video-jav.net
ROZMOWY

Ks. Suchodolski: ŚDM to dotknięcie żywego Kościoła (rozmowa)

Światowe Dni Młodzieży to dotknięcie żywego Kościoła - powiedział w rozmowie z KAI ks. Grzegorz Suchodolski. Sekretarz generalny Komitetu Organizacyjnego ŚDM wyraził nadzieję, że zbliżające się spotkanie młodych z papieżem wpłynie na rozwój duszpasterstwa młodzieży.

Polub nas na Facebooku!

Marcin Przeciszewski, Tomasz Królak (KAI): Jak w tej chwili, z lotu ptaka, przedstawiają się przygotowania do ŚDM w polskich diecezjach, na ile są one zaawansowane?

Ks. Grzegorz Suchodolski: Od 18 lat, czyli od XII ŚDM we Francji, które odbyły się w roku 1997, jest piękną tradycją, że grupy zagraniczne przyjeżdżają nie tylko na wydarzenia centralne, a więc w to miejsce, w którym będzie także Ojciec Święty, ale uczestniczą w tzw. dniach w diecezjach. Chodzi u to, aby Ewangelia była niesiona młodym przez młodych. Tutaj gospodarzami będą właśnie polskie parafie, i one bardzo dużo mogą na tym skorzystać.

Będzie to powiew młodości Kościoła różnobarwnego, bo ŚDM to dotknięcie Kościoła żywego, którego w wielu parafiach brakuje, zwłaszcza ludziom młodym. Wkrada się rutyna, sprowadzenie życia parafialnego do niedzielnej czy świątecznej Mszy św. A tutaj na pewno będzie dużo ewangelizacji, dynamizmu wiary, pokazywanego także poza liturgią, w różnych formach – poprzez śpiew, taniec, a przede wszystkim radość z wyznawanej wiary, także na ulicach i placach.

Chciałbym pochwalić polskie diecezje, bo widzimy niesamowitą pracę, którą wykonują. Mamy 44 diecezje, licząc także dwie greko-katolickie i ordynariat polowy. Wszystkie te diecezje powołały koordynatora diecezjalnego przygotowań, wokół którego zawiązały się centra diecezjalne. Pracują one pełną parą, w wielu diecezjach powstały także centra rejonowe, dekanalne czy wręcz parafialne. Widać oddolny ruch młodych, w niektórych diecezjach idzie on w stronę wolontariatu, zbierają się młodzi liderzy, którzy są formowani na wolontariuszy ŚDM, w innych diecezjach są np. comiesięczne spotkania typu Serce 2.0, czy – tak jak w Opolu – Prolog 4.0. Bierze w nich udział cała rzesza młodych – w każdym rejonie, dekanacie po kilkuset młodych, jak to przemnożymy przez liczbę dekanatów w Polsce, to wyjdą nam naprawdę duże liczby. I to się już dzieje, młodzież jest niesamowicie pomysłowa.

Włączają się też w to biskupi, nie tylko jako “kwiatek do kożucha”. Wielu z nich jest zaangażowanych w pierwszej linii działania. Powiedziano mi, że np. biskup opolski przerzucał pudełka i paczki z młodzieżą. To pokazuje, że chce z nimi przygotowywać to wydarzenie, że jest to wspólna sprawa.

To, co mówię, nie dotyczy wszystkich polskich parafii, bo są też ciągle środowiska, które potrzebują rozbudzenia, dynamizmu, ale ogólne wrażenie jest dobre. Cieszę się tym bardziej, bo widzę, że centra diecezjalne, które powstały z odpowiednimi także sekcjami, to jest dobry fundament pod nowe struktury duszpasterstwa młodzieży w Polsce. Te diecezje, które teraz to wykorzystają, będą miały później dużo łatwiej w organizacji pracy po ŚDM. Na tej fali przygotowań wyrasta nowe pokolenie duszpasterzy młodzieży oraz liderów duszpasterstwa.

Myślę, że po ŚDM będziemy mówili nie tylko o młodzieży zorganizowanej i zrzeszonej w różnych formach duszpasterstwa, jak KSM czy ruch Światło-Życie, ale także będziemy mogli mówić o strukturach duszpasterstwa młodzieży niezrzeszonej, skupiającej się przy parafiach i dekanatach. To jest pewna nowość.

KAI: Tym właśnie można mierzyć sukces ŚDM? Nie chodzi o jednorazowe wydarzenie ale o coś, co zostanie w Polsce i ożywi duszpasterstwo młodzieży?

– Tak, ale nie chcemy robić ruchu ŚDM’owego. Chcemy, żeby ŚDM stał się katalizatorem, który pozwoli stworzyć struktury dla szerokiego grona młodych ludzi. Oni dzisiaj często nie chcą przynależeć, nie chcą się identyfikować, nie chcą nosić jakiejś odznaki czy legitymacji, natomiast jeśli będą mieli jakąś otwartą formułę spotkań, bez identyfikujących ich emblematów, to myślę, że wielu z nich będzie chciało dalej korzystać z tej pracy.

KAI: Czy do tej pracy włącza się także młodzież do tej pory raczej luźno związana z Kościołem?

– Na pewno trwające przygotowania są szansą, aby do takiej młodzieży dotrzeć. Diecezje, które robią spotkania w rejonach, czyli tam, gdzie program schodzi w głąb, w teren, na peryferia, świadczą o tym, że tam zasób tej młodzieży jest inny – to jest młodzież, która do tej pory nie miała wspólnotowego doświadczenia Kościoła. Myślę, że to jest wielka praca ewangelizacyjna, która na fali ŚDM jest prowadzona w wielu polskich środowiskach.

KAI: Jak wyglądają przygotowania duchowe?

– Są prowadzone wg linii nakreślonej nam przez papieża Franciszka, po spotkaniu w Rio de Janeiro. Kiedy powiedział – czytajcie błogosławieństwa, nakreślił program na trzy najbliższe lata. Na rok 2014 – błogosławieni ubodzy w duchu, na 2015 – błogosławieni czystego serca i na rok 2016 – błogosławieni miłosierni. I na kanwie tych błogosławieństw i orędzi papieskich, krajowe duszpasterstwo młodzieży przygotowało również szczegółowe materiały formacyjne. W 2014 roku był to “Czat ze Słowem” – wejście w interakcję ze Słowem Bożym, które ma być głoszone ubogim. Żeby odpowiadać na to, czego Pan Bóg od nas chce, najpierw trzeba być człowiekiem wierzącym, a wiara jest z tego, co się słyszy. Obecny rok bazuje na dwóch sakramentach – pokuty i Eucharystii, czyli tych sakramentach, które oczyszczają serce, i nosi nazwę “Serce 2.0”. Rok przyszły będzie nosił tytuł “Deo profil”. Chcemy żeby był on naznaczony przez postawę miłosierdzia młodego człowieka, który najpierw sam odkryje Bożą miłość i miłosierdzie w sobie, wybierze Jezusa jako Pana i Zbawiciela, i później będzie apostołem uczynków miłosierdzia względem duszy i ciała. Konkretnie chcemy, by co miesiąc były analizowane i wypełniane te uczynki miłosierdzia, które znamy, chodzi o obudzenie wyobraźni miłosierdzia.

KAI: Jakie mogą być te uczynki miłosierdzia?

– Powszechnie znane, takie jak głodnych nakarmić, przybyszów w dom przyjąć. To akurat nabiera teraz nowego kontekstu – nie chodzi tylko o tych, którzy przyjadą jako pielgrzymi, ale także o tych, którzy przychodzą wbrew naszej woli i stają na progu naszych domów. Podjęcie z młodzieżą refleksji na ten temat, zmuszenie ich do szukania odpowiedzi wynikającej z wiary, jest już konkretną realizacją tego nakazu, bo jest formowaniem ich postawy, która będzie w przyszłości owocować. Znamy ten katalog dobrych uczynków wobec chorych, więźniów, spragnionych, przybyszów – to uczynki wobec ciała. Być może zmusi to młode, facebook’owe pokolenie, do szukania znajomych, budowania nie wirtualnego a realnego życia. W tym “Deo profilu”, chodzi o to, żeby kształtować taki format człowieka – chrześcijanina, który będzie wrażliwy na otaczającą go rzeczywistość.

KAI: Przed rokiem wyrażał Ksiądz nadzieję, że ŚDM odnowi polskie parafie. Czy można powiedzieć, że ta nadzieja już teraz nabiera rzeczywistych kształtów?

– Bardzo wiele parafii się ożywiło. Choć takie ożywienie zauważamy na razie u ok. 30 proc. parafii, ale liczymy jeszcze na ten ostatni powiew Ducha Świętego przy “Deo profilu”. Przez pierwsze cztery miesiące – od grudnia br. – chcemy zaproponować cztery prawa życia duchowego. Chcemy powiedzieć młodym, że Bóg ich miłuje i ma dla Twojego życia wspaniały plan. Wtedy też zacznie się rok miłosierdzia, więc ten plan Boży będzie pełen Bożego Miłosierdzia. W styczniu powiemy o grzechu, który niestety jest obecny w życiu i skutkuje oddaleniem od Chrystusa, w lutym – o tym, że tylko w Jezusie jest ratunek i odkupienie, nie w żadnych innych dopalaczach, używkach, ale w tej bezpośredniej relacji z Chrystusem. I w marcu, kiedy będziemy przeżywać Wielki Tydzień i Triduum Paschalne, chcemy, żeby zgromadziła się młodzież i dokonała wyboru Jezusa jako Pana i Zbawiciela, właśnie podczas liturgii Wigilii Paschalnej. Ja już widzę te wszystkie parafie w Polsce, kiedy młodzież przyjdzie ze świecami i odnowi swoje przyrzeczenia chrzcielne. To także nawiązuje do rocznicy chrztu Polski.

Te pierwsze cztery miesiące programu, ewangelizacyjne, są właśnie adresowane do tych parafii, w których jeszcze nic się nie dzieje. Wysyłamy tam nawet animatorów z większych parafii, żeby młodzi tam pomogli prowadzić spotkania dla innych młodych, żeby pomogli księżom, którzy może nie mają takiego dobrego kontaktu z młodzieżą. Te cztery pierwsze miesiące “Deo profilu” prowadziłyby właśnie do mocnego przeżycia Triduum Paschalnego.

Trzy kolejne miesiące tego programu to życie Słowem Bożym, życie w Duchu Świętym i życie we wspólnocie Kościoła. Mają one pokazać, co to znaczy być chrześcijaninem. Z kolei w lipcu będzie “Campus Misericordiae”, przeżywany zarówno w dniach w diecezjach jak i w trakcie wydarzeń centralnych w Krakowie.

Chcemy także, aby po ŚDM, 18 września, w święto Stanisława Kostki patrona młodzieży, we wszystkich diecezjach w Polsce odbyło się diecezjalne dziękczynienie za owoce ŚDM i wizytę Ojca Świętego.

KAI: Ilu młodych zostało objętych programem duchowych przygotowań?

– Trudno określić to w liczbach. Spójrzmy np. na diecezję siedlecką, która została podzielona na 9 rejonów. W każdym z nich trwają co najmniej comiesięczne spotkania, w których bierze udział po kilkaset osób. Daje to w sumie kilka tysięcy uczestników w jednej diecezji. Jeśli przemnożymy to przez 40 diecezji, daje to wynik kilkuset tysięcy młodych.

KAI: Jaką sytuację można byłoby uznać za sukces ŚDM?

– Myślę, że są dwie miary sukcesu. Po pierwsze chcemy zainteresować młodego człowieka w Polsce problemem wiary i apostolstwa dzisiaj. Temu przede wszystkim mają służyć przygotowania. Gdyby udało się doprowadzić młodego człowieka do osobistego dialogu z Jezusem, do przyjęcia Jezusa, to jest to pierwszy wymiar sukcesu ŚDM, i na to liczymy najbardziej. Ci wygrają, którzy odnowią swoje życie z Jezusem.

Drugi wymiar to ten, by pokazać, że nie jesteśmy pępkiem świata, że Kościół w Polsce potrzebuje Kościoła powszechnego. Dlatego w centrum powołaniowym, które będzie blisko stadionu Cracovii, będzie np. przestrzeń spotkania z Kościołem prześladowanym. Zaprosimy młodych i biskupów z różnych regionów świata, żeby opowiedzieli nam, jak oni przeżywają swoją wiarę, jak cierpią dla Chrystusa, co znaczy wierzyć dzisiaj. Pokażemy też przestrzeń świata misyjnego, czyli tą pierwszą formę głoszenia Ewangelii w krajach, gdzie jeszcze Jezus jest nieznany. Pokażemy również przestrzeń różnych charytatywnych dzieł Kościoła, czyli jak Kościół realizuje ową wyobraźnię miłosierdzia. Czwarta część centrum powołaniowego będzie mówiła o powołaniu życiowym człowieka, zarówno do służby bożej jak i do życia w małżeństwie i rodzinie.

Uważam, że Światowe Dni Młodzieży są wspaniałą lekcją połączenia doświadczenia Kościoła lokalnego – małej grupy, z wizją Kościoła powszechnego. Gdyby nam się udało powiedzieć młodym, że potrzebują i małej grupy i szerokiego spojrzenia na Kościół, to myślę, że to byłoby najpiękniejsze.

KAI: Myśli Ksiądz, że Światowe Dni Młodzieży w Krakowie mogą w sposób wymierny wpłynąć np. na liczbę powołań czy wzrost tych, którzy w statystykach określają siebie jako głęboko wierzący? Czy będzie to wydarzenie, które przełoży się na żywotność Kościoła?

– Na żywotność tak, czy na powołania? Nie wiem. Oby. Bo tego typu stworzenie młodym przestrzeni do słuchania Słowa Chrystusa, pewnej wrażliwości, przy całym idealizmie ludzi młodych, może skłaniać do podejmowania odważnej decyzji, gdyż tak jak mówił św. Jan Bosko, co trzeci chłopak dostaje powołanie, tylko nie każdy na nie odpowiada. Wydaje mi się, że ważne jest, żeby niekoniecznie odkrywali na siłę powołanie do służby Bożej, ale żeby odkryli to powołanie dla siebie.

KAI: Czyli nie chodzi o ty, żeby było więcej księży czy sióstr zakonnych, ale żeby było więcej autentycznych chrześcijan?

– Tak, choć rozmawiałem z wieloma kongregacjami zakonnymi, i one rzeczywiście proszą nas o możliwość zaistnienia w centrum powołaniowym ŚDM,gdyż traktują to, jako szansę zainteresowania młodych życiem zakonnym.

KAI: Spotkanie z takim wielowymiarowym Kościołem powszechnym może natchnąć polską młodzież do tego, by poważniej przyznawała się do wiary i na tę drogę wstępowała?

– ŚDM to taki obraz Kościoła, który trudno jest krytykować. Myślę, że przez te miesiące usłyszymy jeszcze wiele krytyki wobec Kościoła w Polsce. Ale kiedy zjadą się tu młodzi z całego świata, kiedy przyjedzie papież, kiedy Kraków i cała Polska zacznie żyć tym wydarzeniem, będzie widoczna ta prawdziwa twarz Kościoła, niezakłamana, której na co dzień nie widać, bo w naszych parafiach częściej słyszymy o kółkach różańcowych czy procesjach, a nie widzimy tej radości wiary, którą mają w sobie młodzi ludzie. ŚDM, kiedy młodzi gromadzą się razem, właśnie taką radość wyzwala.

Podobnie jest na Lednicy czy na pieszych pielgrzymkach. Widzimy, że to ten sam Kościół, ci sami ludzie, a jednak sposób przeżywania wiary jest zupełnie inny, i tego młodzież dzisiaj potrzebuje. Kiedy otworzymy się na to doświadczenie Kościoła powszechnego, to myślę, że pomoże to nam zrozumieć czym jest Kościół i młody człowiek, który zastanawia się – trwać czy nie trwać. Po takim doświadczeniu, mam nadzieję, powie, że w takim właśnie Kościele chce żyć.

KAI: Jest jeszcze jeden wymiar – poznanie Franciszka i jego nauczania, ciągle jeszcze za mało poznanego w Polsce.

– Medialnie postać Franciszka jest mocno obecna. Jego teksty o “rabanie”, które ciągle pamiętamy z Rio sprawiają, że taki wizerunek papieża jest łatwy dla ludzi w przyjmowaniu i promowaniu idei chrześcijaństwa.

Ale nie zapominajmy, że ŚDM w Krakowie będzie też jubileuszem młodych w Roku Miłosierdzia, czyli głównym wydarzeniem adresowanym do młodych w tym kontekście. Myślę, że bardzo ważne jest to co Franciszek mówi o Miłosierdziu. Miłosierdzia potrzebujemy dlatego, że człowiek jest istotą grzeszną. Zobaczymy jak będzie wyglądała konfrontacja nauczania Kościoła o miłosierdziu, grzechu, z radością młodego człowieka i beztroskim życiem. Musi zadziałać Duch Święty, żeby istotnie młodzi chcieli przyjąć to przesłanie.

Planujemy też dla każdej zarejestrowanej grupy wizytę w Sanktuarium Miłosierdzia, gdzie będzie specjalna Brama Miłosierdzia, strefa pojednania, konfesjonały, spowiedź w różnych językach. Chcemy nie tylko, by młodzi “wytańczyli” swoją wiarę, ale żeby rzeczywiście miłosierdzie Boże dotknęło ich w ich najgłębszej istocie, czyli tam, gdzie sobie nie radzą, a zwłaszcza tam, gdzie mają doświadczają grzechu.

Z jednej strony myślę, że Franciszek może popchnąć młodych do zaufania Jezusowi, z drugiej – pewnie nie będzie łatwo młodym ten grzech zostawić. Mam nadzieję, że młodzież przekona to, co Franciszek zawsze powtarza, że “Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem”. Daje to nadzieję przy powtarzających się grzechach, słabościach. Pokazuje, że Boże miłosierdzie dotrze zawsze do młodego człowieka, ale będzie to też pewien trud wyboru, przemiany życia, zwłaszcza dzisiaj, w kontekście rodziny i związków, które młodzi tworzą, nie zawsze sakramentalnych. Mam nadzieję, że będzie to konkretny głos mocno apelujący o chrześcijański styl i projekt życia.

KAI: Jak będzie wyglądał pobyt młodych w polskich diecezjach?

– Młodzi spędzą w polskich diecezjach pięć dni. Przyjadą w środę 20 lipca, po czym od czwartku spędzą cztery pełne dni na terenie diecezji. W poniedziałek 25 lipca pojadą do Krakowa.

Każda diecezja jest autonomiczna w przygotowywaniu programu. Będzie spotkanie wspólne, są też dni przeznaczone na poznawanie regionu, turystykę, integrację z parafią, rodzinami, u których młodzi zamieszkają.

KAI: ŚDM to ogromna praca logistyczna. Jak się kształtuje stan przygotowań na 10 miesięcy przed?

– Przede wszystkim mamy dookreślone miejsca wydarzeń centralnych. Mówimy o Błoniach, o Campusie Misericordia i o terenie w Łagiewnikach. Zaskakująco dobrze przebiega kwestia rejestracji grup. Mamy w tym momencie zarejestrowanych ponad 1500 makro grup ze 121 krajów świata, na łączną liczbę ponad 350 tys. uczestników. To nie są jeszcze właściwe grupy, bo na tym poziomie koordynatorzy diecezjalni lub krajowi rejestrują makro grupy podając liczbę, której się spodziewają. Ale my, koordynatorzy pracujący od lat przy ŚDM, znamy już mechanizmy i rząd wielkości, także mogę powiedzieć, że te liczby są bardzo realne. Połowa rejestrujących się to makro grupy z Polski. Na drugim miejscu są Włosi, na trzecim Francuzi, Stany Zjednoczone, Niemcy i kraje Ameryki Łacińskiej.

Trwa także nabór wolontariuszy. Mamy już 3,5 tys. zgłoszeń, potrzebujemy w sumie ok. 25 tys. osób.

 Rozmawiali Marcin Przeciszewski i Tomasz Królak

NEWSY ŚDM

Bp Muskus do wolontariuszy ŚDM: idźcie po śladach Jana Pawła II!

Nie może żadnego z was zabraknąć! – apeluje bp Damian Muskus do wolontariuszy ŚDM z całej Polski, zachęcając ich, by 3 października wzięli udział w ogólnopolskiej pielgrzymce do Kalwarii Zebrzydowskiej.

Polub nas na Facebooku!

Na modlitewne spotkanie zaproszeni są liderzy przygotowań duchowych, Parafialne Komitety Organizacyjne, wolontariusze poszczególnych diecezji czy sekcji Komitetu Organizacyjnego. – Bardzo ważną cząstką ŚDM są ludzie, którzy poświęcają swój czas, swoje siły, zdolności, energię dla innych. Drodzy wolontariusze, to dla was organizujemy modlitewne skupienie w sanktuarium kalwaryjskim. Bardzo na Was liczymy i czekamy w Kalwarii! – zachęca młodych ludzi zaangażowanych w przygotowania do ŚDM bp Damian Muskus. Zapisy na spotkanie trwają do 27 września.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że bez modlitwy światowe spotkanie młodych może nawet zakończyć się wielkim sukcesem, ale na pewno nie przyniesie oczekiwanych owoców Ducha – podkreśla szef Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016. Podczas pielgrzymki wolontariusze z całej Polski powierzą swoją posługę opiece Matki Bożej Kalwaryjskiej.

Jak zaznacza hierarcha, miejsce spotkania nie jest przypadkowe. Sanktuarium pasyjno-maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej jest związane z osobą św. Jana Pawła II, patrona ŚDM, który pielgrzymował do tego miejsca od dzieciństwa. Później nawiedzał je jako kapłan i biskup, często modląc się przed obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej czy wędrując po dróżkach. Dwukrotnie odwiedził też Kalwarię Zebrzydowską jako papież. To miejsce go kształtowało i bardzo je kochał. Jak przypomniał bp Muskus, w Kalwarii Jan Paweł II zawierzył losy świata, Kościoła i siebie samego Matce Bożej. – Liczę na to, że każdy z was będzie chciał wejść w ślady Jana Pawła II, będzie chciał doświadczyć tego wielkiego bogactwa, jakie Kalwaria w sobie kryje – zachęca młodych koordynator przygotowań do ŚDM.

Ogólnopolska Pielgrzymka Wolontariuszy ŚDM do Kalwarii Zebrzydowskiej odbędzie się  pod hasłem „Miejcie odwagę iść pod prąd!”. Spotkają się, by wspólnie się modlić i lepiej się poznać. Inicjatywa pielgrzymki wyszła od samych wolontariuszy, którzy pragną „zaprosić” Matkę Bożą Kalwaryjską na przyszłoroczne spotkanie młodych całego świata w Krakowie.

Centralnym punktem pielgrzymki będzie Msza św. pod przewodnictwem koordynatora przygotowań do ŚDM bp. Damiana Muskusa. Wcześniej wolontariusze wyruszą na kalwaryjskie dróżki, a po Drodze Krzyżowej wysłuchają konferencji ks. Damiana Wąska pod tytułem „Miejcie odwagę iść pod prąd”. W programie pielgrzymki znalazły się także warsztaty projektu „Wolontariat PLUS”, który regularnie odbywa się w Krakowie jako forma szkolenia liderów i realizacji różnych programów przygotowujących do ŚDM. Wspólne świętowanie wolontariatu zakończy się koncertem o. Łukasza Buksy OFM.

Spotkanie osób z różnych diecezji z organizatorami będzie okazją do wymiany pomysłów i inspiracji inicjatywami, które są podejmowane w parafiach, duszpasterstwach, dekanatach czy diecezjach. W każdej diecezji działa Diecezjalne Centrum ŚDM, które poza zbieraniem zgłoszeń do rejestracji na ŚDM dba o przygotowania Dni w Diecezjach i formację duchową wolontariuszy i pielgrzymów. Każda z diecezji już teraz ma bazę zaangażowanych w różne dzieła i projekty związane z organizacją spotkania młodych.

Chęć udziału w pielgrzymce należy zgłosić do 27 września, wypełniając formularz zamieszczony na oficjalnej stronie ŚDM i rozesłany przez sekcję wolontariatu KO ŚDM do centrów diecezjalnych w całej Polsce.

md / Kraków

11 miesięcy do ŚDM. Skrót raportu z przygotowań

W przygotowania do Światowych Dni Młodzieży angażuje się coraz więcej osób. Szacuje się, że w przyszłorocznym spotkaniu z papieżem Franciszkiem weźmie udział ok. 2,5 mln młodych z ponad 200 krajów z całego świata.

Polub nas na Facebooku!

Znamy już plan wydarzeń na dni 20-26 lipca 2016. Pierwsze z nich – powitanie gości – odbędzie się na krakowskich błoniach 26 lipca. Wśród kolejnych wydarzeń centralnych znajduje się ceremonia otwarcia ŚDM, ceremonia powitania papieża Franciszka, Droga Krzyżowa oraz czuwanie z papieżem Franciszkiem na terenie Campus Misericordiae w Wieliczce, które zakończy się koncertem. Ostatniego dnia odbędzie się Msza Święta Posłania, na której Ojciec Święty ogłosi miejsce kolejnych Światowych Dni Młodzieży.

Do wydarzeń centralnych przygotowuje się już zespół architektów, którzy pracują nad projektami ołtarzy i konfesjonałów oraz Zespół ds. designu, odpowiedzialny za przygotowanie kilkunastu tysięcy ornatów. Kraków spodziewa się przybycia nawet 1000 biskupów z całego świata. W trakcie prac są również reżyserzy, scenarzyści, Zespół ds. Muzyki i Zespół ds. Liturgii. Przygotowywane są również liczne katechezy dla młodych.

Według planu zakwaterowania pielgrzymów w Krakowie zamieszka na czas wydarzeń centralnych ok. 300-400 tys. pielgrzymów. Pozostali zostaną rozlokowani na terenie diecezji krakowskiej, tarnowskiej, kieleckiej i katowickiej. Pielgrzymi mają być goszczeni głównie w domach, ale noclegi przewidziane są również na terenie szkół i na polach namiotowych. W ramach stref zakwaterowania planowana jest możliwość bezpłatnego poruszania się komunikacją publiczną.

Ogrom pracy ma też w związku z przyjęciem pielgrzymów ma też Zespół ds. wyżywienia, który zaprasza do pomocy wszystkich krakowskich restauratorów i właścicieli gastronomii. Potrzeba aż 2000 punktów, w których pielgrzymi wybierający pakiet z wyżywieniem będą mogli wykorzystać otrzymane talony.

W celu zapewnienia opieki medycznej zaangażowani będą profesjonalni ratownicy medyczni, PCK, harcerze, OSP, fundacje i stowarzyszenia paramedyczne oraz ponad 8 tysięcy wolontariuszy medycznych. Pomocą dla pielgrzymów służyć będą również centra informacyjne na terenie Krakowa – na lotniskach, dworcach, przy zjazdach z autostrady. W niektórych punktach będzie można zarejestrować się jako pielgrzym, jeśli tej rejestracji nie dokona się wcześniej. W wielu punktach informacyjnych posługiwać będą wolontariusze sekcji turystycznych i logistycznych.

11 miesięcy do ŚDM. Skrót raportu z przygotowań

Od niemal miesiąca trwa rejestracja grup na ŚDM. Zgłosiło się już ponad 220 tys. pielgrzymów z całego świata. Rejestracja odbywa się dwuetapowo – w pierwszej kolejności zgłaszane są makrogrupy z poszczególnych diecezji, następnie będą one dzielone na podgrupy. W ramach rejestracji można wybrać spośród kilkunastu rodzajów pakietu pielgrzyma. Różnice między pakietami stanowią potrzeba noclegu, wyżywienia oraz czas, jaki młodzi chcą spędzić w Krakowie. Każdy z pakietów opatrzony jest również zestawem materiałów informacyjno-religijnych i gadżetów związanych z ŚDM.

Ponad 150 liderów przeszkolono już w ramach Wolontariatu Plus. W przygotowanie ŚDM zaangażowani są również Młodzi Ambasadorzy – wolontariusze pracujący w parafii, Komitecie Organizacyjnym czy swojej wspólnocie. Wciąż przyjmowane są zgłoszenia na wolontariat krótko- i długoterminowy. Już teraz przy Komitecie działają wolontariusze z Brazylii, Włoch i Niemiec, ale wciąż poszukiwanych jest 25 tysięcy wolontariuszy, którzy będą służyć pielgrzymom przez cały tydzień wydarzeń centralnych.

Z Komitetem Organizacyjnym jak i koordynatorami diecezjalnymi są w nieustannym kontakcie episkopaty wielu krajów świata. Swoją chęć przybycia do Krakowa zgłaszają przeróżne wspólnoty, stowarzyszenia, zgromadzenia zakonne i misjonarze. Niektórzy z nich odwiedzili już Polskę, chcąc spotkać się osobiście z organizatorami ŚDM. W listopadzie odbędzie się spotkanie wszystkich koordynatorów krajowych.

Podczas ŚDM odbędzie się również Festiwal Młodych. W ramach tego festiwalu pielgrzymi, którzy przybędą do Krakowa, będą mogli wziąć udział w licznych koncertach, przedstawieniach teatralnych czy tanecznych, a także w warsztatach artystycznych i sportowych. Sekcja Festiwalu już przyjmuje i weryfikuje zgłoszenia artystów. W ramach Festiwalu Młodych działać będzie także Centrum Powołaniowe, gdzie swój charyzmat i działaność mogą zaprezentować organizacje katolickie.

11 miesięcy do ŚDM. Skrót raportu z przygotowań

W ramach przygotowań do ŚDM pojawiają się rozliczne projekty angażujące nie tylko młodych ludzi. Wraz z hiszpańskim serwisem społecznościowym May Feelings przygotowano wirtualny maraton modlitwy za ŚDM pod nazwą #prayforWYD. Ludzie z całego świata mogą się łączyć w modlitwie za ŚDM Kraków 2016. W Krakowie każdego wieczoru od godz. 20:00 do 22:00 w kościele św. Wojciecha trwa Adoracja Najświętszego Sakramentu, a w konfesjonale dyżuruje kapłan – tak realizuje się projekt o nazwie „Szpital Domowy”. Kolejny pomysł pozwala na zaangażowanie w modlitwę osób starszych i chorych w szpitalach i domach pomocy społecznej. W ramach projektu L4 deklarują oni ofiarować swoje cierpienie za młodzież przygotowującą się na ŚDM. Na terenie archidiecezji krakowskiej prowadzona jest Diecezjalna Sztafeta Modlitwy – kolejne parafie modlą się w intencji ŚDM.

Strona Światowych Dni Młodzieży działa w 8 językach oficjalnych (oprócz języka polskiego), w tym po raz pierwszy w historii ŚDM po ukraińsku i po rosyjsku. Facebookowy profil prowadzony jest w 22 językach, ma już ponad milion fanów i liczba ta stale rośnie. Konto ŚDM na Twitterze jest najpopularniejszym obecnie spośród wszystkich kont religijnych. Wkrótce mają powstać aplikacje ułatwiające pielgrzymom i wolontariuszom przygotowanie duchowe oraz poruszanie się po Krakowie w przyszłym roku. Już teraz zaś wspólnie z TVP przygotowywana jest Kronika ŚDM.

Powstają również kolejne wersje Hymnu ŚDM. Gotowe są już wersje: łotewska, hiszpańska, dwie wersje arabskie, rosyjska oraz słowacka. Obecnie oczekujemy na wersję w języku szwedzkim, koreańskim i słoweńskim.

11 miesięcy do ŚDM. Skrót raportu z przygotowań

Światowe Dni Młodzieży są wydarzeniem religijnym i finansowane będą wyłącznie wkładem finansowym wiernych Kościoła. Złoży się na nie ogólnopolska składka oraz udział finansowy pielgrzymów, którzy zarejestrują się w systemie i zdeklarują wsparcie w ramach Funduszu Solidarnościowego. Na koszt organizacji ŚDM składają się m.in. wydatki na utrzymanie tysięcy wolontariuszy (ich noclegi oraz wyżywienie), oprawę plenerowych uroczystości religijnych oraz innych licznych wydarzeń kulturalnych, które towarzyszyć będą ŚDM, gdzie organizator musi zapewnić nagłośnienie, telebimy, pomoc medyczną, etc. oraz ochronę wynajętych bądź użyczonych obiektów (stadionów, skwerów, czy pól namiotowych). Do tego istnieje potrzeba zgromadzenia środków na wytworzenie materiałów ewangelizacyjnych, informatorów dla pielgrzyma oraz na utrzymanie całej rzeszy rekolekcjonistów, niemal z całego świata. Dwie kolejne składki wiernych odbędą się 15 listopada i 15 maja. Z tego źródła finansowana będzie organizacja wydarzeń centralnych ŚDM, w szczególności takie wydatki jak: ornaty i naczynia liturgiczne, komunikanty, przygotowanie i wystrój miejsc celebracji, nagłośnienie, telebimy, etc.

Wydarzenia religijne nie będą finansowane ŚDM z budżetu Państwa. Wkład Państwa polega na realizacji przypisanych władzom państwowym kompetencji. Migracja ludzi na taką skalę i w tak krótkim czasie wiąże się z niestandardowymi przychodami dla działających w Polsce firm usługowych i handlowych, w szczególności transportowych, hotelarskich i gastronomicznych. To wprost przekłada się na przychody z podatków, które zasilać będą budżety Skarbu Państwa oraz samorządów. Również z przyjazdu papieża wynikają stosowne międzynarodowe zobowiązania Rządu RP oraz organów samorządowych – jest to oficjalna wizyta państwowa.

W odróżnieniu od poprzednich edycji ŚDM tym razem ustalono jedną stawkę składki partycypacyjnej. Nie ma rozróżnienia na kraje bogate i biedne. Jedynym wyjątkiem będą ulgi i bonusy dla osób, które bez wsparcia nie mogłyby uczestniczyć w Uroczystościach związanych z ŚDM w Krakowie. W celu pomocy takim osobom stworzono wspomniany już fundusz solidarnościowy. Organizatorzy nie przewidują również innych stawek finansowych dla Polaków, jednak doceniając wkład i zaangażowanie tysięcy wolontariuszy, zapowiadają, że przeznaczą pewną część darmowych świadczeń do rozdysponowania przez Diecezjalne Centra ŚDM.

Ze względu na złożoność wydarzenia i wielowątkowość przygotowań do niego, dziś trudno określić całościowy budżet ŚDM. Z doświadczeń poprzednich ŚDM wynika, że największe koszty generują przygotowania logistyczne oraz wydarzenia centralne ŚDM. W Madrycie koszty przygotowania i przeprowadzenia ŚDM dla lokalnego Kościoła zamknęły się kwotą około 50 mln euro. Ta kwota jest punktem odniesienia w planowaniu budżetu ŚDM Kraków 2016.


ot