Nasze projekty
Reklama
fot. Grupa Proelio/YouTube.com

Oleńka – najpiękniejszy dar od życia

"Są pary, które nie mogą mieć dzieci. Ja mam to, o czym marzyłam, czyli moją ukochaną córeczkę i nie wolno mi jej zabić. Urodziła się największa miłość mojego życia, czyli Oleńka" - mówi Anna Banaś, mama Oli, której lekarze doradzali aborcję.

Cała historia Oleńki rozpoczęła się 17 lipca 2013 r. To właśnie wtedy, w 21 tyg. ciąży Anna Banaś dowiedziała się, że jej córka ma przepuklinę oponowo-rdzeniową. Lekarka stwierdziła, że dziecko będzie „warzywem ruszającym wyłącznie oczkami” i pytając „po co się tak męczyć” podała dokument upoważniający do aborcji. Dziś Oleńka ma 10 lat, a jej Mama przekonuje, że jest najpiękniejszym darem od życia. Radzi sobie znacznie lepiej niż przewidywała lekarka.

Czytaj także >>> Dawid mógłby się nie urodzić, gdyby nie jego rodzice, dla których „Każde życie jest cudem”

„Postanowiłam ofiarować życie Oli Panu Bogu”

Nie jest łatwo mieć dziecko z niepełnosprawnością, ale świadomość tego, że zabiłabym własną córkę, na pewno nie byłaby łatwiejsza. A codziennie rano słyszeć: ‘Mamo, kocham cię’ jest najpiękniejszym darem, jaki mogłam dostać od życia – mówi Anna Banaś, mama Oleńki.

Reklama

Pani Anna nie ukrywa, wiadomość o niepełnosprawności córki była dla niej wielkim szokiem. Zawsze marzyła o tym, aby mieć dziecko, a to marzenie właśnie się spełniło, a tu pojawiła niepełnosprawność, choroba, o której właściwie niewiele wiedziała. Dostała 3 dni na podjęcie decyzji co dalej. Mama Oleńki przyznaje jednak, że ani przez chwilę w jej głowie nie pojawiła się myśl, by dokonać aborcji. Ja już widziałam Oleńkę. Widziałam, jak macha rączkami, widziałam jak porusza się w moim brzuchu w badaniu USG 4D. Nie wyobrażałam sobie jej zabić. Postanowiłam ofiarować to wszystko Panu Bogu, żeby to poprowadził – mówi.

Czytaj także >>> “Mogliśmy cieszyć się jej obecnością 3 miesiące”. Wzruszająca lekcja miłości rodziców Esterki

„Matka Boża już z nami jest”

Kiedy już było wiadomo, że Ola urodzi się z niepełnosprawnością, Pani Anna wraz ze swoją mamą i babcią, postanowiły powierzyć życie Oli Panu Bogu i Maryi. W tym celu udały się do Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Matemblewie, nieopodal Gdańska.

Reklama

Tam poszły do księdza wikarego, u którego złożyły intencję mszalną. Ten powiedział, że figura, która jest na co dzień w parafii, obecnie jest restaurowana. Zaproponował im, by udały się na miejsce objawień, gdzie zazwyczaj znajduje się figura i tam pobłogosławił panią Annę i jej córeczkę, którą nosiła pod sercem. Stała się niewyjaśniona sytuacja, gdyż okazało się, że figura Matki Bożej jest. Do dziś pamiętam, że ksiądz krzyknął na cały kościół „jest!”. Ja zaczęłam płakać i wiedziałam, że będzie dobrze. Że Matka Boża już z nami jest i jakoś poprowadzi to mimo wszystko. I tak nas prowadzi już od 10 lat – wspomina.

Czytaj także >>> Miał nigdy nie chodzić, dziś biega w maratonach. Niezwykła historia Adama

„Ola jest najpiękniejszym darem od życia”

„W reportażu nie ma lukrowania rzeczywistości. Pani Anna szczerze opowiada o ogromie wyzwań, które przed nią stanęły. Oleńkę wychowuje samotnie – ojciec dziecka porzucił rodzinę. Dopadła ją depresja. Opieka nad córką nadwyrężyła jej zdrowie. Musi mierzyć się z problemami finansowymi i prosić o wsparcie na leczenie Oli poprzez organizację zbiórek. A na dodatek Oli cały czas zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo i znaczną część jej życia wypełniają kolejne operacje, wizyty u lekarzy i rehabilitacja. Na takim tle niezwykle mocno wybrzmiewają słowa Pani Anny, która apeluje, do rodziców znajdujących się w podobnej sytuacji, aby walczyli o życie dzieci. Przekonuje, że Ola jest najpiękniejszym darem od życia i sama nigdy nie zmieniłaby swojej decyzji. Reportaż wyraźnie pokazuje, że aborcja nie tylko jest krańcowo zła dla dziecka – oznacza jego zabicie, ale jednocześnie nie służy też jego rodzicom, niezależnie przed jak poważnymi wyzwaniami będą musieli stanąć” – mówi Zbigniew Kaliszuk, wiceprezes fundacji Grupa Proelio i koordynator kampanii „Każde życie jest cudem”, w ramach której nakręcony został reportaż.

Reklama

Zbigniew Kaliszuk zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt reportażu – wpisuje się on w trwającą w ostatnich miesiącach debatę na temat dopuszczalności aborcji z powodu zagrożenia zdrowia psychicznego. „Historia Pani Anny pokazuje jakim absurdem jest dopuszczanie do zabijania dzieci pod pozorem troski o psychikę kobiet. Oleńka jest dla Pani Anny źródłem ogromnej radości, pomaga jej w zmaganiu się z depresją. Tymczasem gdyby ją zabiła, już na zawsze zostałaby ze świadomością tego, co zrobiła. Jak mówi: nie wie, jakby wtedy mogła dalej żyć.” – komentuje Zbigniew Kaliszuk

W ramach kampanii „Każde życie jest cudem” Fundacja Grupa Proelio przedstawiła już osiemnaście reportaży wideo oraz ponad 100 świadectw pisemnych przedstawiających poruszające historie osób, które kwalifikowały się do aborcji. Historia Oli i jej dzielnej Mamy przedstawiona została w najnowszym reportażu fundacji Grupa Proelio, zrealizowanym przez Damiana Żurawskiego. Reportaż już teraz można obejrzeć na kanale Grupa Proelio na Youtube, a w niedzielę 31 grudnia o 6:40 zostanie wyemitowany na antenie TVP1.

Od października reportaże „Każde życie jest cudem” emitowane były ponadto co niedzielę na antenie TVP1. Ostatnie dwa reportaże zostaną pokazane w niedzielę 31 grudnia. O godzinie 6:40 wyemitowany zostanie reportaż „Ola – najpiękniejszy dar od życia”, a o godz. 12:50 reportaż „Nathan – ma krótkie rączki, ale wielkiego ducha”.

33 poruszające świadectwa życia i miłosci ukazały się także w książce Zbigniewa Kaliszuka „Każde życie jest cudem”

Książkę „Każde życie jest cudem” można kupić tutaj >>>>

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę