Z KRAJU

Decyzja Watykanu została przekazana kard. Gulbinowiczowi. „Trudno mówić o jakiejkolwiek reakcji”

„Informacja została przekazana księdzu kardynałowi. Jest on w takim stanie, że trudno mówić o jakiejkolwiek reakcji. Kontakt jest z nim utrudniony ze względu na stan zdrowia i wiek” – mówi rzecznik archidiecezji wrocławskiej ks. Rafał Kowalski w rozmowie ze Stacją7.pl. Przypomnijmy, że Nuncjatura Apostolska w Polsce poinformowała, że emerytowany biskup wrocławski został ukarany przez Watykan.

Polub nas na Facebooku!

Nuncjatura w oświadczeniu poinformowała, że ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz nie może uczestniczyć w celebracji publicznej, nie może używać insygniów biskupich, nie ma też prawa do nabożeństwa pogrzebowego w katedrze. Dodatkowo ma wpłacić “odpowiednią sumę pieniędzy” na działalność fundacji św. Józefa, która wspiera ofiary nadużyć seksualnych w Kościele.

Wcześniej Gulbinowicz był podejrzewany o wykorzystywanie seksualne 15-letniego ucznia z Niższego Seminarium Duchownego w Lednicy. Miał także tuszować przypadki pedofilii wśród księży diecezji wrocławskiej.

Arkadiusz Grochot, Stacja7.pl : Czy wiadomość o decyzji Stolicy Apostolskiej została już przekazana księdzu kardynałowi Henrykowi Gulbinowiczowi?

Ks Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej: Tak, ta informacja została przekazana księdzu kardynałowi.

Jak na to zareagował?

Ksiądz kardynał jest w takim stanie, że trudno było mówić o jakiejkolwiek reakcji. Kontakt jest z nim utrudniony ze względu na stan zdrowia i wiek.

W komunikacie nuncjatury nie było stwierdzenia wprost o winie. Czy ksiądz ma taką informację, że ksiądz kardynał został skazany?

Nie mamy wiedzy co do całego dochodzenia. Dochodzenie w tej sprawie prowadziła Stolica Apostolska, ono toczyło się poza archidiecezją wrocławską, prowadził je delegat wyznaczony przez Stolicę Apostolską, my jako diecezja nie byliśmy w tej sprawie informowani. Z wiedzy którą posiadam i na podstawie analizy tego komunikatu też mogę powiedzieć, że możemy domniemywać, że potwierdziły się zarzuty stawianie księdzu kardynałowi. One były już publicznie wyrażane, zarzuty dotyczące współpracy z Służbą Bezpieczeństwa, potwierdziły się także zarzuty wykroczeń przeciwko szóstemu przykazaniu dekalogu. Biorąc pod uwagę zastosowane decyzje dyscyplinarne, to one są bardzo poważne,

Czy diecezja otrzymała informację o wyniku postępowania, czy tylko wiadomość o zastosowanych karach?

Nie, my dostaliśmy dokładnie taki komunikat, jaki państwo otrzymaliście. Archidiecezja Wrocławska nie była stroną w tej sprawie. Właściwie naszym zadaniem było zgłoszenie tej sprawy do Stolicy Apostolskiej co uczyniliśmy i to, że dzisiaj rozmawiamy o tym komunikacie, to jest to znakiem, że Kościół podszedł do tej sprawy bardzo poważnie, że ona została przez Stolicę Apostolską gruntownie zbadana i że zostały podjęte takie a nie inne decyzje.

PRZECZYTAJ: Terlikowski: “Sprawa kard. Gulbinowicza to trzęsienie ziemi dla polskiego Kościoła”

Czy po tym, jak sprawa została przekazana do Watykanu, to czy zgłosił się ktoś, kto jeszcze mógł być pokrzywdzony przez księdza kardynała?

Do archidiecezji wrocławskiej żadna z tych osób się nie zgłaszała i takie zarzuty u nas nigdy nie były wyrażane. Może to też wynikać z faktu, że diecezja nie prowadzi tej sprawy, że tak naprawdę ta sprawa jest prowadzona, badana i wyjaśniana poza archidiecezją wrocławską.

Jedną z kar jest przekazanie odpowiedniej sumy pieniędzy na Fundację św. Józefa. Jeżeli ksiądz mówi, że kontakt z ks. kardynałem jest utrudniony, to czy ktoś w tym momencie będzie tym dysponował?

W tym momencie jeszcze to nie zostało wyjaśnione. Jest to bardzo wyraźne wskazanie na to, że powinna być otwarta fundacja, która pomaga osobom pokrzywdzonym i to jest w tym momencie ważne. Nie ukrywam, że dla mnie jako księdza diecezji wrocławskiej w tym momencie najbardziej bolesne i przykre jest to, że ten wyrok pokazuje, że w przeszłości pewne osoby zostały skrzywdzone przez kogoś, kto tym Kościołem zawiadował i go prowadził. Dla mnie to jest najbardziej przykre. Są osoby, którym trzeba dzisiaj bardzo wyraźnie powiedzieć “przepraszam” ze względu na szacunek do tych ofiar.

Kto będzie decydował o wysokości tej sumy, która zostanie przekazana na fundację? Czy jakieś kroki już zostały poczynione, czy na razie nie ma takich decyzji?

Nie, w tym momencie nie podjęliśmy tej decyzji, dlatego, że w tym momencie jest to decyzja księdza kardynała. On nie jest pozbawiony zdolności do czynności prawnych, jest z nim utrudniony kontakt, jakkolwiek doświadczenie ostatnich tygodni pokazuje, że są dni, kiedy jego stan zdrowia jest na tyle dobry, że można się z nim porozumieć, a są momenty, kiedy rzeczywiście jest to trudne. Ksiądz kardynał ma zdolność do czynności prawnych, w związku z czym nie mamy zamiaru w tym momencie decydować za księdza kardynała.

Czy diecezja będzie jakieś kroki podejmować w tej sprawie?

W tym momencie przede wszystkim podjęliśmy próbę kontaktu z tą osobą, która zgłaszała zarzut, że została skrzywdzona przez księdza kardynała. Domyślam się, że ofiary to często są osoby, które nie zgłaszały się do nas i chcą pozostać anonimowe, nie chcą do tego wracać, natomiast wyrok i wszystko co zostało w tej sprawie wykonane pokazuje, że ze względu na szacunek do nich powinni zostać przeproszeni, ponieważ zostali skrzywdzeni w Kościele.

SPRAWDŹ: Sprawa kard. Gulbinowicza. Jest wyrok Stolicy Apostolskiej

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Sprawa kard. Gulbinowicza. Jest wyrok Stolicy Apostolskiej

Nuncjatura Apostolska poinformowała o decyzjach dyscyplinarnych, podjętych przez Stolicę Apostolską wobec kardynała Henryka Gulbinowicza.

Polub nas na Facebooku!

W wyniku przeprowadzonego dochodzenia w sprawie oskarżeń wysuwanych pod adresem kard. Henryka Gulbinowicza oraz po przeanalizowaniu innych zarzutów dotyczących przeszłości kardynała Stolica Apostolska podjęła w stosunku do niego następujące decyzje dyscyplinarne:

– zakaz uczestniczenia w jakiejkolwiek celebracji lub spotkaniu publicznym

– zakaz używania insygniów biskupich

– pozbawienie prawa do nabożeństwa pogrzebowego w katedrze i pochówku w katedrze

– wpłacenie przez kardynała odpowiedniej sumy pieniędzy jako darowizny na działalność Fundacji Świętego Józefa powołanej przez Konferencję Episkopatu Polski w celu wspierania działań Kościoła na rzecz ofiar nadużyć seksualnych, pomocy psychologicznej oraz prewencji i kształcenia osób odpowiedzialnych z ochronę nieletnich.

 

Oskarżenia wobec kardynała Gulbinowicza, emerytowanego metropolity wrocławskiego, pojawiły się w zeszłym roku.  Zawiadomienie o domniemanym przestępstwie, którego miał się dopuścić kard. H. Gulbinowicz w 1989 r. na 15-letnim uczniu z Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy, dotarło w postaci mema internetowego, który został wysłany na skrzynkę kurialną. – Delegat biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży postanowił skontaktować się z osobą, która w tym „memie” występuje jako osoba pokrzywdzona przez kardynała. Po krótkiej wymianie korespondencji ta osoba odmówiła kontaktu z archidiecezją, odmówiła złożenia wyjaśnień a także odmówiła oficjalnego złożenia zawiadomienia w tej sprawie – informował wówczas ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej. Delegat arcybiskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży postanowił wszcząć postępowanie wyjaśniające na podstawie doniesień medialnych, traktując je jako zawiadomienie w sprawie.

Dodatkowo w maju ubiegłego roku do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu skierowano zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kard. Henryka Gulbinowicza. W nim Karol Chum oskarżył kard. Gulbinowicza o wykorzystywanie seksualne.

Treścią zawiadomienia jest świadectwo pana Karola Chuma, podaliśmy w nim okoliczności, czas i miejsce popełnienia prawdopodobnego przestępstwa oraz wskazaliśmy osobę, którą można by w związku z tym przesłuchać – powiedział wówczas pełnomocnik mecenas Artur Nowak.

Postać kard. Gulbinowicza pojawiła się także w filmie braci Sekielskich “Tylko nie mów nikomu”. Wskazano, w nim, że po zatrzymaniu  księdza Pawła K. w 2005 r. poręczył za niego ówczesny metropolita wrocławski abp Marian Gołębiewski. Szybko jednak to poręczenie wycofał. Następnie, według dokumentu Sekielskiego, poręczenia udzieli kard. Henryk Gulbinowicz, emerytowany biskup archidiecezji wrocławskiej. Dzięki temu poręczeniu K. miał uniknąć tymczasowego aresztowania.

 

Decyzja została przekazana kardynałowi

Jak informuje nas rzecznik archidiecezji wrocławskiej ks. Rafał Kowalski, decyzja Watykanu została przekazana ks. kardynałowi Gulbinowiczowi. Ksiądz kardynał jest w takim stanie, że trudno było mówić o jakiejkolwiek reakcji. Kontakt jest z nim utrudniony ze względu na stan zdrowia i wiek – powiedział w rozmowie ze Stacją7.pl.  Nie ukrywam, że dla mnie jako księdza diecezji wrocławskiej w tym momencie najbardziej bolesne i przykre jest to, że ten wyrok pokazuje, że w przeszłości pewne osoby zostały skrzywdzone przez kogoś, kto tym Kościołem zawiadował i go prowadził. Dla mnie to jest najbardziej przykre. Są osoby, którym trzeba dzisiaj bardzo wyraźnie powiedzieć “przepraszam” ze względu na szacunek do tych ofiar – dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Decyzja Watykanu została przekazana kard. Gulbinowiczowi. „Trudno mówić o jakiejkolwiek reakcji”

 

W komentarzu do tej decyzji publicysta i dziennikarz Tomasz Terlikowski stwierdził, że to może być początek oczyszczenia polskiego Kościoła. To jest trzęsienie ziemi dla polskiego Kościoła, ogromne trzęsienie ziemi, bo to oznacza, że Stolica Apostolska wzięła się za sprzątanie. Ale to jednocześnie oznacza, że będą wychodzić kolejne informacje i w niektórych miejscach historię polskiego Kościoła hierarchicznego będziemy pisać od nowa – zaznaczył.

 

PRZECZYTAJ: Terlikowski: “Sprawa kard. Gulbinowicza to trzęsienie ziemi dla polskiego Kościoła”

 

Ks. Studnicki: To kwestia naszej wiarygodności

Komentując dzisiejszą decyzję Stolicy Apostolskiej o podjęciu środków dyscyplinarnych wobec kardynała Henryka Gulbinowicza, ks. Piotr Studnicki, kierownik biura delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży zwraca uwagę na cztery aspekty. Po pierwsze, decyzja jest ważna dla tych, którzy czują się skrzywdzeni i zgorszeni postępowaniem kardynała Gulbinowicza. Decyzja Stolicy Apostolskiej, która bez wątpienia jest formą kościelnej kary, próbuje przywrócić elementarne poczucie sprawiedliwości – wyjaśnił.

Druga rzecz, na którą zwraca on uwagę, to przykład praktycznego zastosowania motu proprio “Vos estis lux mundi”. Widzimy, że VELM jest narzędziem do wyjaśniania zarzutów, które pojawiają się wobec przełożonych kościelnych. To prawo kościelne zostało ustanowione w połowie zeszłego roku. Początkowo nie wiedzieliśmy czy i jak te przepisy będą działały w praktyce. Okazuje się, że w oparciu o to prawo nie tylko toczą się postępowania, ale także zapadają konkretne decyzje – zaznaczył ks. Studnicki.

Jako trzeci istotny aspekt wskazuje decyzję dotyczącą przyszłego pochówku kardynała. Pamiętamy kontrowersje, jakie pojawiły się w związku z pogrzebem abp Paetza. Decyzja Stolicy Apostolskiej rozwiązuje podobny problem, który zapewne by się pojawił w przypadku kardynała Gulbinowicza jako emerytowanego metropolity wrocławskiego. Widzę w tym znak uczenia się Kościoła na bolesnych błędach z przeszłości.

Ks. Studnicki podkreśla też wagę samego komunikatu, który został wydany przez Nuncjaturę Apostolską. Choć komunikat nie podaje, za co dokładnie kardynał Gulbinowicz został ukarany, ale jasno określa konsekwencje jakie go spotkały. Takiej jasności zabrakło w sprawie abp Paetza. W obu przypadkach oskarżenia były publiczne i dla wielu bardzo gorszące. Ludzie mają prawo wiedzieć, czy oskarżenia wobec przełożonego kościelnego zostały uczciwie zbadane i gdzie jest prawda. Z tego powodu dobrze się stało, że Stolica Apostolska przez Nuncjaturę jasno zakomunikowała decyzje dotyczące kardynała Gulbinowicza – mówi ks. Studnicki i dodaje, że tę dzisiejszą decyzję postrzega w powiązaniu ze wcześniejszymi decyzjami, które były podejmowane, np. w odniesieniu do diecezji kaliskiej oraz postepowań toczących się wobec innych polskich biskupów. Myślę, że to jest jedyna droga do uczciwego zmierzenia się z kryzysem, który jako Kościół przeżywamy. Ojciec Święty daje jasny znak, że zawsze, kiedy pojawia się zarzut wobec przełożonego kościelnego, musi zostać uczciwie wyjaśniony. To kwestia naszej wiarygodności – komentuje kapłan.

Kardynał Henryk Gulbinowicz ma 97 lat. W latach 1976 – 2004 był metropolitą wrocławskim. W 1985 roku papież Jan Paweł II mianował go kardynałem.

ah,ag, nuncjatura.pl/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap