Ostatnia szansa dla Archiego przepadła. Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił wniosek rodziców

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił wniosek rodziców o interwencję w sprawie decyzji brytyjskiego sądu o odłączeniu 12-letniego Archiego od aparatury podtrzymującej życie. "To była nasza ostatnia opcja" - przyznała mama chłopca.

fot. spreadthepurplewave/instagram.com

O planowanym na środę odłączeniu chłopca od aparatury podtrzymującej życie, we wtorek późnym wieczorem poinformowała mama Archiego. Zapowiedziała także, że nadal się nie poddają i skierują sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wniosek złożyli w środę ok. godziny 9.00. Zapowiadali, że jego rozpatrzenie może zająć do 24 godzin.

Po godzinie 20 czasu polskiego agencja informacyjna Reuters poinformowała, że Trybunał odrzucił wniosek rodziców. W oświadczeniu przekazano między innymi, że „Trybunał nie będzie ingerował w decyzje sądów krajowych, aby umożliwić wycofanie leczenia podtrzymującego życie”.

Złożony wniosek miał na celu uznanie praw 12-latka na mocy ONZ-owskiej Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Była to najprawdopodobniej ostatnia prawna możliwość zatrzymania odłączenia chłopca od aparatury podtrzymującej życie. Mama Archiego po tej decyzji przyznała, że ​​jest „absolutnie przybita”. To była nasza ostatnia opcja – powiedziała dziennikarzom. To koniec – dodała.

Reklama
Reklama

Sądowa walka o życie 12-letniego chłopca

Na początku kwietnia rodzice 12- letniego chłopca znaleźli go nieprzytomnego w domu, ze sznurem na szyi. Jak przypuszczają nie była to w żadnym wypadku próba samobójcza, ale skutek udziału w skrajnie niebezpiecznym internetowym wyzwaniu.

Pochodzący z Southend na południu Anglii Archie trafił do jednego ze szpitali we wschodnim Londynie. Lekarze stwierdzili u niego ciężkie uszkodzenie mózgu. Uważają, że nie da się go już uratować i należy zakończyć leczenie podtrzymujące część jego funkcji życiowych, odłączając go od respiratora. 12 maja sędzia Wydziału Rodzinnego Wysokiego Trybunału Sprawiedliwości w Londynie wydał zgodę na badania pnia mózgu. Następnie, 31 maja wykonano także rezonans magnetyczny, który potwierdził brak aktywności mózgu i znaczną martwicę jego tkanek, wykazał również wysokie prawdopodobieństwo śmierci pnia.

W oparciu o te wyniki badań, 13 czerwca Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa nakazał odłączenie chłopca od aparatury podtrzymującej życie. W swoim orzeczeniu sędzia napisała: „Uznaję, że Archie zmarł w południe 31 maja 2022 r., czyli krótko po wykonaniu tego dnia badań rezonansem magnetycznym. Ustaliliśmy, że doszło do nieodwracalnego ustania funkcji pnia mózgu.”

Reklama
Reklama

Wszystkie instancje przyznały rację szpitalowi, dlatego placówka może odłączyć chłopca od aparatury podtrzymującej życie. Prawnicy rodziny skierowali sprawę do ONZ na podstawie „Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych”. Jednak w poniedziałek sędziowie Sądu Apelacyjnego stwierdzili, że konwencja, na której opierał się wniosek o odroczenie, „nie jest częścią prawa Zjednoczonego Królestwa”, i orzekli, że lekarze mogą zgodnie z prawem odłączyć aparaturę podtrzymującą funkcje życiowe.

pa, tvn24.pl/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę