Altötting to bawarskie miasto powiatowe w Niemczech, które od 1489 jest popularnym miejscem pielgrzymkowym. Na centralnym placu (Kapellplatz) znajduje się niezwykła, zabytkowa kaplica Matki Bożej.
Joseph Ratzinger od wczesnego dzieciństwa był blisko związany z Altötting, nieopodal którego leży Marktl Am Inn, miejscowość, w której się urodził. Rodzina Ratzingerów regularnie pielgrzymowała do Czarnej Madonny w Altötting.
Czarna Madonna
W centrum jednego z najpiękniejszych placów Europy znajduje się Kaplica Łask, której kult sięga VII wieku. Jak podają legendy, w roku 1489 wydarzyły się tam dwa cuda przywrócenia do życia.
Zabytkowa kaplica, w której znajduje się posąg Matki Bożej z Altötting (Czarnej Madonny) została zbudowana ok. 700 roku, natomiast sam posąg pochodzi z roku 1330. Rzeźba Czarnej Madonny z Dzieciątkiem Jezus na rękach otoczona jest 21 srebrnymi urnami, w których umieszczone są serca książąt i królów Bawarii, wielkich czcicieli Maryi. Pochodzi ona prawdopodobnie z XI wieku z Burgundii lub Nadrenii.
Przeczytaj również

Tęsknota Benedykta XVI za ukochanym Altötting
Benedykt XVI wielokrotnie powtarzał, że chętnie wróciłby do sanktuarium, do którego pielgrzymował już jako dziecko. O tęsknocie papieża opowiedział na łamach pisma „Altöttinger Liebfrauenbote” w 2013 roku administrator apostolski bawarskiej diecezji Pasawa bp Wilhelm Schraml. Hierarcha ujawnił, że Benedykt XVI z tęsknotą wspominał swoje rodzinne strony i zazdrościł mu, że może resztę życia spędzić w domu sąsiadującym z sanktuarium w Altötting.
W 2006 roku „papież z Bawarii” odwiedził swoje strony rodzinne – w tym także Altötting, gdzie na placu przed kaplicą odprawił Mszę św. Benedykt XVI pozostawił wówczas w prezencie swój kardynalski pierścień. Dziś pierścień jest umocowany przy berle Czarnej Madonny.
ZOBACZ: „Nie dajcie się zmylić”. Benedykt XVI – wielki teolog, jasny przekaz wiary

„Pobożność maryjna mnie uformowała”
W książce „Ostatnie rozmowy” Benedykt XVI przyznał, że pobożność maryjna była dla niego ważna w formacji. Nabożeństwa majowe, roraty, różaniec czy po prostu miłość do Matki Bożej stanowiły część naszej pobożności, ale nie była ona tak głęboka, nie tak silnie emocjonalna, jak jest to w przypadku klasycznie katolickich krajów jak Polska i Włochy. Bawaria to też kraj klasycznie katolicki, ale i tu emocjonalność, o której mowa, nie była większa niż gdzie indziej. Pobożność maryjna uformowała mnie, lecz wraz z chrystocentryką – i do niej wprowadziła.
W tym samym wywiadzie z Peterem Seewaldem dodał także, że jego rodzice byli wielkimi czcicielami Maryi. Pobożność maryjna bardzo intensywnie uobecniała się w życiu rodziny i przynależała do całości mojej katolickości. Na przykład od najwcześniejszych lat przystrajaliśmy w wiosce ołtarz na maj. Ale teologiczna formacja ma bardzo mocny akcent chrystologiczny i „starokościelny”. Przy czym mariologii nie brakuje, lecz nie ma ona jeszcze wewnętrznej siły. Stąd też tradycja pobożności i to, czego nauczyliśmy się teologicznie, nie całkowicie zrosło się ze sobą – podkreślał Benedykt XVI.
„Ostatnie rozmowy” P. Seewald, KAI, wikipedia, zś/Stacja7
