Nasze projekty
Fot. gajus/Freepik

O. Kłoczowski OP: „Uwierzyć to uświadomić sobie, że jestem szukany przez Boga – nie odwrotnie”

"Kryzys wiary to jest de facto kryzys siebie. Ludzie zapominają o tym miejscu, które ma mówić, jak jesteś ważny, bo jesteś szukany przez samego Boga. Chodzi o to, abyś to usłyszał w sobie i na nowo dzięki temu odkrył siebie" - mówi Jan Andrzej Kłoczowski OP w rozmowie z Magdaleną Siemion.

Reklama

Magdalena Siemion: Dziś tak bardzo brakuje młodym ludziom autorytetów. Często tracą wiarę. Co dla Ojca znaczy wierzyć?

Jan Andrzej Kłoczowski OP:
Wierzyć to znaczy przyjmować rzeczywistość taką, jaką ona jest, szczególnie gdy dotyczy spraw bardzo ważnych, nie takich codziennych, w które jesteśmy stale zaangażowani. Rzeczywistość to jest coś więcej, niż krzesło i stół, które widzimy.

To czym jest ta rzeczywistość?

To są także ludzie, którzy składają się zarówno z tego, co nazywamy ciałem, jak i z tego, co sprawia, że to ciało jest żywe. A żywość nie polega tylko na tym, że jem, szybko chodzę, czy mogę kogoś pobić, albo zrobić coś dobrego. Człowiek jest bardzo bogatą rzeczywistością. Chciałbym popatrzeć od drugiej strony na człowieka. Czytałem niedawno fragmenty takiego żydowskiego myśliciela, duchownego, życzliwie odnoszącego się do katolicyzmu, gdzie pisał – a co dla mnie było pewnym ważnym odkryciem – takie słowa, że wszyscy mówią o tym, że to człowiek powinien szukać Pana Boga. A on to odwraca i mówi, że to Bóg najpierw szuka człowieka. Wiara, wracając do Pani pierwszego pytania, nie polega więc na tym, że człowiek szuka i wymyśla Boga, tylko Bóg zna i szuka człowieka. To zmienia wiele, w zasadzie wszystko. Wie, co jest źródłem jego słabości, czyli tego, że człowiek nie jest pogodzony ze sobą. To jest ciekawe, bo dzięki temu mamy wiele twórczości, poezji, że ludzie ciągle szukają sensu. W tym sensie, można powiedzieć, że uwierzyć to uświadomić sobie, że to ja jestem szukany przez Boga.

Uwierzyć to uświadomić sobie, że to ja jestem szukany przez Boga.

Reklama

Bardzo piękna i oryginalna definicja.

Powiem więcej. Ten Bóg istnieje i jestem dla niego ważny. Każdy człowiek jest ważny.

CZYTAJ: Przebaczenie. Wyrok w twoich rękach

To dlaczego tak tego nie doświadczamy? Dlaczego tyle ludzi ma kłopoty ze swoją wiarą i życiem w ogóle?

Wielu ludzi ma kłopoty ze swoim życiem, bo mieli np. kogoś, kogo kochali, a tu nic z tego nie wychodzi, bo dzieci zapomniały o rodzicach, bo nie ma pracy itd. I oni w tym wszystkim zapominają o sobie. Kryzys wiary to jest de facto kryzys siebie. Zapominają o tym miejscu, które ma mówić, jak jesteś ważny, bo jesteś szukany przez samego Boga. Naprawdę. I tu nie chodzi o to, że ksiądz ci tym kazanie powiedział. Chodzi, abyś to usłyszał w sobie i na nowo dzięki temu odkrył siebie. Nie po to, żeby się sobą zachwycił, tylko, abyś odkrył, że jesteś ważny dla Tego, którego ludzie nazywają Bogiem. Człowiekiem myślącym, pragnącym pełni, spełnieni, szczęścia. Odpowiedz na tą prawdę, na to szukanie. Ono nie polega na tym, żebyś pamiętał, żeby w niedziele być w kościele, tylko na tym, żebyś odkrył, że bardzo często to szukanie przez Boga pojawia się w tym, że przychodzą do ciebie pewni ludzie, którzy na coś czekają.

Reklama

A konkretnie?

Masz trudne dziecko, które ma kłopoty, które zapomniało o wszystkim, czego go uczyłeś, o przekazanych wartościach – szukaj go. Tak, jak ty jesteś szukany. To będzie oznaczało, że sam zaczynasz szukać Boga, który ciebie znalazł. Znalezienie polega na tym, że jest spotkanie. Najważniejsze w życiu jest to, co przychodzi za darmo. Nie, że coś kupimy, albo, że załatwiliśmy coś. A umiejętność przyjmowania tego daru za darmo nazywa się pokorą.

Ależ Ojciec obala definicje, przecież pokora to przyjmowanie wszystkiego co leci na mnie bez narzekania, odwetu…

Nic bardziej mylnego! Pokora to przyjmowanie drugiego człowieka, jakim jest. Myślę, że ważny jest ten obraz: Bóg szuka ciebie, ale nie jak policjant szuka złodzieja, szuka cię jak kogoś bardzo ważnego i cennego. Chce cię spotkać, chce, żebyś był bogatszy i pewniejszy.

A co z tymi, którzy mówią, że nie wierzą?

Pana Boga nie wymażemy, bo On jest. Ci, którzy mówią, że nie wierzą, nie mają po prostu dla Niego czasu.

Reklama

ZOBACZ: Czujesz się rozczarowany rzeczywistością życia z Bogiem? Sięgnij po te rady

A co to znaczy kochać?

Kochać znaczy zobaczyć w drugim coś dobrego, nawet jeżeli on sam tego nie widzi, ale to dobro jest w nim głęboko schowane. Mamy na to mnóstwo przykładów, że wiele konfliktów rozwiązuje się, nie dlatego, że dojdą do porozumienia, tylko odkrywają w sobie coś ważnego, odkrywają siebie jako człowieka. O tym, że jesteśmy ludźmi niby wszyscy wiemy.

Kochać znaczy zobaczyć w drugim coś dobrego, nawet jeżeli on sam tego nie widzi, ale to dobro jest w nim głęboko schowane

Czyli miłość polegałaby na tym, żeby pomóc człowiekowi odkryć dobro w sobie?

Tak. Odkryć to, że jest człowiekiem, odnaleźć siebie samego. Wiem to ze spowiedzi. Pierwszą rzeczą, którą muszę zrobić to okazać penitentowi szacunek. Nie wyskakuje na niego: „ty złodzieju, ty grzeszniku”. Pamiętam taką spowiedź, przyszedł człowiek i mówi, że 40 lat nie był do spowiedzi, a teraz ma 90 lat, a ja na to: witam pięknie! Połowę życia masz już za sobą. Jeszcze dasz radę!

I ten człowiek może być jeszcze świętym?

Świętość polega na tym, że każdy człowiek jest powołany. Każdy. Chodzi o to, żeby to znaleźć.. przed śmiercią. Myślę, że świętość to normalność, dlatego nie chcę być świętym, chcę być normalnym!

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę