video-jav.net
ZE ŚWIATA

Somalia: mieszkańcy cierpią, państwa nie ma

Nie słabnie terror w Somalii. W ostatnim zamachu islamskich ekstremistów w stolicy kraju - Mogadiszu zginęło co najmniej 28 osób. Tymczasem 8 lutego członkowie parlamentu mają wyłonić nowe prezydenta. Trudno z tym jednak wiązać wielkie nadzieje

Polub nas na Facebooku!

Państwo w Somalii jest bardzo słabe, właściwie nie istnieje, a krajem rządzą zwalczające się wzajemnie klany.

 

Komentując obecną sytuację w Somalii biskup sąsiedniego Dżibuti, który jest jednocześnie administratorem apostolskim “ad nutum Sanctae Sedis” Mogadiszu – Giorgio Bertin powiedział w Radiu Watykańskim, iż jest ona “nadal bardzo niestabilna”, dodając, że “zrobiono naprawdę niewiele, by pomóc społeczeństwu”.

 

“Przez ostatnich 10 lat różne rządy tymczasowe miały pewne poparcie wspólnoty międzynarodowej, ale nie samych Somalijczyków. Można było odnieść wrażenie, że bardziej zależy im na własnym przetrwaniu i własnych interesach niż na dobru kraju. W takiej sytuacji ważniejsze jest wspieranie administracji lokalnych, które mają lepszy kontakt z miejscową ludnością. Tylko w ten sposób, wzmacniając tę władzę na szczeblu lokalnym, można podjąć starania o odrodzenie instytucji państwa, zaczynając od podstaw, a nie od góry” – powiedział 70-letni włoski biskup-franciszkanin, sprawujący swój urząd od maja 2001.


(KAI/RV) / Mogadiszu

Katolicka Agencja Informacyjna

Serbia: wśród uchodźców coraz więcej dzieci

Średnio 30 razy dziennie węgierska i chorwacka straż graniczna zatrzymuje i wydala ze swych krajów migrantów próbujących przedostać się do Unii Europejskiej. Prawie połowę spośród ok. 100 migrantów dziennie stanowią dzieci i osoby niepełnoletnie

Polub nas na Facebooku!

Chodzi o osoby, których starania o pobyt czy status uchodźcy powinny być – według prawa międzynarodowego – przynajmniej rozpatrzone. Poinformował o tym oddział międzynarodowej organizacji Save the Children w Belgradzie, gdyż to właśnie do Serbii wracają z różnych stron ludzie odrzuceni z granicy. Prawie połowę spośród ok. 100 migrantów dziennie stanowią dzieci i osoby niepełnoletnie, którymi wolontariusze i pracownicy wspomnianej instytucji starają się opiekować.

 

Od czasu wejścia w życie umowy między UE a Turcją z 18 marca 2016, dotyczącej tzw. trasy bałkańskiej, przepływ osób usiłujących dostać się tamtędy na Stary Kontynent nie ustał. Zwiększone obostrzenia doprowadziły jednak do wynalezienia przez przemytników nowych i niebezpieczniejszych metod przeprowadzania uchodźców. Ponadto migranci boją się obecnie korzystać z pomocy oficjalnych instytucji, co jeszcze bardziej pogarsza ich sytuację – podała organizacja Save the Children.


kg (KAI/RV) / Belgrad

Katolicka Agencja Informacyjna