video-jav.net

Ołtarze na Boże Ciało jak 4 drogi do wolności

Cztery ołtarze centralnej warszawskiej procesji Bożego Ciała będą zilustrowane jednym obrazem - reprodukcją dzieła Henryka Rosena "Polonia Mater Sanctorum”. Ten ciekawy zabieg artystyczny ma zwrócić uwagę odbiorców na 4 drogi do wolności.

Polub nas na Facebooku!

Obraz ten został namalowany w 1936 roku na Międzynarodową Wystawę Prasy Katolickiej w Watykanie, a obecnie znajduje się w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Przedstawione na nim postaci – wybitni ludzie Kościoła, świata kultury, sztuki i wojska mają zainspirować uczestników procesji do odkrycia polskich dróg ku niepodległości. Symbolikę wyjaśnia biskup pomocniczy warszawski i jednocześnie historyk sztuki ks. Michał Janocha.

– Kolejne ołtarze na trasie procesji będą symbolicznie ukazywały cztery drogi do wolności, a zarazem reprezentacje wybitnych postaci Kościoła, świata kultury i sztuki, wojska a jednocześnie różnych ziem dawnej Rzeczpospolitej – tłumaczy bp Janocha.

Pierwszy ołtarz przy kościele akademickim św. Anny wydobędzie z obrazu Rosena postać św. Jana Kantego, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, ukazując pierwszą z “dróg do wolności” – drogę nauki. “Św. Jan Kanty łączył naukę, wiarę i wrażliwość na ludzką biedę” – podkreślił bp Janocha.

Ołtarz drugi przy kościele seminaryjnym, gdzie kształcą się przyszli kapłani, ukaże św. Stanisława Kostkę – młodego człowieka, który idąc do Rzymu doszedł do świętości. Ołtarz ten ukaże drugą z dróg prowadzących do wolności – wiarę.

Trzeci ołtarz przy kościele wizytek, z którym związany był poeta ks. Jan Twardowski, przywoła postać Jana z Czarnolasu z obrazu „Polonia Mater Sanctorum”. W ten sposób ukaże kolejną z dróg wolności – kulturę.

Czwarty ołtarz, który tradycyjnie na placu Piłsudskiego przygotuje Wojsko Polskie, nawiąże do  wybitnych postaci reprezentujących militarną drogę do niepodległości, takich jak Jan III Sobieski, Józef Piłsudski, ks. Ignacy Skorupka. „Przy tym ołtarzu ukaże się nam całe piękno tej historycznej i zarazem religijnej panoramy Jana Henryka Rosena a pośrodku niej eucharystyczny Chrystus” – podkreśla bp Janocha.

Uroczystości rozpocznie o godz. 10 Msza św. w archikatedrze św. Jana Chrzciciela pod przewodnictwem metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza. Z archikatedry do pierwszego ołtarza monstrancję z Najświętszym Sakramentem poniesie bp Piotr Jarecki, następnie – do drugiego ołtarza bp Rafał Markowski, do trzeciego ołtarza bp Michał Janocha, do czwartego ołtarza biskup polowy Józef Guzdek. Przy czwartym ołtarzu kard. Kazimierz Nycz wygłosi homilię.

Pierwszy z ołtarzy zbudują studenci z duszpasterstwa akademickiego św. Anny, drugi – rzemieślnicy z Cechu Rzemiosł, trzeci – nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej i czwarty – Wojsko Polskie.

Orszak procesyjny przejdzie ul. Świętojańską na Plac Zamkowy, następnie Krakowskim Przedmieściem, ul. Królewską na Plac Piłsudskiego. Najświętszy Sakrament będzie niesiony w zabytkowej monstrancji z bazyliki Świętego Krzyża, a ochraniać go będzie baldachim z parafii archikatedralnej.

W niedzielę 27 maja we wszystkich kościołach Archidiecezji Warszawskiej zostało odczytane słowo kard. Kazimierza Nycza. Metropolita warszawski poprosił wiernych, by w Boże Ciało  oraz w czerwcu modlili się w intencji powołań kapłańskich i zakonnych. “Pomożemy w ten sposób młodym ludziom, którzy w najbliższych miesiącach będą podejmowali decyzje dotyczące wyboru drogi życiowej, aby wsłuchali się w głos Pana i chcieli Mu odpowiedzieć: Pójdź za Mną” – napisał kard. Kazimierz Nzc

ad, archwwa.pl

Msza św. w 37. rocznicę śmierci sługi Bożego kard. Wyszyńskiego

37 lat temu, w dzień Wniebowstąpienia, gdy papież Jan Paweł II leżał ranny w szpitalu odszedł do domu Ojca kard. Stefan Wyszyński. Potrzebujemy przez beatyfikację odkryć go na nowo - mówił w archikatedrze warszawskiej kard. Kazimierz Nycz podczas wieczornej Mszy św. 28 maja.

Polub nas na Facebooku!

W homilii kard. Nycz podkreślił, że ostatnie lata były pełne wielkiej troski, pracy wielu ludzi i modlitwy Kościoła w Polsce i Europie o beatyfikację kard. Wyszyńskiego. – Zrobiliśmy w minionym roku wielki krok. Tym krokiem jest ogłoszenie przez Ojca Świętego heroiczności cnót sługo Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Teraz czynimy wolne kroki na tym ostatnim etapie beatyfikacji, jakim jest troska o uznanie cudu dokonanego przez wstawiennictwo czcigodnego sługi Bożego – mówił hierarcha.

Metropolita warszawski podkreślił, że tym, co możemy teraz zrobić jest wiara w potęgę naszej modlitwy. – Modlitwy o to, by stał się ostatni etap procesu beatyfikacyjnego i byśmy mogli w najbliższym czasie, jeżeli Pan Bóg będzie tego chciał, przeżyć beatyfikację, mieć nowego orędownika, nowego świętego, który będzie dla nas wzorem i przykładem, który się będzie się wstawiał za nami u Pana Boga – mówił.

– 37 lat temu, kiedy umierał Prymas Wyszyński i kiedy w szpitalu ciężko poraniony leżał papież Jan Paweł II, czasy w Polsce były niezwykle trudne. Czas wolności i radości wiosny, która nastała w ’80 roku wyraźnie zmierzał do końca i po ludzku wydawało się, że obaj ci wielcy Polacy i Polsce i Kościołowi w Polsce byli potrzebni, aby Kościół mógł przetrwać tamten czas i wyjść z niego obronną ręką. Wtedy jeszcze raz się potwierdziły słowa, że Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu. Pan Bóg nie zapomniał o swoim ludzie wtedy i ocalił papieża Jana Pawła II i choć w dzień Wniebowstąpienia odszedł do domu Ojca kard. Stefan Wyszyński, to jego dzieło, jego modlitwa, jego przykład i jego odwaga, przez cały czas lat ’80 i potem były dla nas przykładem i wzorem. W tym znaczeniu potrzebujemy go jako na nowo odkrytego przez beatyfikację, dlatego o nią się modlimy – powiedział kard. Nycz.

Hierarcha przypomniał, że celem wiary jest zbawianie, o czym nieustannie mówił kard. Wyszyński. – Przychodziliśmy do niego słuchać jego wielkich kazań w różnych miejscach Polski, także w tej katedrze. Przychodziliśmy stawiający pytania o zasadnicze kwestie i odczekując odpowiedzi na nie w homiliach i w przykładzie jego życia – zaznaczył.

Kard. Nycz podkreślił, że Prymas Tysiąclecia w swoim nauczaniu niósł miłosierdzie. – Dzisiaj chcemy wrócić do jego pedagogii nauczania, żeby przyjąć ją na nowo, żeby w tym czasie, w którym dziś żyjemy, mając po stronie takich orędowników jak św. Jan Paweł II i jak sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, iść pewną droga zbawienia i wiedzieć, że Bóg zawsze pamięta o swoim przymierzu i o tym, za którego beatyfikację się dzisiaj modlimy – zakończył hierarcha.

Po Mszy św. przed grobem kard. Wyszyńskiego odbyła się modlitwa za jego rychłą beatyfikację.

KAI/ad