W dzisiejszym świecie nikt nie czuje winy

Zabiłem Go i jestem winny. Winny życie. Ale On zmartwychwstał, został wskrzeszony przez Ojca, bo Bóg się nie godzi ze śmiercią!

Bp Grzegorz Ryś
Bp Grzegorz
Ryś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Bp Ryś, opowiadając o Nowej Ewangelizacji, porusza problem nieobudzonych sumień.


Zabiłem Go i jestem winny. Winny życie. Ale On zmartwychwstał, został wskrzeszony przez Ojca, bo Bóg się nie godzi ze śmiercią!

A ja zmartwychwstaję razem z nim, bo to, że go zabijam, jest aktem samobójczym.

Dopiero gdy doznaję łaski uwolnienia od tego długu, doświadczam mocy, która każe mi iść i to ogłosić światu!

Dlaczego ludzie nie są tym zainteresowani? Bo nie czują się za nic winni. Ponieważ nie głosimy prawdy o grzechu, nie mają żadnego środka by sobie poradzić ze złem, którego doświadczają. Bo zło jest powszechne, agresywne, bezczelne.

Jeżeli nie powiemy ludziom, że istnieje grzech, ale jest i odkupienie, wydajemy ich na łaskę i niełaskę zła w świecie.

Bp Grzegorz Ryś

Bp Grzegorz Ryś

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Bp Grzegorz Ryś
Bp Grzegorz
Ryś
zobacz artykuly tego autora >

Benedykt XVI o mądrości zstępującej z góry

"Mądrość jest pokojowa, cicha i uległa; nie jest stronnicza, ani tym bardziej nie ucieka się do kłamstw; jest wyrozumiała i wielkoduszna, poznać ją można po owocach dobra, jakie przynosi w obfitości" - mówił Benedykt XVI

Polub nas na Facebooku!

Drodzy bracia i siostry!

Okazją do tradycyjnej niedzielnej refleksji jest dziś dla mnie fragment Listu św. Jakuba, który przynosi nam dzisiejsza liturgia (3,16-4,3), zatrzymam się szczególnie nad wyrażeniem, które robi wrażenie ze względu na swoją urodę i aktualność. Chodzi o opis prawdziwej mądrości, którą Apostoł przeciwstawia fałszywej. Podczas gdy ta druga jest „ziemska, zmysłowa i szatańska”, a poznać ją można po tym, że wywołuje zazdrość i skłonność do kłótni, nieporządek i wszelkiego rodzaju złe uczynki (por. (por. 3, 16), co innego zaś „mądrość zstępująca z góry jest przede wszystkim czysta, dalej skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy” (3, 17). To lista siedmiu przymiotów, zgodnie z biblijną tradycją, którymi wyróżnia się doskonałość autentycznej mądrości i pozytywne następstwa, jakie ona przynosi. Jako pierwszy i najważniejszy przymiot, uznany niemal za warunek innych, św. Jakub wymienia „czystość”, czyli świętość, wyraźne odbicie – by tak rzec – Boga w duszy człowieka. Tak jak Bóg, od którego pochodzi, mądrość nie musi narzucać się siłą, ponieważ zawiera niezwyciężony wigor prawdy i miłości, który potwierdza się sam przez siebie. Dlatego jest pokojowa, cicha i uległa; nie jest stronnicza, ani tym bardziej nie ucieka się do kłamstw; jest wyrozumiała i wielkoduszna, poznać ją można po owocach dobra, jakie przynosi w obfitości.

Dlaczego by nie zatrzymać się, aby kontemplować od czasu do czasu piękno tej mądrości? Dlaczego nie czerpać z nieskażonego źródła miłości Bożej mądrości serca, która oczyszcza nas z pozostałości kłamstwa i egoizmu? Dotyczy to wszystkich, ale w pierwszym rzędzie tych, którzy powołani są, aby być promotorami i „twórcami” pokoju w społecznościach religijnych i cywilnych, w stosunkach społecznych i politycznych oraz w relacjach międzynarodowych. W naszych dniach, być może również z powodu pewnej dynamiki typowej dla społeczeństwa masowego, konstatujemy nierzadko niewystarczające poszanowanie dla prawdy i danego słowa wraz z rozpowszechnioną tendencją do agresji, nienawiści i zemsty. „Owoc sprawiedliwości – pisze św. Jakub – sieją w pokoju ci, którzy zaprowadzają pokój” (3, 18). Ale do tego, by zaprowadzając pokój, trzeba być ludźmi pokoju, biorąc naukę z tej „mądrości, która zstępuje z góry”, ażeby przyswoić sobie jej jakość i przynieść takie jak ona efekty. Gdyby każdy we własnym środowisku zdołał odrzucić kłamstwo i przemoc w intencjach, w słowach i w czynach, pielęgnując troskliwie uczucia szacunku i poważania innych, być może nie rozwiązałoby to wszystkich problemów życia codziennego, ale można by je podejmować z większym spokojem i skutecznością.

Drodzy przyjaciele, raz jeszcze Pismo Święte przywiodło nas do refleksji nad moralnymi aspektami ludzkiej egzystencji, jednakże wychodząc od rzeczywistości, która poprzedza samą moralność, to jest od prawdziwej mądrości. Z ufnością prośmy Boga o mądrość serca, za wstawiennictwem Tej, która przyjęła w swoim łonie i porodziła Mądrość wcieloną, Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Maryjo, Stolico mądrości, módl się za nami!

Benedykt XVI, Castel Gandolfo, 20.09.2009

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap