Nasze projekty
Fot. Freepik

„Czy ktoś o nas będzie pamiętał?”. Stacja Drogi Krzyżowej napisana przez kapelana szpitala wojskowego z Charkowa

"Pamiętam pierwszy tydzień w szpitalu. Do ciężko rannego żołnierza przyszła pełna emocji żona i prosiła, by przekazać jej mężowi wiadomość: jestem w ciąży, będziesz ojcem! Ja też miałem jej do przekazania wiadomość: tej nocy Twój mąż zmarł." Poruszająca opowieść kapelana szpitala wojskowego z Charkowa na Ukrainie.

Reklama

Jako kapelan szpitala wojskowego widziałem odbicie Boskiego oblicza w twarzach wielu żołnierzy: umęczonych, zranionych, poparzonych i okaleczonych. Wielokrotnie wspólnie, u Boga, szukaliśmy odpowiedzi na dręczące pytania: dlaczego jest ta wojna? Dlaczego jest taka okrutna? Czy wolno zabijać? Kiedy się skończy? Czym się skończy? Czy nie daremne jest moje kalectwo? Dlaczego ja, jako jedyny przeżyłem z mojego oddziału? Czy ktoś o nas będzie pamiętał?

Szczególnie pamiętam rozmowę z młodą lekarką – uratowaną z płonącej karetki. Kobieta miała spalone nogi, ręce, klatkę piersiową, twarz, pół spalonej głowy, brak włosów i zapytała mnie: proszę księdza, jak ksiądz myśli czy ktoś mnie weźmie za żonę? Czy będę miała męża? Dzieci? Wesele? Czy pasuje do mnie biała suknia ślubna???

Św. Weronika przedarła się przez kordon żołnierzy i otarła oblicze Zbawiciela z kurzu, potu, łez i krwi. Na wojnie widziałem bardzo wiele łez, bólu i cierpienia, szczególnie wśród rodzin zmarłych żołnierzy. Pamiętam pierwszy tydzień w szpitalu. Codziennie do ciężko rannego żołnierza przychodziła żona i siostra. Chciały się z nim zobaczyć, lecz nie mogły, ponieważ leżał na intensywnej terapii, bez świadomości. Siódmego dnia żona przyszła pełna emocji i prosiła, by przekazać jej mężowi wiadomość: jestem w ciąży, będziesz ojcem! Ja też miałem jej do przekazania wiadomość: tej nocy Twój mąż zmarł… Przez kilka godzin wspólnie płakaliśmy, rozmawialiśmy, odmawialiśmy różaniec, a później dzwoniliśmy, gdzie trzeba, aby przygotować pogrzeb.

Reklama

Na takie sytuacje i takie pytania nie ma prostych i łatwych odpowiedzi. Wojny i jej koszmarów nie da się przekazać, nie da się zrozumieć, da się ją jedynie przeżyć.

Wielu pyta się: jak możesz to wytrzymać? Modlitwa, wspólnota i niesamowite doświadczenie działania Opatrzności Bożej. Nie jestem sam. Zanim coś powiesz, żołnierze wyczytują wszystko z twojej twarzy – czy przynosisz im szacunek, wiarę, nadzieję i odwagę? Tylko najpierw musisz je zdobyć, bo nie możesz dać czegoś, czego sam nie posiadasz.

Panie Jezu Chryste, św. Weronika okazała Ci współczucie. Powierzam Twemu dobremu i miłosiernemu Ojcu wszystkich żołnierzy – synów i córki ukraińskiego narodu – walczących o życie, prawdę i ziemię ojczystą! Ty jesteś naszą Drogą, Prawdą i Życiem. Kto idzie za Tobą, nie będzie kroczył w ciemnościach. Prowadź nas do zwycięstwa i zbawienia dusz naszych.

Reklama

Rozważanie do VI stacji Drogi Krzyżowej zatytułowanej „Podnieś się”, którą przygotowali oficerowie wojsk lądowych i powietrznych, kapelani i weterani wojskowi, uczestnicy misji zagranicznych, funkcjonariusze Straży Granicznej i Policji.

Reklama
Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę