Nasze projekty
Paweł Zuchniewicz

Lejeune – dostaniemy cię!

Kiedy prof. Jerome Lejeune opowiedział się przeciwko zabijaniu nienarodzonych, spotkał się z falą krytyki, protestami i pogróżkami. Miał poparcie, ale na wysokich szczeblach jako jedyny występował przeciwko aborcji. Przez swoje poglądy, jak sam napisał, stracił nawet szansę na Nobla.

Reklama

“Nie” dla zabijania nienarodzonych

Muszę powiedzieć, że we Francji była wielka konsternacja, gdy Lejeune powiedział: ‘nie’ wobec propozycji legalizacji zabijania nienarodzonych – mówi dr Anna Tylki, która odbywała staż w klinice kierowanej przez profesora. Jednym z argumentów w tej dyskusji była możliwość wykonania badania prenatalnego. Dla wielu ludzi nie ulegało dyskusji, że stwierdzenie zespołu Downa w wyniku badania prenatalnego jest równoznaczne z eksterminacją dziecka, czy też – jak mówiono – z zakończeniem ciąży. A tu okazuje się, że ten człowiek, który wykrył chorobę jest przeciwnikiem takiego postawienia sprawy. Co więcej, Lejeune był przyjacielem ginekologa, Anglika zresztą, który opracował technikę amniopunkcji – podstawową do badań prenatalnych. I cały czas zdecydowanie występował przeciw aborcji. Powiedział, że gdyby wiedział, do czego to się przysłuży, to nigdy nie opublikowałby wyników swoich badań.

ZOBACZ TAKŻE: Coraz bliżej beatyfikacji lekarza, który odkrył przyczynę zespołu Downa

Lejeune – dostaniemy cię!

Walka nasila się. Jeden z popularniejszych francuskich dzienników „Le Nouvel Observateur” publikuje listę 343 znanych osób ze świata showbiznesu, które otwarcie przyznają się do przerwania ciąży. Lejeune redaguje „Deklarację lekarzy francuskich”. Głosi ona, że „umyślne przerwanie ciąży z powodów eugenicznych lub w celu rozwiązania konfliktu moralnego, ekonomicznego lub społecznego nie jest działaniem lekarskim.” Pod tekstem składa swój podpis 18 tys. lekarzy.

Reklama
Reklama

Konsekwencja profesora budzi agresję, ale także szacunek u jego przeciwników. W czasie jednego z programów telewizyjnych z jego udziałem Birthe Lejeune znalazła się w reżyserce. Tam ktoś nieświadomy, że słucha go żona profesora powiedział: „Lejeune? Co za łajdak! Ale jaki talent! Jest za dobry, już go nie zaprosimy!” 

„Miałam wtedy 12 lub 13 lat – pisze jedna z córek Jerome’a Clara – Do szkoły jeździliśmy z siostrą na rowerach. Gdy przejeżdżałyśmy obok Wydziału Medycyny widziałyśmy na murach napisy: ‘Lejeune morderca. Trzeba zabić Lejeune’a’. Albo: ‘Trzeba zabić Lejeune’a i jego potworki’.

Agresja zwolenników aborcji nie ograniczała się do słów. (…) Podczas jednej z debat wzniesiono taki rumor, że ojciec nie mógł dojść do słowa. Cała sala wyła, o ojcu rzucono w twarz surową wątrobę cielęcą i pomidory. Nie zraziło go to. Gdy zrobiło się trochę ciszej krzyknął najgłośniej ze wszystkich: ‘Ci którzy mnie popierają niech opuszczą salę! Po kilku chwilach niezrozumienia ludzie zaczęli wychodzić. Pozostało może piętnaście osób, które rozmieściły się po przekątnej, aby robić wrażenie, że jest ich dużo. Gdy stało się oczywiste, że można było ich policzyć opuścili salę, a w chwilę potem publiczność powróciła i konferencja mogła się rozpocząć.”

Reklama
Reklama

Doszło do tego, że konferencje prowadzone przez profesora musiała chronić policja. Wielu ludziom źle kojarzyła się obecność funkcjonariuszy oddziałów CRS, które w 68 roku interweniowały w studenckiej rewolcie na ulicach Paryża. Lejeune odpowiadał z humorem, że na spotkania z nim przychodzi zawsze wielu lewicowców skandujących: Lejeune – ty świnio, kobiety cię dostaną!” (franc.: „Lejeune salaud, les femmes auront ta peau!”) . „Nic zatem dziwnego – dodawał – że to przyciąga także innych widzów”.

“Straciłem mojego Nobla”

Nie ogranicza się tylko do publicznych wystąpień. Wraz z Genevieve Poulot tworzy pierwsze stowarzyszenie, które ma przychodzić z materialną pomocą przyszłym matkom znajdującym się w trudnej sytuacji. Genevieve Poulot w czasie wojny została postrzelona. Na rękach umarło jej dziecko. Drugie, które nosiła w swoim łonie uratowała. W trzydzieści lat później stała się sojuszniczką profesora w jego niemal samotnej walce. W 75 roku dotknął go już straszliwy ostracyzm środowiska medycznego – mówi doktor Anna Tylki – Po prostu był pomijany milczeniem. Wtedy już wiedział, że nie dostanie nagrody Nobla, chociaż odkrycie trisomii 21 i w ogóle trisomii jako rodzaju aberracji chromosomalnej jest odkryciem absolutnie kluczowym w genetyce i w ogóle w medycynie.”

Clara Lejeune: „Ojciec często jeździł na konferencje do Stanów Zjednoczonych, jako oficjalny francuski ekspert do spraw ‘ skutków promieniowania atomowego’. Pewnego dnia w gronie naukowców rozgorzała dyskusja na temat aborcji. Przytaczano zwykłe argumenty: o śmierci kobiet na skutek nielegalnych zabiegów, o dzieciach opóźnionych w rozwoju, o moralnych i psychicznych cierpieniach kobiet. Jerome Lejeune jako jedyny zabrał głos w obronie dzieci. Mówił, że każde z nich jest jedyne w swoim rodzaju, że kwestionuje się tutaj wartość życia człowieka. Na koniec powiedział: ‘Oto instytut, który miał służyć życiu przekształca się w instytut śmierci. W angielskim była to gra słów: ‘Institute of Health, Institute of Death’. Wieczorem ja zwykle pisał list do mamy. Umieścił tam również te słowa: ‘Dziś po południu straciłem mojego Nobla”.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: Nie pozwolił, by odkrycie trisomii wykorzystywano do zabijania chorych dzieci. Jérôme Lejeune

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite