Nasze projekty
Fot. Ks. Sebastian Kosecki/Facebook/TikTok

Doświadczył miłości Boga i zmieniło się wszystko! „To był kluczowy moment w odkrywaniu powołania”

Ksiądz Sebastian Kosecki to znany tiktoker i duszpasterz młodzieży z Zawiercia. Przed święceniami kapłańskimi usłyszał słowa, które odmieniły jego życie! "Te słowa dosłownie mnie znokautowały. To było prawdziwe objawienie". Poznaj jego historię!

Reklama

Szedłem do kościoła, odmawiając modlitwę brewiarzową. Modliłem się, recytując hymn i psalmy, a potem przyszedł czas na czytanie z Nowego Testamentu. Akurat tamtego dnia był to fragment z 1 Listu św. Jana: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim” (1J 4,16).

ZOBACZ>>> 7 kroków do rozpoznania powołania kapłańskiego

To było prawdziwe objawienie!

Te słowa dosłownie mnie znokautowały. To było prawdziwe objawienie. Na pewno słyszałem je wcześniej, ale nigdy nie zastanowiłem się nad nimi tak głębiej. Wierzę, że to Bóg pomógł mi tamtego dnia zrozumieć, o co w nich chodzi. Wkrótce miałem zostać księdzem, mówić ludziom o Bogu, głosić Ewangelię, sprawować sakramenty. I nagle zdałem sobie bardzo mocno sprawę z tego, gdzie te wszystkie dary mają swoje źródło! W tym, że kiedyś poznałem i uwierzyłem w miłość Boga do mnie i do nas wszystkich.

Reklama

To był jeden z kluczowych momentów w odkrywaniu mojego powołania i drogi, którą Bóg dla mnie przygotował. Gdy przeczytałem te słowa, przypomniały mi się wszystkie etapy mojego życia – lata seminarium, ale także lata szkoły średniej, kiedy to naprawdę poznałem Boga i doświadczyłem Jego miłości. Było wiele chwil, kiedy mogłem świadomie podziękować Bogu za Jego miłość do mnie. Ta miłość zmieniła moje życie.

Czym innym jest wiedzieć, a czym innym – doświadczyć

Miłość jest kluczem do całego naszego życia. Dopóki nie uświadomimy sobie tego, nie będziemy w stanie w pełni realizować naszego powołania, niezależnie od tego, czy jest to kapłaństwo, małżeństwo czy cokolwiek innego. Miłość musi być obecna w każdej posłudze, do której Bóg nas zaprasza.

Dziś jestem odpowiedzialny za Szkołę Nowej Ewangelizacji w mojej parafii. Dzięki temu mam okazję regularnie mówić o Bożej miłości. Wierzę, że jest to jedna z najważniejszych kwestii w Kościele. Jezus świadczył o niej często, zarówno słowami, jak i czynami. Przez rozmowy z ludźmi, zarówno na spotkaniach na żywo, jak i online, zrozumiałem, jak bardzo miłość Boża przenika moje serce. Jest to prawda, która wraca do mnie nieustannie: Bóg cię kocha. Ktoś może nawet powiedzieć, że przyzwyczailiśmy się do tych słów – być może słyszymy je zbyt często. Jednak czym innym jest wiedzieć, a czym innym – doświadczyć.

Reklama

CZYTAJ>>> Marcin Kwaśny: Byłem antykatolikiem i antyklerykałem. Bóg dał mi łaskę wiary

Jak ja pierwszy raz świadomie doświadczyłem miłości Boga?

To było w 2011 roku. Uczestniczyłem w rekolekcjach Ruchu Światło-Życie, które okazały się jednym z najważniejszych momentów w moim życiu. Czwartego dnia rekolekcji mieliśmy okazję ogłosić Jezusa jako naszego Pana i Zbawiciela. Choć nie rozumiałem wtedy w pełni znaczenia tych słów, to podczas modlitwy doświadczyłem czegoś niesamowitego. Czułem w sobie ciepło, które niosło pokój. To uczucie mówiło mi, że jestem dokładnie tam, gdzie powinienem być. Podczas tej modlitwy w sercu usłyszałem słowa, które wydawały się pochodzić od Boga:

Reklama

„Sebastian, jesteś dla Mnie ważny i kocham cię takiego, jakim jesteś. Bez względu na jakieś twoje słabości, na twoją przeszłość, trudności, historie. Bez względu na to wszystko, co by w twojej opinii cię dyskredytowało. Ja ciebie kocham, bo jesteś moim synem”.

To doświadczenie przemieniło wszystko. To było doznanie takiej modlitwy, podczas której mogłem doświadczyć, usłyszeć, poczuć i przyjąć miłość Pana Boga, a następnie świadomie ogłosić Go jako swojego Pana i Zbawiciela.

ZOBACZ>>> Czy istnieje powołanie do bycia samotnym?

Dzięki temu, że żyję z Jezusem, czuję się szczęśliwy i mam pokój w sercu

Wiem, że niektórzy mogą być sceptyczni wobec takich doświadczeń. Mogłoby się wydawać, że były one spowodowane emocjami. Ale patrząc na minione 12 lat, jestem przekonany, że to nie był przypadek. Te doświadczenia powracają co jakiś czas. Co ważniejsze, dzięki temu, że żyję z Jezusem, czuję się szczęśliwy i mam pokój w sercu.

Chciałbym podzielić się z wami kilkoma moimi ulubionymi cytatami, które ukazują niezmierzoną miłość Boga. Pierwszy pochodzi z Ewangelii św. Jana: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Jan pisze o miłości Jezusa, który oddał za nas swoje życie, przeszedł przez mękę, został przybity do krzyża, by dać wszystkim życie wieczne. „Każdy, kto wierzy” to tutaj kluczowe słowa. Ta miłość to dar dla każdego z nas, bez wyjątku. Ale co to znaczy „wierzyć”? Wiara to nie tylko uznanie, że Jezus istnieje. Wiara to relacja z Nim i wynikające z tej relacji czyny. Jak mówi św. Jakub, wiara bez uczynków jest martwa. To znaczy, że musimy żyć zgodnie z nauką Jezusa, przyjmować sakramenty, modlić się, troszczyć o łaskę uświęcającą i być z Jezusem przez modlitwę i słowo Boże.

Kolejny fragment pochodzi z Księgi Izajasza: „Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju” (Iz 54,10). Miłość Boga jest wieczna. Co więcej, jedyne, co trwa na zawsze, to miłość. Te słowa przypominam sobie co jakiś czas, gdy sprawuję mszę świętą pogrzebową. Gdy głoszę kazanie, to czasami zwracam na to uwagę: wiara
przeminie, nadzieja przeminie, ale miłość, czyli odwieczne Boże pragnienie naszego dobra, nie przeminie nigdy.

I jeszcze jeden cytat, także z proroka Izajasza: „Czy może kobieta zapomnieć o swym niemowlęciu? Czy może nie miłować dziecka swego łona? Lecz gdyby nawet ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!” (Iz 49,15). Bóg jest jak matka, która nigdy nie zapomina o swoim dziecku. Bez względu na to, jakie decyzje podjęliśmy w naszym
życiu, jak daleko odeszliśmy od Boga, zawsze jest miejsce na powrót.

Nie wiem, czy już kiedykolwiek doświadczyłeś tej miłości, o której mówię, czy wszystko jeszcze przed tobą. Jednak jedno wiem na pewno. Bez względu na to, jakie są twoje doświadczenia, Bóg cię kocha i nigdy nie przestanie cię kochać. On pragnie, żebyś tej miłości doświadczył i uwierzył. To będzie wymagało Twojej decyzji i odwagi. Ale uwierz mi, jeśli tylko zdecydujesz się na ten krok, w twoim życiu zaczną dziać się cuda. Będziesz mógł doświadczyć, że jesteś synem czy córką najlepszego Ojca!

Fragment książki „Algorytm szczęścia. Boski przepis na udane życie” ks. Sebastiana Koseckiego

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę