video-jav.net

Watykan: film o cudach eucharystycznych

W Watykanie odbył się przedpremierowy pokaz dokumentu na temat współczesnych cudów eucharystycznych, z których dwa miały miejsce w Polsce, w Legnicy oraz w Sokółce. Jest to pierwszy tego rodzaju film w historii.

Polub nas na Facebooku!

Inspiracją do jego powstania stało się studium opracowane przez zmarłego w 2006 r. sługę Bożego Carlo Acutisa. Przygotował on w formie multimedialnej wystawę, która odwiedziła do tej pory pięć kontynentów oraz 10 tys. kościołów w świecie.

Film nosi tytuł „Znaki”, ponieważ jak mówi reżyser Matteo Ceccarelli cud stanowi znak, z którego rodzą się pytania ważne dla wiary i chrześcijaństwa.

– Czym w istocie jest cud dla wierzącego? Stanowi on przede wszystkim świadectwo. Jest czymś, co pozostaje na trwałe obecne – powiedział Radiu Watykańskiemu Caccarelli. – Tak jak w przypadku ziarnka gorczycy, o którym Jezus mówi, że wpada w ziemię i powstaje z niego wielkie drzewo, z gałęziami, którymi jest chrześcijaństwo. Cud nie jest czymś, co całkowicie nam się wymyka, ale jest czymś, co pozwala zbliżyć się do wiary, poznać ją w nieco inny sposób. Prawdziwy cud dzieje się potem w życiu każdego z nas. To znak, który niesiemy w naszych sercach.

Reżyser pyta w filmie o to, co zmieniły cuda eucharystyczne w życiu ludzi, którzy stali się ich świadkami oraz jak reaguje na te niezwykłe zjawiska nauka. Dla wielu księży otwierają nowy sposób komunikowania z wiernymi. Realna obecność ukryta w znakach staje się jakby mocniejsza, bardziej wiarygodna. Reżyser doprowadza w filmie do spotkania wiary i nauki. Neurofizjolodzy, patomorfolodzy badali cząstki tkanek ludzkich obecne na różnych tkaninach mających kontakt z postaciami eucharystycznymi. Metody badań były podobne do tych, które stosuje się w kryminalistyce, badając ślady zbrodni. To służy do określenia właściwości krwi oraz DNA.

– Dotykamy granicy nauki i wiary – powiedział Radiu Watykańskiemu Franco Serafino, kardiolog. – Obie stykają się ze sobą. Z jednej strony stanowią one jakby zamknięte w sobie kręgi. Może wydawać się, że odnośnie cudów nauka zajmuje się tym, co nie leży w jej kompetencjach. Piszę o tym w książce, którą niedawno opublikowałem we Włoszech. Muszę powiedzieć, że cuda mówią nam wiele z punku widzenia naukowego, czysto medycznego, ale ważne i interesujące jest także stwierdzenie, że cuda chowają się przed nauką, ukrywają się. Nauka musi cenzurować samą siebie. To jest prawdopodobnie wolą nieba, aby z jednej strony nie pomniejszać zdolności poznawczych człowieka, ale także, aby nie przekreślać ani nie upokarzać wiary. Eucharystia jest przecież przedmiotem wiary, a nie obiektem badania poprzez naukę i technikę.

KAI/awo

Papież wspominał emigrantów z Polski

To migranci budują kraj, tak samo jak zbudowali Europę. Europa powstała z wielu fal migracyjnych na przestrzeni wieków – powiedział papież Franciszek podczas spotkania ze skalabrynianami, zakonnikami pracującymi wśród migrantów. Wspomniał też swoje spotkania z emigrantami z Polski.

Polub nas na Facebooku!

Spotkanie ze skalabrynianami odbyło się w poniedziałek 29 października, ale watykańskie media podają zapis wypowiedzi Franciszka dopiero dzisiaj.

Franciszek nawiązał do swych doświadczeń z Argentyny, która jest, jak zauważył, koktajlem fal migracyjnych. – Ja sam jestem synem migrantów, i pamiętam jak po wojnie – byłem wtedy 10, 12-letnim chłopcem – tam, gdzie pracował mój tata przybyli Polacy, wszyscy migranci. Zostali przyjęci bardzo dobrze. Argentyna ma to doświadczenie przyjmowania, bo była praca i migranci byli potrzebni – dodał Ojciec Święty.

Franciszek zaapelował też do zakonników, aby dbali o swych współbraci w podeszłym wieku, by nie odsyłali ich do domów opieki, lecz jak najdłużej zachowali ich we wspólnocie. Jako przestrogę opowiedział im historię, którą sam usłyszał jako dziecko od swej babci. Z pewną rodziną mieszkał dziadek wdowiec. W pewnym momencie tak bardzo brudził się przy jedzeniu, że ojciec rodziny postanowił, że odtąd będzie jadł sam przy własnym stole w kuchni. Kilka dni później ojciec wracając z pracy do domu, zobaczył, jak jego mały synek zestawia z desek kolejny mały stół. To dla ciebie tato, abyś miał na czym jeść, kiedy będziesz stary – powiedział mu synek. – W dzisiejszym społeczeństwie, kulturze istnieje niebezpieczeństwo, że osoby starsze będą traktowane jak śmieci – dodał papież, komentując tę zasłyszaną w dzieciństwie historię.

KAI/ad