„Mariupol jest obecnie miastem duchów”. Zginęło tam co najmniej 22 tysiące osób

"Nasze szacunki dotyczące 22 tys. zamordowanych mieszkańców opierają się na kontaktach, które wciąż utrzymujemy z cywilami przebywającymi na miejscu. Rzeczywista liczba zabitych może być jednak znacznie wyższa" - powiedział w rozmowie z CNN, doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.

fot. Twitter

Mariupol jest obecnie miastem duchów (…). Nasze szacunki dotyczące 22 tys. zamordowanych mieszkańców opierają się na kontaktach, które wciąż utrzymujemy z cywilami przebywającymi na miejscu. Rzeczywista liczba zabitych może być jednak znacznie wyższa – przekazał w rozmowie z CNN, doradca mera Mariupola.

„Wszędzie czuć zapach śmierci i ognia”

Doradca mera poinformował również, że Rosjanie utrudniają pochówek zabitych, wymagając, aby ciała trafiały najpierw do kostnicy. Następnie każdy kto zgłosi się po ciało musi zgodzić się nagrać wideo, w którym powie, że zmarły został zabity przez ukraińskie wojsko.

W Mariupolu panują całkowite ciemności. Jedyne źródła światła pochodzą z rosyjskich patroli i od żołnierzy wroga. Wszędzie czuć zapach śmierci i ognia – mówił w rozmowie Petro Andriuszczenko. Potwierdził także, że mieszkańcy nie mogą po mieście poruszać się swobodnie. Muszą posiadać specjalne przepustki.

Reklama
Reklama

pa, rp.pl, pap/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę