Niezwykłe odkrycie w kryptach kościoła w Krakowie

Archeolodzy badający krypty klasztoru ojców franciszkanów w Krakowie odkryli około 100 nieznanych dotychczas pochówków. Wszystkie pochodzą z XVII i XVIII w.

Polub nas na Facebooku!

Za pomocą georadaru zlokalizowano 18 krypt, z których dokładnie przebadano 9. Dodatkowe 4 znajdują się pod krużgankami klasztoru. W tych miejscach odkryto niemal 100 pochówków, pochodzących z XVII i XVIII wieku.

Oprócz zakonników spoczywają w nich krakowianie: szlachta i bogaci mieszczanie. – Pod kaplicą bł. Salomei natrafiliśmy na trumny ze szczątkami rodziny szlacheckiej: rodziców i szóstki dzieci, a pod kaplicą Męki Pańskiej pochowani zostali członkowie Arcybractwa Dobrej Śmierci, co było dla nas ciekawym odkryciem – mówiła kierująca badaniami u franciszkanów prof. Anna Drążkowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Część ciał była zmumifikowana. Większość z nich zachowała się jednak w bardzo złym stanie. Szczątki w trumnach były ułożone z rękami złożonymi na piersiach. Trumny były malowane, a najczęściej obijane tkaninami – wełną lub jedwabiem.

Przy zmarłych badacze znaleźli rośliny, które umieszczane były w poduszkach lub materacach: chaber, wrotycz, rumianek, żmijowiec, lawenda. Służyły do balsamowania zwłok, miały odstraszać owady i zapobiegać nieprzyjemnym zapachom. Jednym z niezwykłych odkryć było znalezienie szkieletu, w ustach którego połyskiwała złota blaszka. Okazało się, że była to proteza górnego podniebienia.

Zachowały się jedwabne stroje zmarłych. – Wśród męskich strojów narodowych są egzemplarze, których nie ma żadne polskie muzeum, np. ferezja – podkreślała prof. Drążkowska. Ferezja to męskie nakrycie wierzchnie pochodzenia wschodniego. Ma ono formę obszernego, długiego płaszcza z szerokimi ramionami, który narzucany był przez szlachciców na ramiona.

Jak dodała, badania na tak szeroką skalę nie były dotąd prowadzone w kryptach żadnego polskiego kościoła. W pracach uczestniczyło 4 badaczy. Oprócz prof. Drążkowskiej uczestniczyli w nich Marcin Nowak, Monika Łyczak i Michał Mleczko, wspierani przez architektów, historyków sztuki, chemików i inżynierów włókiennictwa.

Krypty zostały zinwentaryzowane przy użyciu techniki skanowania 3D. Skatalogowano wszystkie elementy wyposażenia grobowego i odzieży zmarłych, a szczątki poddane zostały badaniom antropologicznym. Do badań mikrobiologicznych specjaliści pobrali próbki, a architekci opisali wygląd pomieszczeń i ich zmiany w ciągu kolejnych stuleci.

Prace archeologiczne już zakończono. Obecnie trwa konserwacja znalezionych obiektów. Jednym z efektów projektu ma być wydanie książki.

Projekt „Krypty grobowe kościoła pw. św. Franciszka z Asyżu w Krakowie w świetle badań interdyscyplinarnych” został sfinansowany przez Narodowe Centrum Nauki. Uzyskał niemal 1,2 mln zł wsparcia w ramach konkursu Opus 12.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Ukraina, Białoruś, Kazachstan – tam też mieszkają katolicy

Białoruś, Ukraina, Armenia, Tadżykistan, Kirgizja i Uzbekistan - we wszystkich tych krajach mieszkają katolicy, często Polacy, potrzebujący wsparcia i modlitwy. O nich szczególnie będziemy pamiętać w najbliższą niedzielę, zbierając w kościołach całej Polski datki i ofiarowując modlitwy.

Polub nas na Facebooku!

Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie jest w Polsce organizowany zawsze w 2. niedzielę Adwentu. Akcją kieruje Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, działający przy Konferencji Episkopatu Polski. Dzięki hojności polskich parafian i darczyńców, w 2019 roku Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP zrealizował już 340 próśb, na kwotę 2 355 000 zł, z czego najwięcej trafiło na Ukrainę i Białoruś.

– Pamiętajmy, że dużą część tamtejszej ludności stanowią Polacy, którzy znaleźli się tam nie z własnego wyboru. Jesteśmy im winni pamięć i troskę, otaczajmy ich modlitwą i pomocą – mówi zachęcając do hojności abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP. Koordynujący akcję ks. Leszek Kryża zwraca jednak uwagę, że z zebranych funduszy korzystają wszyscy katolicy, którzy zwrócą się o wsparcie. Zbieramy pieniądze ponad podziałami. Nikt nie pyta czy wsparcie trafi do Polaka czy nie. Wszystkim udzielana jest pomoc i kropka – mówił podczas konferencji prasowej poprzedzającej tegoroczną akcję.

Biskup Antoni Dydycz, przewodniczący Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie, zauważył, że Polaków bardzo wiele łączy z sąsiadami zza wschodniej granicy. – Są to narody, które przeżywały podobną sytuację, nie wszystkie miały szczęścia, by uporządkować swoją przyszłość, tak jak udało się to naszej Ojczyźnie – powiedział biskup, dodając, że jest to niewątpliwa zasługa Jana Pawła II, bez którego „nie bylibyśmy tu gdzie jesteśmy”. – Tym bardziej jesteśmy winni pomoc innym – podkreślił.

Jednym z miejsc, do których docierają fundusze uzyskane z poprzednich zbiórek jest przytulisko dla kobiet we Lwowie. – Naszym głównym celem jest wybudowanie przytuliska dla kobiet, matek z dziećmi. We Lwowie mieszkam z dwiema innymi siostrami. Jedna z nich gotuje w kuchni Caritas, wydaje blisko 100 posiłków dziennie, a ja razem z drugą siostrą pomagam m.in. ludziom na ulicy – mówi s. Hieronima Dorota Kondracka, albertynka pracująca w tym schronisku.

Siostra dodaje, że pomaga wielu mieszkającym we Lwowie Polakom, którzy doceniają wsparcie z Ojczyzny. – Chodzimy do osób starszych, schorowanych. Jedna 93-letnia Polka wyznała, że jej największym marzeniem było spotkać kogoś, kto mówi po Polsku. Jak się potem okazało, ta bardzo schorowana kobieta, przeżyła obóz koncentracyjny. Teraz zmaga się ze starością i chorobą, codziennie uczę się od niej wiary – wyznała.

S. Hieronima przyznaje też, że najtrudniejszym doświadczeniem w jej posłudze jest widok chłopców, których przygotowywała do Pierwszej Komunii Świętej, którzy giną na wojnie lub wracają z niej całkowicie odmienieni. – To tragedia. Tragedia matek, ojców, dzieci, całych rodzin, które straciły cały swój dorobek życia, mieszkanie, a często też najbliższych – dodała.

Siostra posługuje również w ośrodkach psychiatrycznych. Jak mówi, spotyka tam wielu młodych ludzi, którzy nie potrafią żyć w takiej rzeczywistości, często sięga po używki, popadając w depresje i uzależnienie. W kontakcie z bezdomnymi doświadczyłam, że pod brudnymi łachmanami, robactwem i brudem, jest człowiek. Bliźni, potrzebujący pomocy – wyznała.

S. Hieronima zwróciła się do papieża Franciszka z prośbą o wsparcie w budowie schroniska. – Nie czekałyśmy długo na pomoc – powiedziała.

Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski, na miarę swoich możliwości, w oparciu o złożone ofiary, służy pomocą duszpasterzom i wiernym tam posługującym i mieszkającym. Aktualnie, Kościołowi za wschodnią granicą, służy ponad 200 kapłanów diecezjalnych, około 300 kapłanów zakonnych, 320 sióstr zakonnych i 20 braci zakonnych z Polski oraz osoby świeckie. Do biura Zespołu napływają pisemne prośby z diecezji, parafii oraz ze zgromadzeń zakonnych pracujących na Wschodzie. W roku 2019 (do 20.11.2019 r.) zostało już zrealizowanych 340 próśb, na kwotę 2 355 000 zł, z czego najwięcej trafiło na Ukrainę i Białoruś.

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap