fot. wikipedia
Arcybiskup, który był gwiazdą telewizji i zdobył Emmy! Tego nie wiesz o Fultonie Sheenie
Był księdzem, naukowcem i autorem kilkudziesięciu książek, a jednocześnie… gwiazdą amerykańskiej telewizji. Jego program oglądały miliony, a on sam słynął z celnych ripost, poczucia humoru i niezwykłego talentu do mówienia o wierze. Te fakty z jego życia cię zaskoczą!
Fulton John Sheen, właśc. Peter John Sheen urodził się 8 maja 1895 roku w El Paso, w stanie Illinois. Po święceniach kapłańskich w 1919 roku studiował m.in. w Belgii, gdzie zdobył doktorat z filozofii na Uniwersytecie w Lowanium. Później przez ponad dwadzieścia lat wykładał teologię i filozofię.. Był nie tylko uczonym – miał niezwykły talent mówcy. Wkrótce odkryło go radio, a później telewizja.
Od lat 20. XX wieku prowadził działalność radiową, a później także telewizyjną. Największą popularność przyniósł mu program „Life Is Worth Living”, emitowany od 1952 roku. Sheen został w 1951 roku biskupem pomocniczym archidiecezji nowojorskiej, a w 1966 roku objął diecezję Rochester. Był autorem kilkudziesięciu książek i uczestnikiem Soboru Watykańskiego II. Zmarł 9 grudnia 1979 roku w Nowym Jorku.
Fulton J. Sheen przez dziesięciolecia wykorzystywał radio i telewizję do głoszenia Ewangelii. Dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich duchownych XX wieku. Oto kilka ciekawostek o nim, które mogą Was zaskoczyć!
PRZECZYTAJ>>> Abp Fulton J. Sheen. Prawdziwa gwiazda amerykańskiej telewizji. Głosił tam Chrystusa
1. Był prawdziwą gwiazdą telewizji
Kiedy Fulton Sheen pojawił się w telewizji, programy religijne nie były jeszcze codziennością. Tymczasem jego „Life Is Worth Living” przyciągał przed ekrany nawet około 30 milionów widzów tygodniowo! Program konkurował o uwagę Amerykanów z największymi gwiazdami ówczesnej telewizji.
Przeczytaj również
Sheen nie potrzebował skomplikowanej scenografii. Stał przy tablicy, mówił o Bogu, człowieku, moralności i sensie życia – i potrafił zainteresować tym miliony osób.
2. Otrzymał nagrodę Emmy
W 1952 roku Fulton Sheen otrzymał nagrodę Emmy dla najlepszego prezentera telewizyjnego. Był pierwszym biskupem, który został uhonorowany tą prestiżową nagrodą.
Kiedy przyszła pora na podziękowania, Sheen nie wymieniał producentów ani scenarzystów. Powiedział, że chciałby podziękować czterem autorom swoich tekstów: Mateuszowi, Markowi, Łukaszowi i Janowi. Miał oczywiście na myśli Ewangelistów.
3. Zanim został telewizyjną gwiazdą, był profesorem
Sheen przez ponad dwadzieścia lat był związany z The Catholic University of America w Waszyngtonie. Wykładał filozofię i teologię, prowadząc m.in. zajęcia z filozofii religii, relacji Boga i społeczeństwa oraz filozofii nowożytnej.
Jego wykłady cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Studenci i goście uczelni tłumnie przychodzili do sali 112 w McMahon Hall, aby go słuchać.
ZOBACZ>>> Wyrusz do Ameryki śladami bł. Fultona J.Sheena
4. Jako dziecko miał stłuc karafkę… i usłyszał niezwykłą przepowiednię
Kiedy Fulton Sheen był dzieckiem służył jako ministrant. W wieku ośmiu lat, podczas Mszy celebrowanej przez biskupa Johna Lancastera Spaldinga, chłopiec upuścił ampułkę z winem, która rozbiła się na podłodze.
Chłopiec był przerażony. Po Mszy podszedł do niego bp John L. Spalding. Zamiast go skarcić, powiedział mu, że pewnego dnia będzie studiował w belgijskim Lowanium, a nawet zostanie biskupem. Obie przepowiednie rzeczywiście się spełniły!
5. Jego prawdziwe imię brzmiało… Peter John
Fulton Sheen nie urodził się jako „Fulton”. Na chrzcie otrzymał imię Peter John.
Imię Fulton pochodziło od nazwiska panieńskiego jego matki. To właśnie nim posługiwał się później przez całe życie i pod nim przeszedł do historii.
6. Codzienna „Godzina Święta”
Jednym z najważniejszych elementów duchowości Sheena była codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu. Jeszcze w dniu swoich święceń kapłańskich w 1919 roku zobowiązał się do przeżywania codziennej „Godziny Świętej”.
Według świadectw osób, które znały go i pracowały z nim przez lata, zachował ten zwyczaj aż do śmierci, codziennie, przez 60 lat modląc się przed Najświętszym Sakramentem. Zmarł 9 grudnia 1979 roku w swojej prywatnej kaplicy, przed Najświętszym Sakramentem.
7. Potrafił odpowiedzieć żartem nawet podczas… spowiedzi
Jedną z anegdot, które sam Sheen zapisał w autobiografii „Skarb w glinianym naczyniu”, jest historia mężczyzny, który przyszedł do katedry św. Patryka do spowiedzi.
Mężczyzna opowiadał księdzu, jak bardzo nie znosi pewnego młodego duchownego występującego w radiu. Tym duchownym był… sam Fulton Sheen. Nie rozpoznał jednak spowiednika.
Sheen odpowiedział mu z humorem, że czasami sam ma podobne uczucia wobec dr. Sheena. Mężczyzna odszedł ze spowiedzi przekonany, że spotkał wyjątkowo miłego księdza.
8. Jego riposty potrafiły rozbawić całą salę
Podczas jednej z podróży pociągiem Sheen rozmawiał z duchownym Kościoła episkopalnego o różnicach dotyczących kapłaństwa.
Duchowny w pewnym momencie stwierdził: „Nie ma rzeczy, którą ty mógłbyś zrobić, a ja nie”. Sheen odpowiedział natychmiast: „Nieprawda, ja mogę pocałować twoją żonę, a ty mojej nie”.
To jeden z przykładów jego charakterystycznego poczucia humoru – błyskotliwego, czasem bardzo bezpośredniego, ale służącego również rozładowaniu napięcia.
9. Napisał wiele książek
Telewizja i radio nie były jedynymi sposobami, za pomocą których głosił Ewangelię. Sheen był niezwykle płodnym autorem.
W ciągu swojego życia opublikował 73 książki oraz setki artykułów i felietonów (m.in. w kolumnie God Love You). W swoich tekstach potrafił łączyć teologię z filozofią, historią, sztuką, literaturą i codziennym życiem.
10. Zbierał ogromne pieniądze na misje
Sheen przez 16 lat kierował amerykańskim oddziałem Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary. W tym czasie angażował się w zbieranie funduszy na działalność misyjną Kościoła.
Sam również przeznaczał około dziesięciu milionów dolarów ze swoich zarobków na cele misyjne. Budował kościoły i szpitale dla biednych czarnoskórych mieszkańców stanu Alabama. Niestrudzenie głosił rekolekcje, odwiedzał uwięzionych i chorych, prowadził zajęcia dla konwertytów oraz odprawiał Msze Święte w parafiach na całym świecie.
SPRAWDŹ>>> Ks. Marek Piedziewicz: “Nowy Jork śladami abp. Sheena to podróż… detektywistyczna”
11. Spotkał się z Janem Pawłem II tuż przed śmiercią
2 października 1979 roku, zaledwie dwa miesiące przed śmiercią Sheena, papież Jan Paweł II odwiedził katedrę św. Patryka podczas swojej papieskiej wizyty w Stanach Zjednoczonych.
Papież powiedział wówczas do niego: „Dobrze mówiłeś i pisałeś o Panu Jezusie. Jesteś lojalnym synem Kościoła”. Było to jedno z ostatnich ważnych spotkań w życiu arcybiskupa.
źródła: wikipedia, fragment książki: „Skarb w glinianym naczyniu”










