Świecka kobieta obejmie ważne stanowisko w dyplomacji Watykanu

Papież Franciszek awansował dr Francescę Di Giovanni, świecką kobietę, na podsekretarza stanu w Watykańskim sekretariacie Stanu - poinformowało biuro prasowe Stolicy Apostolskiej. Dr Di Giovanni będzie koordynować sektor relacji między państwami.

Polub nas na Facebooku!

Świecka kobieta obejmie ważne stanowisko w dyplomacji Watykanu
Papież Franciszek awansował dr Francescę Di Giovanni, świecką kobietę, na podsekretarza stanu w Watykańskim sekretariacie Stanu - poinformowało biuro prasowe Stolicy Apostolskiej. Dr Di Giovanni będzie koordynować sektor relacji między państwami.

Dr Francesca Di Giovanni będzie współpracowała z Polakiem, ks. prał. Mirosławem Wachowskim. Nowa podsekretarz stanu pracuje w Watykanie od 27 lat, jest doktorem prawa. Wcześniej była urzędnikiem sekcji, którą teraz będzie kierować. Jej specjalnością były obszary dotyczące imigrantów i uchodźców, międzynarodowego prawa humanitarnego, komunikacji, międzynarodowego prawa prywatnego, statusu kobiet, własności intelektualnej i turystyki.

W rozmowie z Vatican News nowa pani podsekretarz nie kryje zaskoczenia decyzją papieża. – Od kilku lat zastanawialiśmy się nad tym, że potrzeba takiego podsekretarza ds. Sektora stosunków międzynarodowych: delikatnego i wymagającego sektora, który wymaga szczególnej uwagi, ponieważ ma swoje własne procedury, które w pewien sposób różnią się od tych w sferze dwustronnej. Ale szczerze nie przypuszczałem, że Ojciec Święty powierzy tę rolę mnie! To nowa funkcja i postaram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby nie zawieść zaufania Ojca Świętego. Mam też nadzieję, że nie będę tego robić sama. Liczę na harmonijną współpracę nas wszystkich, która dotychczas charakteryzowała naszą grupę roboczą – mówi Francesca Di Giovanni.

Dr Di Giovanni zdaje sobie sprawę, że jest pierwszą świecką kobietą, która dostała tak wysokie stanowisko w Stolicy Apostolskiej. – Tak, właściwie to po raz pierwszy kobieta staje na stanowisku kierowniczym w Sekretariacie Stanu. Z pewnością Ojciec Święty podjął bezprecedensową decyzję, która dowodzi jego zaufania do kobiet. Ale odpowiedzialność, jaką mi powierzył związana jest raczej z moją pracą, a nie z faktem bycia kobietą – podkreśla Francesca Di Giovanni.  

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Franciszek: Dom otwarty dla wszystkich serc poszukujących jest obrazem Kościoła

Dom, otwarty dla wszystkich serc poszukujących jest obrazem Kościoła, który chociaż jest prześladowany, niezrozumiany i przykuty łańcuchami, niestrudzenie przyjmuje matczynym sercem każdego mężczyznę i każdą kobietę, by głosić im miłość Ojca, który ukazał się w Jezusie- powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek: Dom otwarty dla wszystkich serc poszukujących jest obrazem Kościoła
Dom, otwarty dla wszystkich serc poszukujących jest obrazem Kościoła, który chociaż jest prześladowany, niezrozumiany i przykuty łańcuchami, niestrudzenie przyjmuje matczynym sercem każdego mężczyznę i każdą kobietę, by głosić im miłość Ojca, który ukazał się w Jezusie- powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Papież zakończył cykl katechez o Dziejach Apostolskich. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dziś około 7 tys. wiernych. Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry!

Dzisiaj kończymy nasz cykl katechez o Dziejach Apostolskich wraz z ostatnim etapem misyjnym św. Pawła: Rzymem (por. Dz 28, 14). Podróż Pawła, która była jednocześnie podróżą Ewangelii, jest dowodem na to, że ludzkie szlaki, jeśli przeżywane są w wierze, mogą się stać przestrzenią przemieszczania się dla Bożego zbawienia, poprzez Słowo wiary, które jest aktywnym zaczynem w dziejach, zdolnym do przekształcenia sytuacji i do otwierania coraz to nowych dróg.

Wraz z przybyciem Pawła do serca Imperium, kończy się historia Dziejów Apostolskich, która nie zamyka się męczeńską śmiercią Pawła, ale obfitym zasiewem Słowa. Koniec relacji Łukasza, koncentrującej się na drodze Ewangelii w świecie, zawiera i podsumowuje cały dynamizm Słowa Bożego, Słowa, którego nie da się powstrzymać, pragnącego biec, by wszystkim zanieść zbawienie.

W Rzymie Paweł spotykał przede wszystkim swoich braci i siostry w Chrystusie, którzy przyjmują go i dodają mu odwagi (por. Dz 28, 15), a których serdeczna gościnność skłania do zastanowienia, jak bardzo oczekiwane i upragnione było jego przybycie. Potem pozwolono mu żyć na własny rachunek w areszcie wojskowym – custodia militaris, czyli z żołnierzem, który go pilnował. Był w domu i pozostawał wśród domowników. Paweł, mimo, że był więźniem, mógł spotykać się z wybitnymi Żydami, aby wyjaśnić, dlaczego został zmuszony do odwołania się do Cezara oraz aby mówić im o królestwie Bożym. Starał się przekonać ich do Jezusa, wychodząc z Pisma Świętego i ukazując ciągłość pomiędzy nowością Chrystusa a „nadzieją Izraela” (Dz 28, 20). Paweł uznawał siebie dogłębnie za Żyda i widział w głoszonej przez siebie Ewangelii, to znaczy w głoszeniu Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, wypełnienie obietnic złożonych narodowi wybranemu.

Po tym pierwszym spotkaniu nieformalnym, na którym zastał Żydów dobrze nastawionych, nastąpiło spotkanie bardziej oficjalne, podczas którego Paweł przez cały dzień głosił królestwo Boże i starał się otworzyć swoich rozmówców na wiarę w Jezusa, poczynając od „Prawa Mojżeszowego i Proroków” (Dz 28, 23), jak sam mówi. Ponieważ nie wszyscy byli przekonani, potępił zatwardziałość serc ludu Bożego, która była przyczyną jego potępienia (por. Iz 6, 9-10) i z pasją wychwalał zbawienie narodów, które okazały się natomiast wrażliwe na Boga i zdolne do słuchania słowa Ewangelii życia (por. Dz 28, 28).

W tym momencie opisu Łukasz kończy Księgę, ukazując nam nie śmierć Pawła, lecz dynamizm jego przepowiadania, Słowa, które „nie jest skrępowane” (2 Tm 2, 9). Paweł nie miał swobody poruszania się, ale może je swobodnie głosić, Słowo „nie jest skrępowane” (2 Tm 2, 9), ale ochocze, by dać się zasiać pełnymi rękami przez Apostoła. Paweł czyni to „zupełnie swobodnie, bez przeszkód” (Dz 28,31), w domu, gdzie przyjmuje tych, którzy chcą przyjąć przepowiadanie królestwa Bożego i poznać Chrystusa. Ten dom, otwarty dla wszystkich serc poszukujących jest obrazem Kościoła, który chociaż jest prześladowany, niezrozumiany i przykuty łańcuchami, niestrudzenie przyjmuje matczynym sercem każdego mężczyznę i każdą kobietę, by głosić im miłość Ojca, który ukazał się w Jezusie.

Drodzy Bracia i Siostry, u końca tej drogi, przeżywanej razem, śledząc przebieg Ewangelii w świecie, niech Duch ożywi w każdym z nas powołanie do bycia odważnymi i radosnymi ewangelizatorami. Niech uczyni także i nas, podobnie jak Pawła, zdolnymi do nasycenia naszych domów Ewangelią i uczynienia ich wieczernikami braterstwa, gdzie winniśmy przyjąć Chrystusa żywego, który „przychodzi do nas w każdym człowieku i w każdym czasie” (por. II prefacja okresu Adwentu). Dziękuję.

tłum. o. Stnisław Tasiemski OP (KAI) / Watykan

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap