Nasze projekty
fot. kadr z filmu "Dzień świra"

Kiedy uświadamiasz sobie, że „Dzień Świra” to nie komedia. Jak uspokoić zszargane nerwy?

Wszyscy doskonale znamy kultowe sceny z “Dnia Świra”, gdzie tytułowy “świr” - Adaś Miauczyński cierpiący na “ból istnienia”, próbuje uspokoić swoje zszargane nerwy. Jak opanować poczucie rezygnacji i bezsilności? Jak uspokoić zszargane nerwy i cieszyć się codziennością? 7 antyrad od Adasia Miauczyńskiego.

Reklama

Kultowy film “Dzień Świra” w reżyserii Marka Koterskiego to według internautów “najlepszy polski film” po 1989 r. I owszem, obejrzany tysiące razy przez Polaków wciąż budzi szereg emocji od śmiechu, po łzy. Choć nakręcony  w 2002 r., wciąż ukazuje pewną prawdę o zszarganych nerwach Polaków. Dlatego przeżyjmy dziś swój osobisty “Dzień świra” i wyciągnijmy lekcję, którą daje nam główny bohater Adaś Miauczyński! Jak uspokoić zszargane nerwy?

1.Ile razy wracasz, by sprawdzić drzwi?

A teraz przypomnij sobie, jak często wychodząc z domu, kilkukrotnie wracałeś się, by sprawdzić, czy aby na pewno zamknąłeś drzwi. A widzisz! Każdy z nas ma w sobie coś z tytułowego “świra”. Adaś Miauczyński jednak w dziedzinie natręctw nie zostawia sobie równych! 

Wykonywanie czynności o pełnych godzinach, kilkukrotne podejścia do ułożenia się w fotelu, liczenie kropli wody wlanych do kawy, czy mycie się w misce, by nie zmarnować ani mililitra – oczywiście płukanie odliczone do siedmiu razy. To tylko kilka przykładów, a z filmu można by ich wyczytać setki, a nawet tysiące! 

Reklama
Reklama

Kiedy widzisz u siebie takie natręctwa, postaraj się wrzucić na luz. Szklanka położona nie w tym miejscu, co trzeba nie może zaprzątać twojej głowy, nie może być punktem do wszczynania domowych kłótni. Staraj się o tym nie myśleć, zająć czymś pozytywnym – a jeśli się nie uda, warto udać się do psychiatry bądź psychoterapeuty. Nerwica natręctw to poważne schorzenie! 

2.”Jedz, zupa ci wystygnie” 

Jak widzimy na ekranie, właściwie jedynymi osobami, z którymi Adaś utrzymuje jakikolwiek kontakt są: mama i syn. Choć już na pierwszy rzut oka widz ma informację, że te relacje wcale nie są takie, jak być powinny. Co do tego doprowadziło?

Kiedy Adaś przychodzi do matki, usiłuje jej przekazać, jak jest mu ciężko, że jego niespełnione ambicje nie dają mu normalnie funkcjonować. Na co matka odpowiada: “Synu jedz, zupa ci wystygnie”. Adaś dalej wnikliwie analizuje swoją sytuację i dostaje wyraźny feedback, że mama go nie rozumie, a co najważniejsze – nie chce zrozumieć, po prostu nie słucha. 

Reklama
Reklama

I chyba najbardziej przerażający jest fakt, że tak wygląda wiele rozmów w polskich rodzinach. Każdy mówi swoje i usilnie nie chce wysłuchać, a tym bardziej zrozumieć, co chce przekazać druga strona. A gdyby tak zdjąć maski i przestać uciekać od prawdziwej bliskości? Daj sobie szanse na zbudowanie prawdziwej relacji – naucz się słuchać i znajdź wokół siebie osoby, które wysłuchają ciebie.

3.“Muszę odpocząć na dobre” 

To nie jest tak, że Adaś absolutnie nie dostrzega swojego położenia. Kiedy dociera do niego, że jest w nerwowej rozsypce, nie jest sobie w stanie z tym faktem poradzić…

Kultowa scena rozmowy z mamą obrazuje poza ich trudną relacją fakt, że Adaś poszukiwał zrozumienia, a ponadto rozwiązania swojego problemu. Potrzebował, aby ktoś doradził mu, jak wyjść z tego nerwowego dołka. Co więcej – niechętnie wyraził, że potrzebuje odpoczynku, że jest zmęczony. Jednak słowa matki, że powinien odpocząć działały na niego jak płachta na byka. Miauczyński może i chciał odpocząć, jednak po prostu – nie potrafił. 

Reklama

A gdyby tak w codzienności nie odrzucać myśli o odpoczynku? Gdyby nauczyć się słuchać swojego ciała i na bieżąco odpowiadać na jego potrzeby? Nie bierz przykładu z Adasia i kiedy jest ku temu okazja – zrelaksuj swoją głowę i ciało! Naucz się odpoczywać!

4.To be or not to be 

W życiu Adasia Miauczyńskiego widnieje nieustanny obraz rozczarowania. Zarówno pojawia się ono w stosunku do jego życia, jak i życia jego bliskich.

Adaś mierzył wysoko, tymczasem został nauczycielem języka polskiego, a jego ambicje właściwie zrównały się z ziemią. Nienawidził swojej pracy, nienawidził szkoły, ale też nienawidził swojej – jak uważał – marnej pensji. Nie widział on jednak wyjścia ze swojej “tragicznej” sytuacji. Rozczarowany był także obrazem swojego małżeństwa i tym, że w młodości zmarnował szansę na prawdziwą miłość. Niestety, kiedy w jego myśli pojawiały się możliwości, by dać sobie szansę na szczęście – szybko uciekał od tej wizji. 

Podobnie sytuacja ma się w obliczu jego relacji z synem. Miauczyński podkreśla, że syn jest dla niego najważniejszą osobą w życiu z tym, że nie potrafi absolutnie wyrazić swojej miłości. Ponadto wobec niego wykazuje jedynie nadmierne zatroskanie, albo pretensje o to, że nie spełnił oczekiwań. A gdyby tak schować swoje chore ambicje do kieszeni, nie przekładać ich na swoich bliskich, a przede wszystkim zaryzkować, by dać sobie szansę na szczęście? Jeśli się pojawi – nie zmarnuj jej tak, jak Adaś.

5.“Moja racja jest mojsza niż twojsza” 

Adaś Miauczyński wykazuje przede wszystkim swoją bezradność wobec wszystkiego, co dzieje się w kraju – uważa, że i tak nie ma na to wpływu. Jako człowiek wykształcony tym bardziej widzi pewne problemy, ale nic nie sugeruje mu ich rozwiązań, co pogłębia poziom jego przygnębienia. 

Jak często ty sam widząc, co dzieje się w państwie, popadasz w stan przygnębienia? Ile razy próbujęsz odpowiedzieć na pytanie co robić, ale nie znajdujesz odpowiedzi? Aby uspokoić zszargane nerwy, chyba trzeba przymknąć oko i robić wszystko to, na co masz rzeczywisty wpływ. 

“Dlaczego wciąż z mym udziałem jest taka paranoja?” – pyta Adaś. 

6.“Czy w waszym robolskim mniemaniu muszę być nierobem?”

Adaś Miauczyński – bohater, który już od pierwszych chwil daje nam do zrozumienia, że z jego zdrowiem psychicznym nie do końca jest wszystko w porządku, żyje w poczuciu, że ludzie dookoła chcą zrobić mu na złość. 

Przypomnijmy sobie scenę, gdy za oknem Adasia pracują robotnicy. Używają oni profesjonalnego sprzętu, który wydobywa z siebie hałas, który przeszkodził bohaterowi w błogim śnie. Nie omieszkał on wyjrzeć przez okno i przepędzić robotników wykonujących swoją pracę. Podobnie sytuacja wygląda w momencie, gdy pod jego oknem mężczyzna kosi trawę kosą elektryczną. 

W dialogach widzimy, że Adaś Miauczyński szuka punktu zaczepienia i myśli, że wszyscy ludzie usiłują go zdenerwować. Wychodzi też, że jego niespełnione ambicje nie dają mu żyć – wszystko odnosi do tego, że jest pracownikiem umysłowym, za co należy mu się szacunek niższej klasy społecznej. Adaś żyje w przekonaniu, że jeśli ktoś mu przeszkadza, to najpewniej robi to z braku szacunku, czy ze świadomością chce mu zepsuć dzień. Ale jednak, gdy sam ma okazję na uszczypliwość, chętnie z niej korzysta!  A gdyby tak pomyśleć o innych jako o równych sobie i uszanować cudzą pracę, cudze pasje?

7. Skłonność do narzekania

A skoro nasz ulubiony bohater Adaś Miauczyński tak lubił odliczać do 7, tak i my – przedstawiamy wam ostatni, siódmy punkt rozważań na temat zszarganych nerwów. Nie ulega żadnym wątpliwościom, że bohater “Dnia Świra” jest uosobieniem polskości względem skłonności do narzekania. 

Gdyby zadać Adasiowi Miauczyńskiemu pytanie: “Z czego w życiu właściwie jesteś zadowolony?”… Myślę, że nie uzyskalibyśmy odpowiedzi. Jednak na pytanie “Co w życiu ci doskwiera?” – tu padłaby lawina zawiedzionych ambicji, frustracja, rezygnacja i załamanie.

A gdyby tak rozejrzeć się wokoło i spojrzeć, jak wiele masz. A gdyby tak zacząć doceniać małe rzeczy,  dobrych ludzi wokół? A gdyby tak dać sobie szansę na szczęście, realizację siebie… Zaryzykujesz? Ocal swoje zszargane nerwy i nie bierz przykładu z Adasia Miauczyńskiego. 

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę