 700 braci i kandydatów do zakonu.

Fr.Maximilian_Kolbe_1939

Święty Maksymilian Maria Kolbe w 1939 roku

Kiedy po wybuchu II Wojny Światowej większość mieszkańców klasztoru zmuszona została na skutek prześladowań do opuszczenia Niepokalanowa, w jego murach schronili się uciekinierzy, rebelianci, ranni i bezrobotni – także ci, pochodzenia żydowskiego. Ta postawa ojca Maksymiliana i franciszkanów mieszkających w Niepokalanowie wywołała konflikt z nową władzą, nasiliły się przesłuchiwania. Ojciec Maksymilian kilka razy przebywał w więzieniu. Ostatni raz zabrano go 17 lutego 1941, zdążył powiedzieć tylko:

„Idę służyć Niepokalanej w innym obozie pracy”.

14 sierpnia 1941 roku zmarł śmiercią męczeńską w Auschwitz, po podaniu zastrzyku z fenolem.

W 1982 roku papież Jan Paweł II ogłosił go świętym.

Modlitwa do świętego Maksymiliana:

Święty Maksymilianie! Radujemy się wielką chwałą Twoją i dziękujemy Bogu za to, że tak Cię wywyższył i wsławił w obliczu świata.

Umiłowany nasz bracie! Cały naród składa Ci hołd. Serca nasze są pełne wdzięczności dla Ciebie, za Twoje oddanie się Bogu, Matce Chrystusowej i człowiekowi. Rozumiesz nasze potrzeby, pragnienia, troski i udręki. Dlatego z ufnością Ci je polecamy.

Święty Maksymilianie, patronie trudnych czasów i męczenniku miłości – módl się za nami!


Więcej o świętych poczytaj w kategorii “Święci”.


Judyta Syrek

Judyta Syrek

Manager ds PR i z-ca redaktora naczelnego portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Współprowadzi program w TVP1 z o. Leonem Knabitem OSB "Sekrety mnichów. Ojca Leona przepis na udane życie".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Matka Teresa – Święta “od ciemności”

Pomagająca potrzebującym, uśmiechnięta, pełna wiary - taką ją zapamiętaliśmy. „Jeśli kiedykolwiek będę Świętą - na pewno będę Świętą od »ciemności«. Będę ciągle nieobecna w Niebie - aby zapalać światło tym, którzy są w ciemności na ziemi.” - pisała Matka Teresa z Kalkuty.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Gdybyś tylko wiedziała, jaka jestem szczęśliwa, zostawszy małą oblubienicą Chrystusa. Nie mogłabym zazdrościć nikomu, nawet tym, którzy cieszą się szczęściem uznawanym przez świat za doskonałe, ponieważ ja odczuwam szczęście absolutne, nawet wówczas, kiedy cierpię w jakiś sposób dla swojego ukochanego Oblubieńca.

 

matkateresa1

 

W Indiach panuje palący upał. Kiedy chodzę, czuję, jakbym miała ogień pod stopami, od którego płonie całe moje ciało. Kiedy jest najtrudniej, pocieszam się myślą, że w ten sposób ratowane są dusze i że dobry Jezus cierpiał za nie o wiele większe męki. (…) Życie misjonarki nie jest usłane różami, w rzeczywistości raczej cierniami; niemniej jednak jest to życie pełne szczęścia i radości, kiedy myśli ona, że robi to, co robił Jezus, kiedy był na ziemi, i że realizuje jego przykazanie: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody!”

 

matkateresa2

 

Dlaczego musimy całkowicie oddać się Bogu? Ponieważ On oddał się nam. Jeśli Bóg, który nic nam nie jest dłużny, gotów jest dać nam nie mniej niż siebie całego, czy powinniśmy odwzajemnić się jedynie cząstką siebie? Całkowite oddanie się Bogu jest drogą do otrzymania samego Boga. Ja oddaję się Bogu, a Bóg mnie. Żyję dla Boga i rezygnuję z siebie samej. W ten sposób skłaniam Boga, aby żył dla mnie. Zatem chcąc posiąść Boga, musimy pozwolić Mu posiąść naszą duszę.

 

matkateresa3

 

Dla dobrego Boga nic nie jest małe, ponieważ On jest wielki, a my takie maluczkie – to dlatego pochyla się nad nami i zawraca sobie głowę czynieniem dla nas owych małych rzeczy – żeby dać nam szansę udowodnienia naszej miłości do Niego. Ponieważ On to czyni, są to rzeczy wielkie. Nie może uczynić nic małego; są one nieskończone. Tak, moje drogie dzieci, zachowujcie wierność w małych uczynkach miłości, niewielkich ofiarach – w małym wewnętrznym umartwieniu – w wierności szczegółom Reguły – to da wam życie w świętości – upodobni was do Chrystusa.

 

matkateresa4

 

Dopiero wówczas gdy zdamy sobie sprawę z naszej nicości, naszej pustki, Bóg może nas wypełnić sobą. Kiedy staniemy się pełne Boga, możemy przekazywać Go innym, bowiem z obfitości serca usta mówią.

 

matkateresa5

 

Prawdziwa miłość jest oddaniem się. Im bardziej kochamy, tym bardziej się oddajemy. Jeśli naprawdę miłujemy dusze, musimy być gotowe zająć ich miejsce, wziąć na siebie ich grzechy i stanąć w obliczu Bożego gniewu. Tylko w ten sposób możemy stać się dla nich środkiem, a one będą naszym celem. Musimy być żyjącymi ofiarami całopalnymi, ponieważ takich nas potrzebuje świat. Ponieważ oddając to niewiele, co posiadamy, oddajemy wszystko – a miłość, która pobudza nas do dawania, nie ma granic.

 

matkateresa6

 

Dzisiaj Bóg wciąż kocha świat. Posyła Was i mnie, by udowodnić, że kocha ten świat, że wciąż ma dla niego litość. To my musimy być Jego miłością, Jego współczuciem w dzisiejszym świecie. Lecz żeby potrafić kochać, musimy mieć wiarę, albowiem wiara w działaniu jest miłością, a miłość w działaniu jest służbą.

 

matkateresa7

 

Wszystkie cytaty pochodzą z książki “Pójdź, bądź moim światłem”, zbioru zapisków Matki Teresy z Kalkuty.

Matka-Teresa_Pojdz_2015_popr_500pcxPolecamy książkę “Pójdź, bądź moim światłem”. Prywatne zapiski “Świętej z Kalkuty”

Matka Teresa z Kalkuty, niestrudzenie niosąca pomoc najuboższym i zapomnianym, uśmiechnięta, z przekonaniem mówiąca o Bogu – taki obraz „świętej z Kalkuty” wyłania się z tysiąca zdjęć, filmów i książek. „Pójdź, bądź moim światłem” to niezwykła historia, która do tego wyobrażenia dodaje całkiem nową wartość. Opracowane przez Briana Kolodiejchuka, postulatora jej procesu kanonizacyjnego, listy błogosławionej to wciągająca narracja, która odsłania wstrząsającą prawdę o duchowym życiu Matki Teresy, „straszliwej ciemności”, w której była pogrążona przez 50 lat.

>>> Kup teraz <<<

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >