Kto rano wstaje, ten ma dobry budzik

„Kładę budzik na końcu pokoju”. „Ustawiam piosenkę, której nie lubię, żeby ją szybko wyłączyć”. Jakie są Twoje sposoby na budzenie?

Otylia Brendel
Otylia
Brendel
zobacz artykuly tego autora >

Jeśli nie masz ich zbyt wielu, a wstawanie sprawia Ci problem, postaraj się o wymagającą aplikację albo budzik, za którym musisz biegać po pokoju. A jeśli bez trudu wstajesz skoro świt i wystarczy Ci maksymalnie jedna drzemka – na pewno znasz kogoś, komu przydałby się jeden z tych 7 bezlitosnych budzików.

 

POWTÓRZ ZDJĘCIE

W erze smartfonów do dyspozycji mamy całą paletę budzików, które do wyłączenia wymagają jakiejkolwiek aktywności. Dość popularne są budziki z łamigłówkami matematycznymi. Fani selfies na pewno zadowolą się aplikacją Snap Me Up. Jedną z bardziej wymagających jest natomiast aplikacja Sleep If You Can. Budzik wyłącza się dopiero po zrobieniu zdjęcia podobnego do zapisanego wcześniej. Sam ustalasz zdjęcie, które będziesz musiał odtworzyć rano. Trzeba jedynie uważać, żeby nie zrobić fotki wieczorem, bo wyłączenie budzika może być kłopotliwe i jedynym sposobem będzie czekanie do wieczora albo wyjęcie baterii.

 

 

WAKE’n’SHAKE

Inną nietypową aplikacją do budzenia jest Wake’n’Shake, która – jak nazwa wskazuje – wymaga, aby śpioch potrząsnął telefonem przez określony czas. Budzik jest wymagający o tyle, o ile ktoś dba o telefon i wie, że nieświadome machanie nim w półśnie może się źle skończyć. Jeśli powiążesz aplikację z Facebook’iem, możesz zaprosić do aplikacji swoich znajomych i rywalizować z nimi – im szybciej trzęsiesz telefonem, tym więcej punktów zdobywasz. Ku dodatkowej motywacji możesz nawet sprawdzić, kto o której się obudził.

 

 

GDZIE TO DZWONI

Jeśli na czas spania – może niekoniecznie w nocy, ale też w ciągu dnia – zostawiacie włączony komputer, możecie ustawić sobie budzik w jednej z kart przeglądarki. Możecie go znaleźć np. na stronie superbudzik.pl. To niezła opcja kiedy macie gdzieś wyjść na czas, ale wykorzystując ostatnie wolne chwile buszujecie w Internecie. Przy dużej ilości zakładek znalezienie tej właściwej z alarmem od razu człowieka pobudza i podnosi mu ciśnienie. I można działać.

 

W POGONI ZA BUDZIKIEM

Flying Alarm Clock bez trudu można dostać w Polsce. To jeden z budzików, za którym musisz gonić. Po włączeniu alarmu zegarek wyrzuca śmigło, które leci pod sufit i za chwilę spada gdzieś na podłogę. Aby wyłączyć alarm musisz wstać z łóżka, znaleźć śmigło i wstawić je z powrotem na miejsce. Taki budzik w ramach miłości bliźniego lepiej mieć w pokoju, w którym mieszka się samemu, bo dźwiękiem bliżej mu do syreny alarmowej niż do zegarka.

 

 

BUDZIK NA KÓŁKACH

A jeśli macie duże miejsca, możecie zafundować sobie w ramach pobudki bieganie po całym domu. Oto budzik, który przy alarmie jeździ po podłodze. Clocky – bo tak się nazywa – wyposażony jest w kółka i przeraźliwą kompilację dźwięków sprawiającą wrażenie, jakby właśnie w Twoim domu wylądowała grupa kosmitów. Wyglądem zresztą też przypomina ufoludka.

 

 

SFERA

Urocza kuleczka dynda Ci nad głową. Rano zamienia się w budzik, który z pozoru łatwo wyłączyć – wystarczy go dotknąć lub lekko przekręcić. Niestety po włączeniu alarmu kuleczka podnosi się do góry. Jeśli nie zareaguje się wystarczająco szybko, trzeba ściągać budzik na dół spod samego sufitu. Lepiej nie próbujcie tego gadżetu, jeśli macie wysokie mieszkanie.

 

 

HANTLE

Na koniec jeszcze jeden budzik dla fanów porannego fitnessu. Zegarek w kształcie hantli uruchamia alarm, który wyłączy się dopiero po wykonaniu kilkudziesięciu machnięć. Liczba machnięć codziennie jest inna i warto pamiętać, by zmieniać rękę do ćwiczeń – w przeciwnym razie grozi to przerośnięciem jednego bicepsa. Trzeba też uważać, żeby nie zamachnąć sobie taką hantlą w twarz.

 

 

ZRÓB TO SAM

Jeśli żaden z tych budzików nie przypadł Ci do gustu – podejdź do wstawania kreatywnie. I uważaj na siebie – według badań jest większe prawdopodobieństwo, że zginiesz wstając z łóżka niż np. na kolejce górskiej czy lecąc samolotem. Wniosek z tego płynie taki: budzikom śmierć!

 

 


plaster grafika promująca


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Otylia Brendel

Otylia Brendel

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Otylia Brendel
Otylia
Brendel
zobacz artykuly tego autora >

Adam Szustak OP: #jeszcze5minutek

Zapraszamy Was na #jeszcze5minutek - Internetowe Rekolekcje Adwentowe o. Adama Szustaka OP! Jeśli nie potraficie rano wstać z łóżka, doskonale wiecie o czym o. Adam będzie mówił


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments