ZE ŚWIATA

Kolegium kardynalskie w 2021 roku zmniejszy się o 6 hierarchów

Na początku 2021 roku Kolegium Kardynalskie liczy 229 członków, z których 128 nie skończyło jeszcze 80 lat i tym samym mają oni prawo udziału w konklawe, gdyby do niego obecnie doszło. Z drugiej strony św. Pawła VI postanowił w 1970, że maksymalna liczba purpuratów, którzy mogą wybierać papieża, nie może przekraczać 120.

Polub nas na Facebooku!

W ciągu bieżącego roku wiek nieelektorski osiągnie sześciu kardynałów i – jeśli nie będzie nowych nominacji – na początku listopada liczba potencjalnych elektorów spadnie do 122.

Oto lista członków Kolegium Kardynalskiego, którzy skończą 80 lat w tym roku:

  1. Gabriel Zubeir Wako, arcybiskup-senior Chartumu w Sudanie – 27 lutego, mianowany kardynałem przez św. Jana Pawła II na konsystorzu 21 października 2003,
  2. Wilfried Fox Napier, arcybiskup-senior Durbanu (Republika Południowej Afryki) – 8 marca (kardynał od 21 lutego 2001),
  3. George Pell (Australia), były prefekt Sekretariatu Spraw Gospodarczych Stolicy Apostolskiej) – 8 czerwca (23 X 2003),
  4. Maurice Piat, biskup Port Louis (Mauritius) – 19 lipca (19 X 2016),
  5. Beniamino Stella (Włoch), prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa – 18 sierpnia (22 II 2014),
  6. Angelo Scola (Włoch), arcybiskup-senior Mediolanu – 7 listopada (23 X 2003).

Z datą 21 listopada 1970 Paweł VI ogłosił motu propio „Ingravescentem aetatem”, w których wskazał m.in. na fakt, iż “najwyższe dobro Kościoła wymaga, abyśmy uznali problem starzenia się także w odniesieniu do czcigodnego urzędu kardynalskiego, o który wykazywaliśmy szczególną troskę przy różnych okazjach w przeszłości”.

Jednym z przejawów tego zatroskania było postanowienie, iż odtąd wszyscy kardynałowie, którzy skończą 80 lat, tracą automatycznie prawo do udziału w konklawe i wyboru papieża. Decyzja ta, choć spotkała się z dużym niezadowoleniem wielu purpuratów, przyjęła się powszechnie i dziś nikt jej nie podważa.

Później na konsystorzu tajnym 5 listopada 1973 papież Montini zarządził, że liczba kardynałów uprawnionych do udziału w konklawe nie może przekraczać 120. Wszystkie te postanowienia potwierdził św. Jan Paweł II konstytucją apostolską „Universi Dominici gregis” z 22 II 1996 w sprawie wyboru nowego Biskupa Rzymu.

Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 229 członków, z których – jak wspomniano – 128 ma prawa elektorskie a 101 już ich nie ma.

W rozbicie na kontynenty liczby te przedstawiają się następująco: Europa ma 106 kardynałów, z których dokładnie połowa (53) może brać w konklawe, Ameryka Północna – 26 członków Kolegium, w tym 16 elektorów; Ameryka Środkowa – 9 (7), Ameryka Południowa – 25 (14), Afryka – 30 (18), Azja – 27 (16) i Oceania – 6 (4 elektorów).

SPRAWDŹ: Konsystorz w czasie pandemii

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Trudna sytuacja chrześcijan w Turcji. „Chcą jedynie praktykować wiarę”

Trudna sytuacja chrześcijan w Turcji odzwierciedla niełatwy los wyznawców Chrystusa na całym Bliskim Wschodzie. Nie żądają żadnych specjalnych przywilejów, pragną jedynie móc korzystać z prawa do swobodnego praktykowania swej wiary. Wskazuje na to w wywiadzie dla tygodnika "Famille Chrétienne" Bartłomiej I honorowy zwierzchnik prawosławia, którego główna siedziba, którą jest Patriarchat Konstantynopola, mieści się w Stambule.

Polub nas na Facebooku!

Patriarcha ekumeniczny Bartłomiej I przypomina, że problemem nie jest bycie mniejszością w muzułmańskim świecie, tylko instrumentalne wykorzystywanie islamu. Fanatyzm religijny świadczy o braku Boga. Bóg nigdy nie jest z tymi, którzy zabijają w Jego imieniu – podkreśla patriarcha wskazując, że „przemoc w imię religii” w istocie jest „przemocą wobec religii”. Przypomina w tym kontekście m.in. męczeńską śmierć francuskiego kapłana ks. Jacquesa Hamela i krwawy zamach na katedrę w Nicei.

Przywołując historię Patriarchatu Konstantynopola podkreśla, że ta ziemia od najwcześniejszych wieków była przesiąknięta krwią męczenników. Prześladowania towarzyszyły nam od początku i trwają do dziś. Franciszek nazywa to ekumenizmem krwi” – zaznacza Bartłomiej.

Wskazuje, że aktualnie chrześcijanie są w Turcji niewielką mniejszością, ale obecną w prawie całym kraju. Docenienie historycznego dziedzictwa Bizancjum przyniosłoby korzyść dla wszystkich. Nie można chrześcijan traktować jedynie jako kozłów ofiarnych i postrzegać jako zagrożenie – zauważa patriarcha. Wskazuje na wielką stratę dla światowego dziedzictwa, jaką stało się przekształcenie w ubiegłym roku starożytnej bazyliki Hagia Sophia w meczet i wznowienie w niej islamskiego kultu. Bartłomiej I podkreśla, że decyzja ta uwypukliła tendencję tureckich władz do marginalizowania centralnego wymiaru historii tej najwspanialszej bazyliki chrześcijańskiego Wschodu. Zamiast nadal być skrzyżowaniem cywilizacji i języków stała się jedynie symbolem supremacji – wskazuje patriarcha. I dodaje: Ze względu na swój charakter Hagia Sophia była ośrodkiem, w którym Wschód obejmował Zachód, a chrześcijaństwo dialogowało z islamem. Teraz to zaprzepaszczono.

Honorowy zwierzchnik światowego prawosławia uważa to za wielką stratę, szczególnie aktualnie, gdy w czasie globalnej pandemii świat potrzebuje symboli, wokół których ludzie różnych religii mogą się jednoczyć, a nie takich, które jedynie pogłębiają podziały. Nawiązując do trudnego czasu pandemii Bartłomiej podkreśla, że jest on wymowną okazją do umocnienia wiary w rodzinach. Ten kryzys jest szansą, której nie powinniśmy zmarnować. Musimy wlewać w serca ludzi chrześcijańską nadzieję i nieść w świat szczodrość i solidarność – powiedział prawosławny patriarcha w wywiadzie dla tygodnika Famille Chrétienne.

SPRAWDŹ: Prawie 100 tys. aborcji wykonano w Hiszpanii w 2019 roku

 

ag/Vatican News/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap