video-jav.net

Zawsze przy mnie stój

Gdybyśmy tylko potrafili go dostrzec, wiele głupich, złych rzeczy nie przyszłoby nam do głowy, choćby z tego powodu, że ktoś na nas patrzy

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pierwsza modlitwa, jakiej się uczymy, to prośba do Anioła Stróża. Dlatego już każde dziecko wie, że ma swojego anioła. Kiedyś czteroletni chłopiec zapytany podchwytliwie skąd wie, skąd ma tę pewność, że anioły istnieją, najpierw zaśmiał się szczerze, a potem powiedział, że to jest oczywiste, tak powiedziała mama. Wiara jest prosta, jeśli jej się zbytnio nie komplikuje. Wiara w istnienie aniołów też jest prosta. Wystarczy czytać Pismo Święte, by mieć tę pewność.

Możliwe, że jest nam tak dobrze w towarzystwie aniołów, ponieważ czujemy się z nimi bezpieczniej, ale może także dlatego, że mamy świadomość, że one też upadają. Podobnie jak my. Różnica tylko jest taka – jak mówi w niezwykle ciekawej rozmowie angelolog ks. Tomasz Stępień – że my dzięki Odkupieniu podnosimy się i zawsze mamy szansę na poprawę, a upadłe anioły jej nie mają. >>> Eskorta w drodze do nieba.

 

Anioły to temat wielu książek, obrazów, piosenek, filmów. Temat wyjątkowo często poruszany. Wiele osób ma w domu niezliczoną liczbę figurek aniołów. Lubimy otaczać się nimi od dziecka. Czy zatem nasza wiara w anioły nie jest przypadkiem infantylna? Co mówi Biblia na ich temat? Polecam szerokie opracowania na ten temat – autorstwa Biblisty Romana Zająca >>> Anioły. Wszystko, co warto o nich wiedzieć. A co każdy z nas o tym myśli? Ile o nich wiemy? >>> Sprawdź się w quizie – Co wiesz o Aniołach?. W aktualnym wydaniu staramy się poszukać odpowiedzi na te wszystkie pytania.

 

 

Modlitwa o wstawiennictwo Michała Archanioła to najczęściej czytany wpis na Stacji7. Czym zawdzięcza sobie taką popularność wódz zastępów anielskich? Myślę, że każdy, kto idzie do pracy, do szkoły, do swoich codziennych zajęć ze świadomością, że ma u swego boku pogromcę wszystkiego co złe, staje się natychmiast bardziej pewny siebie, szybciej pokonuje wszelkie przeciwności i nie daje się sprowadzić na złą drogę.

 

Jak opowiada Lorna Byrne w swojej książce “Anioły w moim życiu”, nasz świat wypełniony jest aniołami. Pewnie całe ich zastępy są obok nas w każdej chwili. Trzeba tylko wiary, prostoty i wrażliwości dziecka, by je zobaczyć, poczuć ich obecność lub przynajmniej pewność, że one naprawdę istnieją i są obok. Że nas chronią i strzegą. Że anioły każdego dnia dwoją się i troją, by nasza droga do nieba stawała się mniej wyboista. Gdybyśmy tylko potrafili je dostrzec, wiele głupich, złych rzeczy nie przyszłoby nam do głowy choćby z tego powodu, że ktoś na nas patrzy. Często pewnie patrzy z politowaniem i myśli sobie “znów wszystko psujesz i znów wszystko trzeba będzie od początku naprawiać”.

Może warto więc do noworocznych postanowień dorzucić jeszcze to jedno: by nasz Anioł Stróż w tym roku nie musiał za nas świecić oczami przed Panem Bogiem.

Zapraszam do wydania o aniołach.

 

To wydanie powstało dzięki Mecenatowi jednego z Zawiadowców Stacji7, który chciał pozostać anonimowy. Bardzo dziękujemy!

 

Ty też możesz współtworzyć z nami Stację7? Dołącz https://stacja7.pl/fundacja-medialna-7/dolacz-zawiadowcow-stacji7/

 

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Przyjdź, Panie Jezu! Naprawdę czekamy

Z roku na rok czekamy. Przygotowujemy się, najpierw do czekania, potem do przyjścia. Jednak nadal, wciąż, niezmiennie nie jesteśmy gotowi.

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? A Tobie jakie pytanie przyszłoby do głowy, gdybyś dziś spotkał na swojej drodze Archanioła Gabriela a on powiedziałby: Nie bój się, znalazłeś łaskę u Boga, oto jeszcze dziś spotkasz Jezusa.

Panika? Ciągle niegotowi? Jak to? Już? Dziś? Teraz?

Z roku na rok czekamy. Przygotowujemy się, najpierw do czekania, potem do przyjścia. Jednak nadal, wciąż, niezmiennie nie jesteśmy gotowi. Porywa nas, niesie, popycha fala przygotowań. Płyniemy z tym nurtem i znów mamy poczucie, że… nic się nie zmieniło.

 

Tym razem będzie inaczej – postanawiamy. Dobrze wszystko zaplanuję. Może pierwszy raz uda się przynajmniej ostatni tydzień adwentu czekać naprawdę, a potem przywitać. Zaprosić, by zagościł. Został. Był. Koił. Wspierał i kochał. Jeszcze tylko te parę spraw. Zakupy zrobione. Prezenty poukładane, czekają tylko na piękne zapakowanie. Teraz skupiamy się już tylko na roratach, codziennym czytaniu Ewangelii, rodzinnym czekaniu. No i trach. Piec się zepsuł. Zimno. Nic nie da się w domu robić. Serwisanci mają ręce pełne roboty. Jakby tego było mało, klocki hamulcowe zaczęły piszczeć, trzeba wymienić, bo strach jechać na święta do rodziny. Jeszcze “wigilia” w pracy, jeszcze sąsiedzi, jeszcze spotkania, życzenia… tyle tego. Dzwoni mama, chwila wytchnienia… Nie. Mama skręciła kostkę. Nie może chodzić. Trzeba jechać. Trzeba pomóc. Trzeba biec. Z pośpiechem, może nie w góry, do miasta w pokoleniu Judy, ale biec trzeba. Zostawić wszystko i pędzić, pomagać, chociaż cokolwiek zdążyć zrobić, chociaż trochę wesprzeć…

 

A może…

Właśnie taki ma być mój Adwent? Najprawdziwszy Adwent? Przecież wszyscy w natłoku spraw próbujemy złapać chwilę. Z wiekiem nawet coraz więcej chwil. By być z Nim. Czekać na Niego. W pośpiechu pobiec na roraty, w pośpiechu załatwiać kolejno wszystkie sprawy. W pośpiechu, ale jednak przygotować najpiękniejsze święta. Bo przecież wszyscy na Niego czekamy. Każdy jak umie. Także w tym naszym pośpiechu.

 

fot. Sam Javanrouh / flickr.com / CC BY-NC 2.0

 

Jakże się to stanie? Normalnie. Gabrielu, jesteśmy gotowi. Czekamy. Niech Jezus przyjdzie. Niech wejdzie w środek tego naszego rozpędzenia, bo tacy jesteśmy, bo On nas zna, bo wie, że z pośpiechem robimy wszystko, by przyjąć Go najgodniej jak potrafimy.

Przyjdź Panie Jezu! My naprawdę czekamy…

 

Wszystkim naszym Czytelnikom
życzę wspaniałego świętowania Przyjścia na Świat
Naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Niech rozświetla naszą pośpieszną drogę.
Niech koi rozpędzone, rozedrgane serca.
Niech wszystkie mroki i ciemności dnia codziennego
rozprasza Światło bijące z Groty Betlejemskiej.
Niech oświeca nas swoim blaskiem i rozpala ciepłem miłości.
Niech zawsze będzie w nas ta gwarancja od św. Jana, że
„Bóg jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności”

W imieniu całej Redakcji Portalu Stacja7
 radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

 


Oczekiwanie. Adwentowy tryptyk

Święta bez magii

Nie tylko potrawy. Quiz 12 pytań na wigilijny stół

Rodzi się król

Bóg się rodzi. Jest moc

Śpiewnik z kolędami do pobrania

Prezenty świąteczne, na które nie wydasz ani złotówki

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >