Episkopat Anglii deklaruje pomoc dla ofiar nadużyć

W 2011 roku śmierć prezentera BBC Jimmy'ego Savile'a ujawniła ogromną skalę nadużyć seksualnych w mediach publicznych Wielkiej Brytanii. Po skandalu, jaki wybuchł z tego powodu, powołano Niezależne Śledztwo Wykorzystywania Seksualnego Dzieci (IICSA). Bada ono pod kątem wykorzystania małoletnich instytucję po instytucji. Właśnie ukazał się raport dotyczący Kościoła katolickiego w Anglii i Walii.

Polub nas na Facebooku!

Według raportu w latach 1970-2015 Kościół katolicki Anglii i Walii otrzymał ponad 900 skarg, dotyczących ponad 3 tysięcy przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci. W ramach śledztwa przestudiowano przypadki dotyczące angielskiej kongregacji benedyktynów i archidiecezji Birmingham. Ujawniono, że w wielu przypadkach mniej skupiano się na pomocy ofiarom, a bardziej na ochronie domniemanych sprawców i zachowaniu dobrej reputacji Kościoła.

W 2018 roku przed komisją stawił się arcybiskup Westminsteru, kardynał Vincent Nichols, który przeprosił wówczas za błędy i uchybienia Kościoła katolickiego. Jednak jak stwierdzają autorzy raportu: “nie uznał żadnej osobistej odpowiedzialności ani nie okazał współczucia ofiarom w ostatnich zbadanych przez nas sprawach” Jak czytamy, “Stolica Apostolska i jej ambasador w Wielkiej Brytanii mimo wielokrotnych próśb nie złożyli zeznań”.

 

Biskupi deklarują pomoc

W nagraniu wideo kard. Nichols podziękował ofiarom i autorom raportu za “wydobycie na światło dzienne tego, co zostało ukryte i za pomoc w pokonaniu kolejnego etapu zgłębiania tych strasznych, trudnych spraw”. Przede wszystkim chcę porozmawiać z każdym, kto padł ofiarą wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie, w kontekście wspólnoty katolickiej – zadeklarował przywódca Kościoła katolickiego w Anglii i Walii i dodał, że jest przybity faktem, iż ofiary doznały krzywdy w imieniu Kościoła. Obiecuję wam, że będziemy dalej pracować. Chciałbym, aby ludzie, którzy padli ofiarą wykorzystywania seksualnego, ujawnili się i byli przekonani, że zostaną wysłuchani. Zostaniesz wysłuchany i otrzymasz pomoc. Jesteśmy zdeterminowani, aby lepiej reagować na każdy zarzut wykorzystywania seksualnego – powiedział kardynał Nichols.

 

 

W oświadczeniu episkopatu Anglii i Walii biskupi przepraszają ofiary nadużyć, że nie zostały przez nas odpowiednio wysłuchane lub nie dostały odpowiedniego wsparcia. “Słuchając z pokorą tych, którzy cierpieli, możemy przyczynić się do uzdrowienia ran, a także uczyć się od tych, którzy są najbardziej bezpośrednio dotknięci, w jaki sposób musimy ulepszyć nasze standardy, zasady i procedury ochrony Kościoła” – czytamy w dokumencie.

Biskupi zobowiązali się także do poprawienia błędów i niespójności w stosowaniu procedur i podkreślili, że “przemoc jest złym czynem wymierzonym w najsłabszych i nigdy nie można jej usprawiedliwiać ani ukrywać”. “Nadużycia dokonane wobec dzieci i wynikające z tego szkody dla życia ludzi nie mogą zostać naprawione. Za to bez zastrzeżeń przepraszamy i jesteśmy zobowiązani do uważnego wsłuchiwania się w głosy tych, którzy byli wykorzystywani”. – napisali biskupi, zaznaczając , że raport jest “ważnym momentem na drodze do ochrony Kościoła katolickiego”. Zapowiedzieli również, że sprawozdanie zostanie teraz szczegółowo omówione przez biskupów na najbliższym Zgromadzeniu Plenarnym, “aby zbadać, jak uwzględnić wyniki tego dochodzenia w życiu i pracy Kościoła i aby konsekwentnie chronić dzieci i osoby bezbronne”.

 

Kard. Nichols wezwany do rezygnacji

Wyniki raportu spotkały się z wezwaniami do rezygnacji kardynała Nicholsa. W rozmowie z agencją prasową PA powiedział: “Niedawno skończyłem 75 lat. Zgodnie z prawem Kościoła przedłożyłem Papieżowi moją rezygnację, otrzymując jednoznaczną odpowiedź, abym trwał na stanowisku. Więc to właśnie robię”. Zapytany, czy jest właściwą osobą do przewodzenia Kościołowi katolickiemu w Anglii i Walii kardynał Nichols jeszcze raz podkreślił: “Robię, co mi powiedziano. Ojciec Święty umieścił mnie tutaj i mówi, żebym tu został – to mi wystarczy”.

Prowadzone w Wielkiej Brytanii dochodzenie w sprawie przemocy seksualnej wobec dzieci (IICSA) dotyczy przestępstw seksualnych, których dokonały osoby publiczne, i które popełniono w powszechnych i publicznych instytucjach Anglii i Walii: w szkołach, domach dziecka, placówkach służby zdrowia, w siłach zbrojnych, a także w instytucjach prywatnych i w Kościele anglikańskim i katolickim.

Pełną treść raportu IICSA oraz stanowisko Kościoła katolickiego można znaleźć na na stronie episkopatu Anglii i Walii.

 

os, vaticannews.pl/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Abp Viganò odrzuca oskarżenia raportu Sekretariatu Stanu

Arcybiskup Carlo Maria Viganò, który w latach 2011-2016 był nuncjuszem apostolskim w Stanach Zjednoczonych, zaprzeczył twierdzeniom zawartym w watykańskim raporcie na temat byłego kardynała McCarricka, i zaznaczył, że w wypracowaniu tego dokumentu nie zasięgano jego opinii. 12 listopada udzielił on wywiadu Raymondowi Arroyo, w telewizji EWTN. W dokumencie jego nazwisko wymienione jest ponad 300 razy, często w negatywnym świetle.

Polub nas na Facebooku!

Zdaniem abp Viganò jest oczywiste, iż raport próbuje zrzucić winę na papieża Jana Pawła II i papieża Benedykta XVI. Jego zdaniem obydwaj zostali prawdopodobnie przekonani przez urzędników Kurii Rzymskiej, by nie dawać wiary plotkom otaczającym McCarricka. „Kto był zainteresowany awansem McCarricka, aby uzyskać przewagę jeśli idzie o władzę i pieniądze?”- zapytał. Były watykański dyplomata obciążył kardynała Angelo Sodano, który do września 2006 roku był sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej, a do którego docierały wszystkie informacje. W przypadku Benedykta XVI Viganò uważa, iż kardynał Tarcisio Bertone skłonił papieża Benedykta do podjęcia decyzji, że nie należy wszczynać procesu kanonicznego, ani nakładać sankcji kanonicznych, ale raczej należy odwołać się do sumienia McCarricka.

W sierpniu 2018 roku abp Viganò wydał 11-stronicowe oświadczenie, w którym stwierdził, że Benedykt XVI nałożył sankcje na McCarricka, zakazując jemu publicznego odprawiania Mszy św., uczestniczenia w spotkaniach publicznych, wygłaszania wykładów, podróżowania, zobowiązując do życia modlitwy i pokuty. W wywiadzie dla Arroyo abp Viganò utrzymuje, że wysocy urzędnicy Kurii Rzymskiej nie egzekwowali tych środków. Dodał, że w raporcie Sekretariatu Stanu, tworzonym, co oczywiste przez wiele osób, “istnieje wiele sprzeczności, co sprawia, że ma małą wiarygodność” – powiedział abp Carlo Maria Viganò.

 

ZOBACZ TEŻ: Watykan opublikował raport w sprawie kard. McCarricka. Znamy szczegóły

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap