Nasze projekty
fot. Wikimedia/Domena publiczna

Św. Szarbel. Prostota życia czyni cuda

Za życia zadziwiał umiłowaniem pustelniczego życia, uwielbiał modlić się w ciszy i w samotności, a ponad wszystko kochał Eucharystię. Po jego śmierci przez kilka tygodni nad jego grobem świeciła jasna łuna, a dwukrotna ekshumacja potwierdziła, że jego ciało zachowuje się w doskonałym stanie i ma temperaturę żywej osoby! Do dziś jego cudowne wstawiennictwo widoczne jest w licznych świadectwach uzdrowienia.

Reklama

Bóg wsławił św. Szarbela niezwykłymi cudami jeszcze za życia ziemskiego. Niemniej jednak jego sława jako lekarza ciał i dusz ludzkich rozkwitła tuż po jego chwalebnej śmierci. Strumień łask, za przyczyną świętego Szarbela, płynie nieprzerwanie do naszych czasów. Świadczą o tym liczne świadectwa, które napływają do klasztoru w Annai ze wszystkich stron świata. Beneficjentami cudów są zarówno chrześcijanie, jak i wyznawcy innych religii. Im również, za przyczyną świętego, Bóg okazuje swe miłosierdzie i pomoc.

ZOBACZ: Ostatnia modlitwa św. Szarbela przed śmiercią. „Stała się rzecz niezwykła”

Najlepszy sposób, by zmienić świat, to zmienić najpierw siebie

Jusuf Antun Machluf urodził się 8 maja 1828 roku w ubogiej rodzinie chrześcijańskiej. Gdy był jeszcze dzieckiem, wyróżniał się wielką pobożnością, lubił się modlić, zwłaszcza w ciszy i samotności. Duży wpływ na rozwój jego wiary mieli wujowie, którzy byli zakonnikami – podziwiał ich ascetyczny styl życia. Mając 23 lata został zakonnikiem maronickim i przyjął imię Szarbel. Odbył studia teologiczne i został wyświęcony na kapłana.

Reklama

Jako młody ksiądz był świadkiem okrutnego wydarzenia – około 20 tys. chrześcijan zostało wymordowanych przez miejscowych muzułmanów i druzów. Szarbel pomagał uciekinierom oraz bardzo dużo modlił się i pościł, chcąc oddać te praktyki jako pokutę i wynagrodzenie za popełnione zbrodnie. Prosił Boga o wybaczenie i miłosierdzie dla morderców. Był przekonany, że najlepszy sposób, by zmienić świat, to zmienić najpierw siebie – uświęcić siebie przez zjednoczenie z Bogiem.

Mieszkał przez kilkanaście lat w klasztorze, a potem przeniósł się do niedalekiej pustelni i tam spędził 23 lata swojego życia. Gdy jakiś zakonnik chciał oddać się życiu pustelniczemu, przełożeni bardzo wnikliwie musieli rozeznać, czy to właściwe dla niego powołanie, ponieważ była to decyzja na całe życie. Szarbel prowadził niezwykle ascetyczny i wymagający tryb życia.

Odkrył, że Bóg jest dla Niego wszystkim

Większość czasu spędzał na modlitwie i praktykach religijnych, poszcząc i umartwiając się. Nosił pod habitem włosiennicę, spał kilka godzin na dobę, jadł jeden skromny posiłek w ciągu dnia. Każdy jego dzień skupiał się wokół Eucharystii, którą odprawiał w kaplicy pustelni. Przygotowywał się do niej bardzo długo, a po jej zakończeniu jeszcze 2 godziny trwał na modlitwie dziękczynnej. Bardzo lubił też adorować Najświętszy Sakrament i czytać Pismo Święte. Szarbel mieszkał na osobności z dwoma innymi pustelnikami. Wychodził tylko do klasztoru po posiłki dla siebie i dla nich – klasztor był oddalony od pustelni o ok. 20 minut drogi. 

Reklama

ZOBACZ TEŻ: „Św. Szarbel mnie uzdrowił, uwolnił mnie od lęków”. Niezwykłe świadectwo Basi

Jasna łuna

Szarbel zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia 1898 roku, tydzień po tym, jak doznał udaru mózgu w czasie odprawiania mszy świętej. Miał wtedy 70 lat. Jego ciało, ubrane w habit, zgodnie z tradycją zakonu pochowano niezabalsamowane, w grobie bez trumny na klasztornym cmentarzu.

Po pogrzebie nad grobem Szarbela ukazała się jasna łuna, która utrzymywała się przez kilka tygodni. Z tego powodu szybko do tego miejsca zaczęli przybywać wierni z różnych miejsc. Co ciekawe okazało się też, że ciało zakonnika mimo upływu czasu wciąż jest w doskonałym stanie, zachowuje elastyczność a nawet temperaturę ciała żywej osoby. Było ono też pokryte wydzieliną, którą określano jako mieszaninę potu i krwi. Po umyciu i przebraniu ciało Szarbela przełożono do drewnianej trumny i pochowano w kaplicy klasztornej.

Reklama

Zdjęcie z Szarbelem

Kult Szarbela rozwijał się bardzo szybko. Niespełna 30 lat po jego śmierci Kościół maronicki zaczął starania o uznanie go błogosławionym. Kościelna komisja dokładnie badała ciało zakonnika w roku 1927 i później w roku 1950.

Drugie badanie było podyktowane niezwykłym zjawiskiem – z kamiennego grobowca, w którym był pochowany Szarbel, zaczęła wydobywać się lepka ciecz – podobna do tej, jaką zauważono niedługo po pogrzebie zakonnika. Kiedy otworzono trumnę, ponownie okazało się, że ciało Szarbela jest zachowane w doskonałym stanie, ma temperaturę i elastyczność żywej osoby. Dobrze zachował się także humerał, którym była okryta twarz świętego i na którym odbił się jego wizerunek. Grób w Annaya stał się miejscem jeszcze liczniejszych pielgrzymek.

Na to miejsce przybyli także maroniccy zakonnicy, prosząc Szarbela o wstawiennictwo i opiekę. Na zakończenie tej pielgrzymki postanowili zrobić sobie wspólne zdjęcie. Po wywołaniu okazało się, że na fotografii widać jeszcze jednego zakonnika – współbracia mieszkający w Annaya rozpoznali w nim o. Szarbela. Zdjęcie to obiegło świat, a eksperci ocenili, że nie ma tu możliwości fotomontażu czy oszustwa. Dzięki fotografii możliwe było przygotowanie wizerunku kanonizacyjnego Szarbela.

Pielgrzymki do grobu

Nie było to jedyne niezwykłe wydarzenie związane z Szarbelem. Do dziś pojawiają się świadectwa uzdrowienia za wstawiennictwem tego libańskiego świętego. 15 lat niesamowitym wydarzeniu, które doprowadziło do kolejnej ekshumacji, papież Paweł VI ogłosił libańskiego zakonnika świętym. Uczynił to na zakończenie Soboru Watykańskiego II, w 1965 roku. 12 lat później Szarbel został kanonizowany.

Dziś do grobu Szarbela przybywają licznie pielgrzymi z całego świata. W Polsce można spotkać jego relikwie w dwóch miejscach w Krakowie: w kościele pw. Św. Krzyża i w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. W kościele pw. Św. Krzyża w Krakowie 30. dnia każdego miesiąca po Eucharystii odbywa się błogosławieństwo olejem św. Szarbela.

ks. Zbigniew Sobolewski „Modlitewnik Św. Szarbela. Modlitwy współbraci z klasztoru w Annai”, KAI, dumanie.pl, os, zś/Stacja7


MODLITWA O UPROSZENIE ŁASKI
Panie nieskończenie święty i uwielbiony w Twoich świętych, który natchnąłeś świętego mnicha i pustelnika Szarbela, aby żył i umierał, podążając drogą Jezusa Chrystusa, i dałeś mu siłę, aby odłączył się od świata tak, aby w jego pustelni mogły odnieść zwycięstwo cnoty zakonne: błagamy Cię, abyś obdarzył nas łaską kochania Ciebie i służenia Tobie, naśladując jego przykład.
Boże Wszechmogący, który ukazałeś nam moc wstawiennictwa świętego Szarbela przez liczne cuda i łaski, udziel i nam łaski (…) przez jego wstawiennictwo.
Amen.
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…


ks. Zbigniew Sobolewski
Modlitewnik Św. Szarbela. Modlitwy współbraci z klasztoru w Annai


Pierwszy modlitewnik dla czcicieli Św. Szarbela korzystający z bogactwa modlitw
maronickiego klasztoru w Annai, miejsca posługi wielkiego cudotwórcy. Jednym z wielkich świętych, jakich Bóg dał na nasze czasy, jest Święty Szarbel. Postać niezwykła, zdumiewająca i magnetyzująca. Pustelnik, miłośnik pokory i świętego
milczenia, wydawałoby się, że postać nieprzystająca do naszych czasów, a jednak pociąga ku Bogu niezliczone rzesze swych czcicieli. Święty Szarbel jest mistrzem pokuty i chrześcijańskiej ascezy praktykowanej z miłości do Boga, która pozwala wzrastać w świętości.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę