Nasze projekty
Otylia Sałek

Czytanie to krok do szczęścia

Niezależnie od tego o czym piszę, zawsze najbardziej zależy mi, by w mojej prozie czytelnicy mogli odnaleźć choć maleńki pierwiastek dobra - mówi Anna Ficner-Ogonowska, autorka pięciu bestsellerowych powieści dla kobiet.

Reklama

Wszystkie raporty pokazują, że czytamy coraz mniej. Co, Pani zdaniem, można z tym zrobić? Czy będzie lepiej?

No ale to tylko statystyki, nie chcę w nie wierzyć. Zwłaszcza, że wszyscy, którzy mnie otaczają, czytają i to bardzo dużo. Poza tym niektóre moje Czytelniczki dziękują mi za to, że napisałam moje książki, bo dzięki nim zaczęły czytać. I jak tu nie wierzyć w ludzi, a wierzyć w statystyki? Ja wierzę w ludzi.

Reklama
Reklama

ficner2No właśnie jak to się dzieje, że Pani książki przeciwnie, w kryzysie czytelnictwa zyskują ogromną popularność. Jak to możliwe?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna. Nie ukrywam, że popularność moich książek cieszy mnie niezmiernie. Gdy piszę, chcę, by moje powieści były bliskie życiu, by czytały się jak życie. Może dzięki temu świat, który tworzę, podoba się Czytelnikom.

Reklama
Reklama

Moja koleżanka poleciła mi „Czas pokaże” z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że skłania bardzo do myślenia. Po drugie dlatego, że to są prawdziwe historie, nie wyidealizowane. A Pani zdaniem, czego szukają i co znajdują czytelniczki w Pani książkach?

Myślę, że prawdy. Tutaj mierzę trochę swoją miarą. Kiedy czytam książki szukam w nich autentyczności i właśnie prawdy. Natomiast kiedy piszę staram się bardzo by nie oszukiwać, nie udawać. Piszę tylko o tym co czuję, albo co jestem w stanie objąć nie tylko rozumem, ale przede wszystkim sercem.

Reklama

Ficner-Ogonowska_Czas-pokaze_popr4_500pcxWzruszająca i mądra opowieść o tym, że wszystko w życiu ma sens i zawsze jest czas na miłość.

Polecamy książkę A. Ficner-Ogonowskiej pt. „Czas pokaże”.


Czy nie ma Pani oporów, by w książce umieszczać nawiązania do wiary? Takie wątki nie są zbyt popularne w literaturze.

Jestem katoliczką, w dodatku praktykującą i jak już wspomniałam – mam ambicję, by moje powieści były prawdziwe, zatem o jakichkolwiek oporach w kwestii pisania o wierze w moim przypadku nie ma mowy. Niezależnie od tego o czym piszę, czy jest to wiara, czy miłość, czy sprawy bardzo przyziemne – zawsze najbardziej zależy mi na zrozumieniu i na tym, by w mojej prozie Czytelnicy mogli odnaleźć choć maleńki pierwiastek dobra i może trochę samych siebie.

Pani książki czyta się jak opowieści najlepszej przyjaciółki. Czy taka relacja między autorem a czytelnikiem była zamierzona?

Ciężko powiedzieć. Gdy piszę, niczego nie zamierzam i niczego nie planuję w odniesieniu do odbiorcy. Mam nadzieję, że Czytelnicy mi to wybaczą, ale muszę przyznać, iż zupełnie o nich nie myślę. Kiedy piszę, najważniejsi są moi bohaterowie, świat który tworzę. Są tylko postaci i ja. A może nawet nie ja sama, tylko moje uczucia.

„Czas pokaże” to jedna z niewielu książek w Polsce, która doczekała się teledysku. Jak został odebrany?

Teledysk zobaczyłam po raz pierwszy podczas premiery powieści „Czas pokaże”. Był on dla mnie ogromną niespodzianką. Bardzo mi się podoba. Dochodzą mnie słuchy, że bardzo spodobał się również moim czytelniczkom.

Czy pokazuje on coś więcej niż sama lektura?

Nie powiem… Zachęcam do oglądania i czytania.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite