Marcin Przeciszewski: Stolica Apostolska o dialogu religii w świecie konfliktów
Trzy watykańskie dykasterie opublikowały właśnie wspólny dokument "Droga nadziei" o dialogu międzyreligijnym, również z judaizmem. Tekst potwierdza wszystkie tezy marcowego listu Episkopatu Polski, który spotkał się z krytyką wielu środowisk w polskim Kościele
Nota „Droga nadziei. Sześćdziesiąt lat dialogu międzyreligijnego i braterstwa w świetle soborowej deklaracji Nostra aetate” została opublikowana 16 września 2026 r.. Jest dokumentem wysokiej rangi, gdyż została przygotowana przez Dykasterię Nauki Wiary, Dykasterię ds. Popierania Jedności Chrześcijan oraz Dykasterię ds. Dialogu Międzyreligijnego, i zaaprobowana przez Leona XIV. Jej 60 punktów podsumowuje drogę dialogu od Soboru Watykańskiego II, ocenia jego owoce i trudności oraz wyznacza kierunki na przyszłość.
Dokument ukazuje się w innej sytuacji niż 60 lat temu i na nią odpowiada: w świecie wojen, odradzającego się antysemityzmu, niechęci wobec muzułmanów, nacjonalizmów i instrumentalnego wykorzystywania religii. Szczególne znaczenie ma bliskowschodni kontekst noty. Watykan przyznaje, że konflikty ostatnich lat nadwyrężyły dialog żydowsko-chrześcijański, choć nie przekreśliły jego fundamentów.
„Droga nadziei” potwierdza także wszystkie zasadnicze tezy marcowego listu Konferencji Episkopatu Polski o okazji 40-rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze, który spotkał się z krytyką i niezrozumieniem wielu środowisk w polskim Kościele. Kard. Grzegorz Ryś wskazuje cztery szczególnie ważne elementy noty:
• uznanie wyjątkowego charakteru relacji chrześcijaństwa z judaizmem;
• połączenie dialogu z ewangelizacją, bez przeciwstawiania ich sobie;
Przeczytaj również
• potwierdzenie nieodwołalności przymierza Boga z Izraelem, które nie oznacza jednak istnienia równoległej drogi zbawienia poza Chrystusem;
• wezwanie do formacji na rzecz dialogu w seminariach, instytutach teologicznych i stałej formacji duchowieństwa.
ZOBACZ TEŻ>>> „Herezja” w liście Episkopatu? Sprawdzamy, co naprawdę oznacza sporny fragment
Dialog nie jest dodatkiem do misji Kościoła
Najważniejsza teza dokumentu brzmi: dialog międzyreligijny nie jest dyplomatyczną uprzejmością ani doraźną strategią, lecz trwałym i nieodwracalnym elementem misji Kościoła – „autentyczną ewangeliczną drogą”. Powinien łączyć jasność doktrynalną, szczere słuchanie i głęboki szacunek wobec rozmówcy (nr 7-8).
Kościół nie musi wybierać między wiernością własnej wierze a otwarciem na innych. „Dialog zakłada zatem jasną świadomość własnej tożsamości religijnej i kulturowej, połączoną z autentyczną otwartością na inność, która jest niezbędnym warunkiem współistnienia w społeczeństwach pluralistycznych. Musi być wolny od niejasności, unikać relatywizmu i synkretyzmu, przy możliwie najpełniejszym potwierdzeniu własnej tożsamości i możliwie najpełniejszym zaangażowaniu w dialog” – czytamy (nr 22).
„Nostra aetate” jako odpowiedź Kościoła na Zagładę
Nota przypomina, że soborowa deklaracja zrodziła się z potrzeby uzdrowienia relacji Kościoła z narodem żydowskim po doświadczeniu antysemityzmu i Zagłady. Impulsem było spotkanie Jana XXIII z żydowskim historykiem Jules’em Isaakiem. Przygotowany przez kard. Augustina Beę projekt dotyczący stosunku Kościoła do Żydów rozszerzono podczas Soboru na islam i inne religie. Dokument porównuje ten proces do ziarna gorczycy, z którego wyrosło wielkie drzewo dialogu (nr 4-6).
„Nostra aetate” dokonała przełomu, uznając obecność prawdy i świętości w innych religiach oraz wzywając katolików do szacunku wobec ich doktryn, praktyk i sposobów życia. „Droga nadziei” łączy to nauczanie z prawem do wolności religijnej: Kościół domaga się jej dla wszystkich, upominając się równocześnie o pełnię praw chrześcijan w krajach, w których stanowią mniejszość (nr 1-3).
Relacja chrześcijaństwa z judaizmem nie przypomina relacji z żadną inną religią. Jezus, apostołowie i pierwsi uczniowie byli Żydami, a dziedzictwo Starego Testamentu należy do teologicznej struktury chrześcijaństwa. Nota przypomina, że judaizm i chrześcijaństwo wyrastają z tej samej gleby biblijnej, choć po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej rozwijały się odrębnymi drogami (nr 5, 10-12).
Dialog z judaizmem nie może więc być dla Kościoła zajęciem drugorzędnym, służącym jedynie lepszemu poznaniu sąsiadów czy rozwijaniu przyjaznych stosunków. Pomaga chrześcijanom uświadomić sobie własną pierwotną tożsamość. Dlatego nota postuluje pogłębianie biblijnego, egzegetycznego, liturgicznego i teologicznego wymiaru tych relacji (nr 13).
Nieodwołalne przymierze i jedyność Chrystusa
Watykański dokument powtarza jednoznacznie, że przymierze Boga z narodem żydowskim jest nieodwołalne. Co więcej, znaczenie dla chrześcijan ma nie tylko Izrael biblijny, lecz również współczesne żydowskie życie religijne, które „można uważać za skutek objawionego Słowa, zawsze żywego i skutecznego, które Żydzi otrzymali; dlatego ma ono aktualną i dynamiczną wartość, która może nas zawsze ubogacać”. Cytując Franciszka, nota przypomina, że „Bóg nadal działa w ludzie Starego Przymierza” (nr 13).
Nie oznacza to jednak dwóch równoległych dróg zbawienia – osobnej dla Żydów i osobnej dla chrześcijan. Kościół nadal wyznaje, że Chrystus jest jedynym Odkupicielem. Dokument mówi więc o trwałości Bożego przymierza z Izraelem jak również o powszechnym znaczeniu zbawienia w Chrystusie (nr 13).
Wspólna historia nakłada na chrześcijan szczególny obowiązek walki z każdą formą antysemityzmu. Pamięć o Zagładzie ma chronić przed obojętnością, negowaniem zbrodni i umniejszaniem ich znaczenia. Solidarność z narodem żydowskim nie jest więc gestem politycznym, lecz konsekwencją wiary i uznania własnych korzeni (nr 14).
Nota odrzuca przekonanie, że wierność Chrystusowi wymaga rezygnacji z dialogu, a dialog — przemilczenia własnej wiary lub uznania wszystkich religii za jednakowo prawdziwe.
Dialog i głoszenie Ewangelii są odrębnymi, lecz powiązanymi wymiarami jednej misji. Chrześcijanin może świadczyć o Chrystusie słowem i czynem, szanując wolność sumienia rozmówcy. „Nie chodzi więc o rezygnację z prawdy, lecz o głoszenie jej w sposób właściwy Ewangelii: z szacunkiem, słuchaniem i miłością. Jest to autentyczne dzielenie się tym, co mieszka w sercu” – stwierdza nota (nr 46). Wyjaśnia, że prawda nie powinna rodzić pychy, gdyż człowiek nie tyle ją posiada, ile sam zostaje przez nią objęty (nr 46).
CZYTAJ>>> Ks. prof. Chrostowski: Wielu chrześcijan czuje konsternację, kiedy czyta Stary Testament
Co przyniosło sześćdziesiąt lat dialogu?
Autorzy „Drogi nadziei” za pierwszy owoc soborowego przełomu uznają trwałą zmianę w stosunku Kościoła do wyznawców innych religii. Paweł VI nadał dialogowi instytucjonalną formę: już w 1964 r. powołał Sekretariat dla Niechrześcijan, a później powstały komisje zajmujące się relacjami z judaizmem i islamem. Dzięki temu spotkania i współpraca nie zależą wyłącznie od pojedynczych inicjatyw, lecz należą do stałych zadań Kościoła (nr 16-18).
Najbardziej wymownym symbolem nowego podejścia był Asyż. W 1986 r. Jan Paweł II zaprosił tam przywódców religijnych z całego świata, by każdy zgodnie z własną wiarą modlił się o pokój. Nota podkreśla znaczenie tego gestu: wobec konfliktów prowadzonych także pod religijnymi hasłami pokazał on, że wierzący mogą razem występować przeciw przemocy. Benedykt XVI nazywał dialog chrześcijan z muzułmanami „życiową koniecznością”, Franciszek rozwinął ideę ludzkiego braterstwa, a Leon XIV przypomina, że nie wolno usprawiedliwiać wojny imieniem Boga (nr 19, 25, 30, 33-36).
Z czasem dialog zaczął przynosić konkretne porozumienia. W 2008 r., z inicjatywy strony muzułmańskiej i watykańskiej, powstało Forum Katolicko-Muzułmańskie; jego pierwsza deklaracja mówiła o godności człowieka, prawach mniejszości i swobodzie praktykowania religii. W 2019 r. Franciszek i wielki imam Al-Azharu Ahmad al-Tayyib podpisali w Abu Zabi „Dokument o ludzkim braterstwie”, w którym opowiedzieli się za pokojowym współistnieniem, wolnością wiary i równymi prawami obywatelskimi. To konkretne przykłady szerszego procesu opisanego w nocie, choć nie wszystkie zostały w niej wymienione z nazwy.
Watykański bilans obejmuje także przyjaźnie między przywódcami religijnymi, wspólne przedsięwzięcia edukacyjne i społeczne oraz oświadczenia w odpowiedzi na wojny i tragedie humanitarne (nr 37-38). Dialog objął również wyznawców hinduizmu, buddyzmu, innych religii Azji i tradycyjnych religii afrykańskich. Nota wymienia też Sieć Kobiet na rzecz Dialogu Międzyreligijnego (nr 37, 40). W 2011 r. Stolica Apostolska, Światowa Rada Kościołów i Światowy Alians Ewangeliczny opracowały zasady chrześcijańskiego świadectwa w świecie wielu religii, łącząc głoszenie wiary z poszanowaniem wolności drugiego człowieka. Autorzy noty doceniają wreszcie najcichsze owoce: sąsiedzkie relacje, lokalne wspólnoty i codzienne współżycie ludzi różnych religii (nr 39-41).
„Sześćdziesiąt lat po ogłoszeniu Nostra Aetate nadal inspiruje duszpasterskie i teologiczne ukierunkowanie Kościoła oraz ożywia dialog, który stanowi samą formę rozwijania się ludzkiego życia i stał się jeszcze bardziej niezbędny we współczesnych społeczeństwach” – konkluduje nota (nr 3).
Najpoważniejsze przeszkody w dialogu
Dialog – jak przyznaje dokument – pozostaje procesem trudnym i kruchym. „Wzrost fundamentalizmu, trwałość uprzedzeń, polityczna instrumentalizacja przynależności religijnej i przemoc dokonywana w imię Boga podważają same fundamenty dialogu” – stwierdza dokument (nr. 45). Wielkim zagrożeniem jest posługiwanie się religią dla legitymizacji zbrodni: „Ci, którzy posługują się imieniem Boga, aby legitymizować terroryzm, przemoc czy wojnę, zdradzają Jego prawdziwą naturę, ponieważ walczyć w imię religii znaczy atakować samą religię” (nr 36).
Część wierzących odrzuca z kolei dialog z obawy przed relatywizmem, a w społeczeństwach zsekularyzowanych religia bywa marginalizowana, sprowadzana do folkloru lub używana jako narzędzie walki politycznej (nr 44-47, 52).
Najbardziej realistyczny, a zarazem nowy akcent pojawia się w punkcie 15. Nota przyznaje, że konflikty, które w ostatnich latach wybuchły na Bliskim Wschodzie, pozostawiły negatywny ślad w dialogu żydowsko-chrześcijańskim. Odmienne interpretacje wydarzeń – niejednolite także wewnątrz samych wspólnot religijnych – nadwyrężyły wiele kanałów komunikacji.
Uznanie, że dialog znalazł się w pewnym kryzysie, stanowi zmianę tonu. Dotychczasowa narracja watykańska przedstawiała bowiem sześć posoborowych dekad przede wszystkim jako historię stałego postępu.
Diagnoza nie prowadzi jednak do pesymizmu. Choć mosty komunikacji zostały nadwerężone, „filary dialogu między wierzącymi” pozostały mocne. Właśnie na nich trzeba nadal budować. Oznacza to, że polityczne i moralne spory nie mogą przekreślić teologicznej więzi chrześcijan z Żydami ani wspólnej odpowiedzialności za przeciwstawianie się nienawiści (nr 15).
Islam: od soborowego przełomu do próby wzajemności
„Nostra aetate” wezwała chrześcijan do szacunku wobec muzułmanów, którzy czczą jedynego, miłosiernego Boga, odwołują się do Abrahama oraz cenią modlitwę, post, jałmużnę i życie moralne. Po stuleciach konfliktów Sobór zachęcił obie strony do wzajemnego poznania i wspólnej pracy na rzecz sprawiedliwości, pokoju i wolności. Był to punkt wyjścia dla dialogu, który z czasem przybrał trwałe formy.
Dialog objął przedstawicieli różnych tradycji islamu. Obok wspomnianego dokumentu podpisanego z wielkim imamem sunnickiego Al-Azharu należy przypomnieć spotkanie Franciszka w Iraku w 2021 r. z wielkim ajatollahem Alim as-Sistanim, jednym z najważniejszych autorytetów szyickich. Żaden z tych rozmówców nie reprezentuje całego zróżnicowanego islamu. Spotkanie w Nadżafie było jednak ważnym gestem wzajemnego uznania i solidarności z ludźmi cierpiącymi wskutek przemocy, choć nie przyniosło wspólnej deklaracji.
Nota nie idealizuje tego dorobku. Przypomina o fundamentalizmie, przemocy popełnianej w imię Boga i politycznym wykorzystywaniu religii. Zarazem ostrzega przed islamofobią, która utożsamia te zjawiska z muzułmanami jako takimi i nie dostrzega ludzi pokojowo żyjących oraz wnoszących wkład w społeczeństwa krajów, które ich przyjęły (nr 43, 45). Rozróżnienie między sprawcami przemocy a wyznawcami islamu jest warunkiem uczciwej oceny rzeczywistości.
Najtrudniejszym sprawdzianem dialogu pozostaje wolność religijna. Przywołując słowa Franciszka, nota wzywa chrześcijan do przyjmowania muzułmańskich migrantów z miłością i szacunkiem, a kraje tradycji islamskiej — do zapewnienia chrześcijanom swobody kultu i praktykowania wiary (nr 45). Wspomina również o chrześcijanach prześladowanych przez ekstremistyczne islamskie grupy religijne (nr 47). Wzajemność nie oznacza tu uzależniania praw jednych wierzących od postępowania wobec drugich. Oznacza obronę tej samej wolności każdego człowieka, niezależnie od tego, gdzie jest większością, a gdzie mniejszością.
Formacja do dialogu
Autorzy noty apelują o stworzenie rzeczywistej pedagogii dialogu. „Nie wystarcza już głoszenie znaczenia dialogu; trzeba nim żyć, dając wiernym narzędzia umożliwiające uczestnictwo w nim w sposób świadomy, krytyczny i spokojny” (nr. 48). Dokument postuluje:
• włączenie wiedzy o innych religiach i historii wzajemnych relacji – także ich bolesnych rozdziałów – do formacji seminaryjnej, teologicznej i duszpasterskiej;
• rozwijanie umiejętności rozumienia języka, przekonań i praktyk innych tradycji, z uwzględnieniem współczesnego kontekstu kulturowego i geopolitycznego;
• opracowanie konkretnych wskazań dotyczących dialogu oraz wychowywanie młodego pokolenia do przezwyciężania lęku, stereotypów i uprzedzeń (nr 48, 58).
Wezwanie dotyczy zarówno seminariów, jak i stałej formacji duchowieństwa. Nabiera szczególnego znaczenia w Polsce, gdzie sprzeciw wobec marcowego listu episkopatu pokazał, jak słabo bywa przyswojone nauczanie soboru, w tym „Nostra aetate”. Nota zaleca również wspieranie lokalnych komisji dialogu, projektów edukacyjnych, działań humanitarnych i wspólnych inicjatyw społecznych. To właśnie w Kościołach lokalnych rodzą się najbardziej twórcze formy spotkania (nr 48-49).
ZOBACZ>>> Kard. Ryś podczas XXIX Dnia Judaizmu: „Chcemy się nawzajem słuchać”
Wspólna odpowiedź na wojny i podziały
Dialog nie może kończyć się na wzajemnym poznaniu. Powinien prowadzić do współdziałania w zapobieganiu wojnom, sprzeciwie wobec terroryzmu i religijnego usprawiedliwiania przemocy, obronie ubogich, pomocy migrantom i uchodźcom, ochronie wolności religijnej, walce z dyskryminacją i ksenofobią oraz trosce o środowisko (nr 35-38, 52-60).
„Każda religia i wszystkie religie są za pokojem. Nigdy za wojną” – podkreślił kard. Víctor Manuel Fernández w wywiadzie dla Vatican News, opublikowanym wraz z notą.
Stosunek do człowieka zranionego i wykluczonego jest dla dokumentu kryterium autentyczności religijnego zaangażowania. Troska o ubogich ma być „busolą” oceny projektów religijnych, politycznych, gospodarczych i społecznych. Dopiero solidarność z potrzebującymi i współpraca na rzecz pokoju pokazują, czy braterstwo nie pozostaje jedynie na papierze (nr 32, 38-41).
Konflikty na Bliskim Wschodzie pokazują, że relacje budowane przez sześćdziesiąt lat mogą zostać poważnie nadwyrężone. Tym bardziej trzeba je chronić i odbudowywać. Dla chrześcijan szczególne znaczenie ma tu więź z judaizmem, zakorzeniona w ich własnej wierze; dla wyznawców wszystkich religii wspólnym zadaniem pozostaje obrona godności człowieka. Dialog nie gwarantuje pokoju, ale bez niego religie łatwo mogą się stać narzędziem lęku, podziału i przemocy.
Marcin Przeciszewski










