Kard. Nycz: z roku na rok święta coraz bardziej nam się laicyzują

"Nie są to święta, choinki, opłatka, rodzinnej wspólnoty, ale Bożego Narodzenia, czyli przeżywania tajemnicy, która stała się Wcieleniem" - mówił kard. Kazimierz Nycz w rozmowie z red. Bogdanem Rymanowskim w wieczornym programie Polsatu.

fot. Wojciech Łączyński/Archidiecezja Warszawska

W rozmowie z red. Rymanowskim w programie „Gość Wydarzeń” kard. Nycz odniósł się również m.in. do wojny w Ukrainie oraz wyraził zaniepokojenie sytuacją wokół osoby św. Jana Pawła II w ostatnich miesiącach.

Na początku rozmowy red. Rymanowski zapytał metropolitę warszawskiego, jak wojna w Ukrainie zmieniła świat i Polaków. Jeśli chodzi o odbiór środkowoeuropejski to zmieniła bardzo głęboko w każdym aspekcie – politycznym, gospodarczym i społecznym – powiedział kard. Nycz. W perspektywie dzisiejszego świata, gdzie pewnie ta wojna nie jest tak żywo komentowana, jak w Polsce, to te zmiany też są głębokie, ale pamiętajmy, że to nie jest jedyne zapalne ognisko w świecie, na to trzeba patrzeć. I myślę, że papież Franciszek ma coś z tego spojrzenia, nawet jeżeli czasami nie akceptujemy do końca jego wypowiedzi, to jednak on patrzy z perspektywy całego Kościoła – podkreślił.

Zapytany o kontrowersyjne wypowiedzi Franciszka, metropolita warszawski powiedział, że „papież nie zawsze oceniał sytuację zgodnie z naszymi oczekiwaniami, dlatego nas to nie zadowalało”. Ostatnio jednak papież ewoluuje, w tym sensie, że bardziej ocenia sytuację zgodnie z naszymi oczekiwaniami, ale nie przestaje mówić o wojnie w kategoriach ewangelii. Nie zamyka sobie drogi mediatora – podkreślił.

Reklama

„Nienawiść nie jest postawą chrześcijańską”

Kard. Nycz pytany o to, co zrobić, aby przez potworne zbrodnie w Ukrainie ludzi nie pochłonęła nienawiść, zwrócił uwagę, że „dzisiaj chęć odwetu nie jest mocna, ale warto zastanowić się, co zrobić, aby się nie zrodziła”.

Trzeba sięgać do ewangelii – podkreślił i dodał, że warto inspirować się nauczaniem bł. Stefana Wyszyńskiego. Mówił: kto nienawidzi już przegrał. Musimy szukać inspiracji w wymiarze do Boga, ewangelii, ponieważ albo jesteśmy chrześcijanami, albo wchodzimy na drogę nienawiści, która nie jest postawą chrześcijańską – mówił metropolita warszawski.

Zapytany, dlaczego Bóg dopuszcza takie zbrodnie, kard. Nycz powiedział, że „tego nie wiemy, to najgłębsza tajemnica”. Pan Bóg obdarzył nas wolnością i szanuje ją jako pierwszy. To jest oczywiście zbyt prosta odpowiedź, ale czasami musimy stanąć wobec tajemnicy i powiedzieć: wierzymy, że Pan Bóg wie co robi i co dopuszcza – tłumaczył.

Reklama

„To nie są święta choinki, opłatka, ale Bożego Narodzenia”

Metropolita warszawski pytany o to, czy Boże Narodzenie jest jeszcze Bożym Narodzeniem, czy świętem konsumpcji odpowiedział, że „niezależnie od pandemii i wojny te święta z roku na rok coraz bardziej nam się laicyzują”.

Bardzo wcześnie zaczynają się przygotowania do nich, a nie są to święta, choinki, opłatka, rodzinnej wspólnoty, ale Bożego Narodzenia, czyli przeżywania tajemnicy, która stała się Wcieleniem – podkreślił kard. Nycz. Święta są po to, aby człowiek był bardziej dzieckiem Bożym i bratem dla innych ludzi – dodał.

Nie wszyscy jednak – jak zauważył red. Rymanowski – mają potrzebę kontaktu z Bogiem, a święta obchodzą dla radości i spędzenia czasu z rodziną. Jeżeli ktoś zachowuje zwyczaje okołoświąteczne to zawsze jest nadzieja, że dotknie istoty tych świąt. Dlatego warto to robić, ale nie można na tym poprzestawać – podkreślił kard. Nycz.

Reklama

„Za długo mówiliśmy o Janie Pawle II na poziomie kremówek”

Metropolita warszawski pytany o to, na ile grzechy Kościoła odsuwają od niego ludzi, odpowiedział, że „to osłabia misję Kościoła, który jest potrzebny Jezusowi, aby głosić ewangelię”.

Zapytany, jak widzi ten rok w kontekście autorytetu Jana Pawła II, kard. Nycz wyraził zaniepokojenie i zdziwienie, że „tak długi, wielki, znaczący pontyfikat dla Kościoła, świata i Polski został rozmieniony na drobne przez takie czy inne wpisy”. Na podstawie jednego wymiaru próbuje ocenić się całe 25 lat, natomiast za mało jest w nas – i jest to także wina nas duchownych – wiedzy o randze dokumentów, które zostawił Jan Paweł II – podkreślił i dodał, że ocenianie pontyfikatu papieża Polaka jedynie przez pryzmat odpowiedzialności za pedofilię w Kościele może zaprzepaścić „coś tak wielkiego, jak encyklikę o godności człowieka Redemptor Hominis, czy encyklikę, która jest solą w oku dzisiejszego świata, czyli Veritatis splendor”.

Za długo mówiliśmy o Janie Pawle II na poziomie kremówek, czyli opowiadaliśmy o papieżu czysto emocjonalnie z założeniem, że nasz słuchacz przeżył to co my, a już dwa pokolenia tego nie doświadczyły – dodał metropolita warszawski.

Na zakończenie rozmowy metropolita warszawski życzył wszystkim spokoju oraz pokoju. Mówiąc „spokój” mam na myśli postawę wewnętrzną człowieka, czyli serce, sumienie, abyśmy byli spokojni i potrafili się trochę zdystansować do tego szybkiego życia. A pokoju, żeby ten pokój na Ukrainie, pokój wokół nas, między narodami, stał się rzeczywistością, czyli aby się ta wojna zakończyła naprawdę sprawiedliwym dla Ukrainy pokojem – powiedział.

kh, archwwa.pl/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę