fot. TEDx Talks/ youtube.com

„Zabił się w moje urodziny.” Poruszające świadectwo kobiety, której mąż chorował na depresję

"Miał 44 lata. Mój mąż zabił się w moje urodziny. Był fizjoterapeutą odnoszącym sukcesy. Miał doktorat i wspaniałych rodziców. To co sobie dziś uświadamiam, to fakt, że nie zabił się z powodu moich urodzin. Popełnił samobójstwo, bo nie miał siły przeżyć kolejnego dnia" - mówi w poruszającym wystąpieniu Lori Prichard, której mąż chorował na depresję i kilka lat temu popełnił samobójstwo.

Reklama

Lori Prichard kilka lat temu straciła męża, a jej dzieci ojca. Mężczyzna popełnił samobójstwo. Jak później się okazało mężczyzna chorował na depresję Depresję, której nikt nie zauważył, ponieważ ciężko było ją zauważyć. Kobieta postanowiła opowiedzieć swoją historię w jednym z paneli popularnego cyklu konferencji „TEDx Talks”. Był 16 sierpnia, piątek. Wstałam o trzeciej nad ranem, tak jak robiłam to codziennie. Zeszłam na dół, a mój mąż Travis zrobił tak, jak robił każdego ranka: przygotował mi kawę i śniadanie. Ale ten dzień był inny, były moje urodziny, więc w dodatku zostawił mi prezent i kartkę. Później tego ranka przygotował nasze dzieci do szkoły. Wstał, ubrał, nakarmił, pocałował ich na pożegnanie. To był ostatni raz, kiedy ktokolwiek z nas go widział – zaczyna swoje wystąpienie kobieta.

Mężczyzna odebrał sobie życie w dniu urodzin swojej żony. Miał 44 lata. Mój mąż zabił się w moje urodziny. Był fizjoterapeutą odnoszącym sukcesy. Miał doktorat i wspaniałych rodziców. To co sobie dziś uświadamiam, to fakt, że nie zabił się z powodu moich urodzin. Popełnił samobójstwo, bo nie miał siły przeżyć kolejnego dnia – podkreśla w dalszej części Lori Prichard.

Kobieta opowiadając swoją historię zaznacza, że nie zauważyła co dzieje się z jej mężem. Byliśmy małżeństwem od 15 lat. I wstyd się przyznać, nigdy nie zauważyłam, że cierpiał na depresję. Przypuszczam, że był w depresji klinicznej, ale był aktywny. W czasie jednego dnia robił więcej niż ja – mówi.

Reklama
Reklama

„Po śmierci sprawdziłam historię przeglądarki naszego komputera, byłam zdumiona”

Kilka tygodni po śmierci, kobieta znalazła zeszyt męża z zapiskami. Jak mówi szczególnie jeden zapis wywołał u niej wiele emocji. Mężczyzna napisał: „Muszę zdecydować, czy mój ból mnie pochłonie, czy znajdę w nim siłę i da mi cel w życiu.” Lori podkreśla, że mąż był mistrzem w ukrywaniu swoich problemów, nigdy nie mówił o cierpieniu, ale w swoich dziennikach nazwał te myśli „łobuzem w swojej głowie”.

Mogłabym podać teraz statystyki mówiące o powiązaniu depresji z samobójstwem, ale nie zrobię tego, ponieważ statystyka Travisa, to jego historia o tym, jak próbował wydostać się z tej dziury depresji. Po śmierci sprawdziłam historię przeglądarki naszego komputera, byłam zdumiona ilością badań jakie przeprowadził na temat samobójstw i depresji – podkreśla kobieta w czasie swojego wystąpienia.

Przeczytaj również

Jak wielokrotnie mówi, nie zauważyła, że jej mąż tak bardzo mocno walczy z chorobą. Nie zdawała sobie sprawy z sygnałów, które jej wysyłał. Proszę, nie bądźcie tacy jak ja. Nie pozwólcie osobom, które kochacie, aby odciągnęły waszą troskę od nich. Nie obwiniam się za śmierć mojego męża, obwiniam się, że byłam taka ślepa na tę iluzję, którą stworzył. Nie działałam wystarczająco szybko, by skłonić go do skorzystania z pomocy – mówi.

Reklama
Reklama

Depresja jest diagnozą medyczną, która wymaga leczenia. Depresja nie jest wadą charakteru. Depresja nie jest słabością – dodaje.

pa/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę