fot. wikipedia
Nie tylko walka o medale. Polscy siatkarze znaleźli czas na modlitwę!
Trwają mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn, a reprezentacja Polski walczy o kolejny medal. W przerwie między meczami Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk, Jakub Nowak i Maksymilian Granieczny wybrali się na Mszę Świętą.
Trwają mistrzostwa Europy w siatkówce mężczyzn 2026, a reprezentacja Polski nie zwalnia tempa. Biało-Czerwoni pewnie awansowali do fazy pucharowej, gdzie po wygranych meczach z Łotwą i Niemcami, awansowali do półfinału.
W Sofii polscy siatkarze mogą liczyć nie tylko na gorący doping kibiców, ale także na wyjątkową atmosferę poza halą. Po zwycięstwie nad Łotwą 3:0 i awansie do ćwierćfinału zawodnicy otrzymali dzień wolny od treningów. Część z nich postanowiła wykorzystać ten czas na modlitwę.
ZOBACZ>>> Tego jeszcze nie było! Uczestnicy popularnego teleturnieju zmierzyli się z kategorią „W kościele”
Siatkarze znaleźli czas na modlitwę
W niedzielę rano w katedrze św. Józefa w Sofii pojawili się Kamil Semeniuk, Wilfredo Leon, Maksymilian Granieczny oraz Jakub Nowak. Eucharystia była odprawiana w języku polskim.
Jak relacjonuje dziennikarz „Faktu”, Wilfredo Leon przyjechał przed świątynię taksówką razem z Maksymilianem Graniecznym. W kościele byli już Kamil Semeniuk i Jakub Nowak. Po Mszy zawodnicy spotkali się z kibicami, którzy prosili ich o wspólne zdjęcia. Siatkarze chętnie zatrzymywali się przy fanach, a później wybrali się na spacer po Sofii.
Przeczytaj również
Wilfredo Leon: „Byłem wymodlonym dzieckiem”
Dla Wilfredo Leona wiara nie jest jedynie dodatkiem do sportowego życia. Siatkarz od lat otwarcie mówi o swojej relacji z Bogiem.
Leon wielokrotnie opowiadał o historii swojego narodzenia. Jego mama przez długi czas starała się o dziecko. Jak wspominał zawodnik, modliła się o potomstwo, a kiedy w końcu zaszła w ciążę, on sam zaczął postrzegać swoje narodziny jako szczególny dar.
Mama prosiła Boga o dobrą nowinę. I nagle stał się cud – zaszła w ciążę! Można więc powiedzieć, że byłem wymodlonym dzieckiem, darem od Boga dla moich rodziców – mówił w jednym z wywiadów.
Siatkarz podkreślał także, że codziennie dziękuje Bogu za zdrowie, rodzinę i możliwość wykonywania zawodu, który kocha. Swoją wiarę pokazał również po sukcesach reprezentacyjnych. Po zdobyciu mistrzostwa Europy w 2023 r. mówił, że medal w pierwszej kolejności dedykuje Bogu i swojej rodzinie.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ>>> Wilfredo Leon: byłem darem od Boga dla moich rodziców
Kamil Semeniuk: „Modlę się rano i wieczorem”
Także Kamil Semeniuk nie ukrywa, że wiara jest obecna w jego codzienności. Siatkarz mówił o niej kilka lat temu w programie „Między Ziemią a Niebem”. Modlę się rano i wieczorem zawsze prosząc o różne rzeczy, czy o zdrowie, dla siebie, swojej rodziny, dla drużyny, o sukcesy dla siebie, dla drużyny, dla zespołu – mówił.
Siatkarz wyznał że jego mottem życiowym jest hasło „dobro powraca” – jak sam przyznaje, często doświadcza realizacji tego motta w swojej siatkarskiej drużynie i sam stara się te słowa wcielać w życie.
WIĘCEJ>>> Kamil Semeniuk: Modlę się codziennie o zdrowie i sukcesy dla rodziny i drużyny
źródła: fakt.pl, misyjne.pl










