Z KRAJU

Nagrody za normalność. “Okulary ks. Kaczkowskiego” rozdane

Nadeszły takie czasy, w których dostajemy nagrody za normalność - mówi Paweł Grabowski, laureat nagrody "Okulary ks. Kaczkowskiego", którą od tego roku będzie przyznawać Fundacja imienia tego kapłana. W gronie nagrodzonych znaleźli się ponadto Jolanta Bobińska i Paweł Bilski.

Polub nas na Facebooku!

Gala nagrody “Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód” odbyła się 20 września w Sopocie w Sali Koncertowej Polskiej Filharmonii Kameralnej. Zwycięzcą I edycji ogólnopolskiej nagrody został Paweł Grabowski, a miejsce II i III zajęli Jolanta Bobińska i Paweł Bilski.

Dr Paweł Grabowski, zdobywca pierwszej nagrody “nie widział przeszkód” by w odległym zakątku Polski, tuż przy granicy Białorusią, w oddalonym od dużych ośrodków zaawansowanej opieki medycznej Michałowie stworzyć hospicjum domowe im. Proroka Eliasza. Szybko okazało się, że taka forma nie wystarczy, dlatego krakowski chirurg, wbrew przeciwnościom, rozpoczął budowę placówki stacjonarnej, odpowiadającej potrzebom mieszkańców regionu. Paweł Grabowski każdego dnia walczy o godność drugiego człowieka. Jest tam, gdzie o innych dawno już zapomniano. Powstający budynek hospicjum ma spełniać najwyższe, europejskie kryteria opieki nad osobami terminalnie chorymi. W niedużej społeczności każdy zna i wspiera doktora Pawła, jak tylko może. Najczęściej dobrym słowem lub uściskiem. Pawła Grabowskiego wyróżnia także wyjątkowa relacja, którą tworzy z pacjentami i ich bliskimi, która nie kończy się w chwili zakończenia leczenia.

– Nadeszły takie czasy, kiedy dostajemy nagrody za normalność. Nie zgadzam się, aby ludzie żyli bez opieki. Nie ma w tym bohaterstwa, jest tylko brak zgody na to, co się dzieje. Tak po prostu trzeba – mówił Paweł Grabowski, odbierając statuetkę laureata I edycji nagrody im. Ks. Jana Kaczkowskiego.

Druga z nagród trafiła do rąk Jolanty Bobińskiej – prezes fundacji „Dom w Łodzi”, założycielki pierwszego w Polsce domu dziecka dla chorych i niepełnosprawnych dzieci. “Dom w Łodzi” istnieje już od 13 lat. Od tego czasu Jolanta Bobińska otacza opieką ciężko chore, niepełnosprawne i porzucone dzieci, dbając by każdy mieszkaniec miał własną, bezpieczną i przyjazną przestrzeń. Poza miłością i poczuciem bezpieczeństwa, dzieci otrzymują również niezbędną opiekę medyczną, specjalistyczny sprzęt, leki i rehabilitacje. Na co dzień podopiecznych otacza zespół doświadczonych specjalistów. Jolanta Bobińska, nazywana pieszczotliwie Ciocią Jolą, w swojej pracy #niewidziprzeszkód i dąży do tego, by nie stały one również przed jej podopiecznymi.

 

 

Zdobywca trzeciej nagrody Paweł Bliski to 26-latek, który od blisko 10 lat aktywnie włącza się w działania charytatywne, szczególnie aktywizujące społeczność osób z niepełnosprawnością w Częstochowie. Jest założycielem i prezesem Fundacji Oczami Brata, która od ponad 5 lat pomaga osiągać samodzielność osobom z niepełnosprawnością  intelektualną i zaburzeniami psychicznymi. Działalność fundacji dedykowana jest Karolowi Bilskiemu, zmarłemu bratu Pawła. Fundacja prowadzi dla swoich podopiecznych pracownie aktywizacji społecznej i zawodowej, warsztaty artystyczne czy projekty promujące twórczość szczególnie uzdolnionych osób z niepełnosprawnością. Podopieczni fundacji nie tylko zdobywają umiejętności przydatne do samodzielnego funkcjonowania, zyskują także poczucie sprawstwa. Jednym ze szczególnie ważnych obszarów działalności Fundacji jest Klubokawiarnia Alternatywa 21 – miejsce, w którym gospodarzami są osoby z niepełnosprawnością intelektualną.

Obok nagrody głównej, Fundacja im. Ks. Jana Kaczkowskiego postanowiła przyznać także szczególne wyróżnienie – nagrodę OKOcelebryty – Marcie Żmudzie – Trzebiatowskiej, która korzystając z rozpoznawalności, wspiera inicjatywy pomocy dzieciom, wpływając na kreowanie właściwych postaw. 

– Ustanawiając tę nagrodę, chcieliśmy wyróżnić nieznanych szerzej społeczników, którzy wbrew wszystkiemu i nie widząc przeszkód – zgodnie z ideami naszego patrona – działają na rzecz innych. Jesteśmy wzruszeni historiami zawartymi we wszystkich zgłoszeniach, które nadesłano. Wszyscy nominowani zasługują na wyróżnienie, bo swoją ciężką pracą pomagają tak wielu! Pragniemy, aby nasza nagroda każdego roku trafiała do takich osób, jak tegoroczni laureaci – mówi Anna Cina-Ciskowska, Prezes Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego.

– Jan zdawał sobie sprawę, że przeszkody istnieją, ale starał się je pokonywać – powiedział na początku spotkania Józef Kaczkowski, ojciec Jana.

Nagroda “Okulary ks. Kaczkowskiego. Nie widzę przeszkód” została ustanowiona przez powstałą w 2018 roku Fundację im. ks. Jana Kaczkowskiego, a także rodzinę i przyjaciół zmarłego w 2016 roku księdza, znanego z tego, że żył i chorował w wyjątkowy sposób. Ideą, która przyświecała wydarzeniu była chęć wyróżnienie osób aktywnie działających na rzecz innych, które często niezasłużenie pozostają w cieniu. Fundacji zależało, by zwrócić uwagę na ich cenną, lecz często niedostrzeganą pracę oraz pokazać, jak dużo dobrego dzieje się dookoła. Dzięki udziałowi w konkursie o wielu niezwykłych inicjatywach dowiedziano się także w innych częściach Polski.

O tym, kto z nominowanych otrzyma to szczególne wyróżnienie, zdecydowała kapituła nagrody, w której składzie znaleźli się rodzice księdza Jana – Helena i Józef Kaczkowscy, autor wywiadu-rzeki z księdzem Janem Kaczkowskim “Życie na pełnej petardzie” – Piotr Żyłka, członek zarządu Instytutu Witkacego, była szefowa Fundacji Rak’n’Roll – Kapsyda Kobro-Okołowicz, Nauczyciel Roku 2018 – Przemysław Staroń, dziennikarka – Katarzyna Olubińska, przyjaciółka ks. Jana, z którym wspólnie napisali książki: “Szału nie ma, jest rak” i “Żyć aż do końca. Instrukcja obsługi choroby” – Katarzyna Jabłońska, współzałożyciel Centrum Wolontariatu w Lublinie – ks. Mieczysław Puzewicz oraz jeden z najbardziej znanych i polskich aktorów, reżyser, pedagog i profesor sztuk teatralnych – Jerzy Stuhr.

ad, mat. pras/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Episkopat przyjmie zreformowane zasady formacji alumnów w seminariach duchownych

Komisja KEP ds. Duchowieństwa zakończyła prace nad przyjęciem do polskich realiów nowych watykańskich wytycznych dotyczących formacji przyszłych księży. Największy nacisk kładziony jest na uformowanie ich na prawdziwych uczniów Chrystusa, mających żywą wiarę.

Polub nas na Facebooku!

Polska aplikacja watykańskiego dokumentu „Dar powołania do kapłaństwa. Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis” nosi tytuł „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Polonia”. Zostanie poddany pod głosowanie biskupów na najbliższym zebraniu plenarnym KEP w październiku.

Zreformowane zasady formacji alumnów w seminariach duchownych przygotowane przez watykańską Kongregację ds. Biskupów zobligowały poszczególne Konferencje Episkopatów do przygotowania dokumentów krajowych w tym temacie. W Polsce pracował nad tym przez 3 lata zespół kierowany przez bp. Damiana Bryla, działający w ramach Rady Episkopatu ds. Duchowieństwa. Efektem jego pracy jest dokument: „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Poloniae”. Integralną jego część stanowi „Ratio studiorum” nt. organizacji studiów filozoficznych i teologicznych alumnów wyższych seminariów duchownych w Polsce.

„Ten dokument był bardzo potrzebny m.in. z tego powodu, że poprzedni ma już 20 lat, a dodatkowo w 2016 r. ukazało się „Ratio Fundamentalis” opracowane przez watykańską Kongregację ds. Duchowieństwa, które określa nowe zasady formacji w Kościele powszechnym. W związku z tym zaistniała konieczność zaktualizowania zasad formacji kapłańskiej w Polsce” – mówi ks. Tomasz Trzaskawka, sekretarz zespołu.

Projekt dokumentu zostanie zaprezentowany biskupom podczas 384. Zebrania Konferencji Episkopatu Polski, 8 i 9 października w Warszawie, a następnie uzyskać recognitio Stolicy Apostolskiej.

Nowe zasady formacji kapłańskiej w Polsce zostały opracowane we współpracy ze środowiskami wyższych seminariów duchownych diecezjalnych jak i zakonnych, z duszpasterzami powołaniowymi, z kapłanami odpowiedzialnymi za stałą formację prezbiterów, z dziekanami wydziałów teologicznych oraz uczelniami katolickimi, stowarzyszeniami teologów i filozofów kościelnych oraz ze specjalistami różnych dziedzin nauki.

Bp Damian Bryl stojący na czele zespołu pytany o zasadniczy cel nowych zasad formacji seminaryjnej, wyjaśnia, że „chodzi przede wszystkim o to, aby kapłani byli ludźmi głębokiej wiary, którzy tą wiarą są w stanie zarazić innych”. Dodaje, że podstawową „ideą dokumentu jest założenie by seminaria mogły formować nie tylko wykształconych duszpasterzy, ale „uczniów Chrystusa a zarazem misjonarzy, zakochanych w Nauczycielu, jak również pasterzy o zapachu owiec, którzy żyją pośród nich, aby im służyć i nieść im Boże miłosierdzie”. Podkreśla, że w nowym ujęciu zasad formacji chodzi o to, aby kapłan zawsze czuł się „uczniem w drodze”, stale potrzebującym całościowej formacji, rozumianej jako ciągłe upodabnianie się do Chrystusa. Zatem formacja ta winna być „integralna, wspólnotowa i misyjna”.

Z kolei ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych informuje, że nowe zasady wymagają m. in. wprowadzenia Roku Propedeutycznego. Rozumiany jest on jako „rok pomostowy” pomiędzy światem, z którego przychodzą kandydaci, a początkiem właściwych studiów w seminarium. Powinien więc być to „czas pogłębionego rozeznawania decyzji i położenia solidnych, kerygmatycznych podwalin pod życie duchowe”. Kandydat na kapłana nabiera wówczas także zdolności na drodze ascezy i metodycznej, regularnej pracy nad sobą.

Kolejnym etapem, zajmującym mniej więcej dwa lata formacji w seminarium – informuje Ks. Wójtowicz – jest etap mający na celu stanie się „uczniem Chrystusa”. Etap ten zbiega się z formacją filozoficzno-humanistyczną. „Jest to droga przejścia od subiektywnej, indywidualistycznej wizji kapłaństwa do doświadczenia wybrania przez niezasłużoną łaskę i miłosierdzie” – dodaje.

Następny etap ma na celu „upodobnienie się do Chrystusa”. Poświęcone mu są kolejne trzy lata. Ks. Wójtowicz wyjaśnia, że „znana zasada teologiczna mówi, że kapłan ma być „alter Christus” (drugim Chrystusem)”. Etap ten to zatem czas „uczenia się miłości służebnej i nabywania gotowości do dźwigania krzyża, aby posłusznie pójść za Barankiem, dokądkolwiek idzie”.

Ks. Wójtowicz zaznacza, że źle pojęta kategoria „alter Christus” może przysłużyć się do kształtowania ducha klerykalizmu. Przyszły kapłan powinien więc odkryć, że sam z siebie „nie jest nikim wyjątkowym, ale niepojęta jest Jezusowa łaska, którą przynosi i dlatego szczególne jest jego powołanie” – wyjaśnia.
Kolejny etap formacji w seminarium duchownym to przygotowanie do bycia „misjonarzem”. „Jest to etap o charakterze pastoralnym, kiedy alumn przygotowuje się do zadań duszpasterskich, przejmując stopniowo odpowiedzialność za wspólnotę. Dzieje się to na szóstym roku formacji, gdy przychodzi także pora na ewaluację dotychczasowej wędrówki i na decyzje o święceniach” – informuje ks. Wójtowicz.

Wszystkim tym etapom towarzyszą różnorodne praktyki: odbywane w hospicjach, więzieniach, domach pomocy, na oazach i pielgrzymkach. Klerycy zdobywają też praktyczne doświadczenia w ramach różnych dzieł ewangelizacyjnych i praktyk katechetycznych. Słowem wszędzie tam, gdzie będą potrzebni jako kapłani.

Natomiast zasady i kierunki formacji intelektualnej przyszłych kapłanów zawarte są w „Ratio studiorum”, będącym częścią „Ratio institutionis”. „Formacja intelektualna, rozumiana jest nie tylko jako przestrzeń wiedzy czy też narzędzie do zdobywania większej ilości informacji z poszczególnych dyscyplin. Ma ona pomóc prezbiterom wsłuchiwać się uważnie w Słowo Boże oraz w głos wspólnoty kościelnej, tak, aby nauczyli się rozeznawać znaki czasów” – dodaje przewodniczący Konferencji Rektorów.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap