Nasze projekty

Były biedak znalazł sposób jak pomóc… innym biedakom

Najpierw był hinduskim biedakiem, potem szefem amerykańskiej firmy IT, teraz pomaga Kongijczykom odzyskiwać godność ekonomiczną. O niezwykłej historii Ashisa Gadnisa opowiada na łamach amerykańskiego pisma Crux Paulina Guzik.

Choć w Polsce działalność Ashisa Gadnisa nie jest szeroko znana, z pewnością zasługuje na uwagę. Zwłaszcza w kontekście przypadającego w najbliższą niedzielę Światowego Dnia Ubogich.

Ashis Gadnis nawrócony na chrześcijaństwo i ochrzczony w Kościele katolickim został dopiero w 2015 r., jednak już ma na swoim koncie wyróżnienie w postaci wpisu na listę “Laudato Si Challenge”. To zainspirowana encykliką papieża Franciszka międzynarodowa akcja zachęcająca i wyróżniająca przedsiębiorców przyczyniających się swoim biznesem do ograniczenia światowego ubóstwa i promowania godności ludzi. Papież udzielił zresztą samemu Gadnisowi prywatnej audiencji.

Choć firma Gadnisa pomogła już 30 tysiącom najbiedniejszych mieszkańców Afryki, jej szef mówi jasno: nie wyciągamy ludzi z biedy. Umożliwiamy po prostu z niej wyjście.

Reklama

Fascynującą historię jego życia opisuje na stronach portalu Crux Now polska dziennikarka Paulina Guzik. Zaczyna od podkreślenia, jakim trudno uchwytnym człowiekiem jest bohater jej tekstu. “Nie ważne kiedy napisać do Ashisa Gadnisa, i tak nie odpowie ze swojego domu w Austin w Teksasie. Środę spędzi w Rwandzie, piątek w Brazylii, tuż przed odlotem do Myanmy, zaplanowanym na niedzielę”.

Ashis Gadnis urodził się w biednej rodzinie na przedmieściach Bombaju. W latach 70-tych, w których przyszło mu dorastać, wszyscy wiedzieli, że aby przerwać zaklęty krąg rodzinnej biedy trzeba z kraju wyemigrować. Wymyślił, że zostanie programistą, dlatego zaczął studiować informatykę na Uniwersytecie w Bombaju. Gdy tylko stało się to finansowo możliwe opuścił Indie i ruszył w świat. Najpierw pracował w Kolumbii, potem udało mu się przedostać do USA. Tam zaczęło mu się układać. Po ukończeniu kolejnych studiów, w tym jednych na Harvardzie, w 2004 r. założył pierwszy własny biznes – firmę informatyczną. Szybko zaczęła przynosić wysokie dochody, co jednak nie sprawiło, że Gadnis zapomniał o swoich korzeniach i hinduskiej biedzie.

Jego myślenie zmieniło się mocniej, gdy w 2012 r. wyjechał wraz z amerykańską agencją pomocową US AID do Konga jako konsultant. Zobaczenie na żywo, na miejscu tamtejszych realiów życia oraz bezwładu i niemocy instytucji charytatywnych, sprawiło w nim swoiste przebudzenie. Postanowił sprzedać firmę i całkowicie zaangażować się w pomoc najuboższym Kongijczykom.

Reklama

Spotkanie z nimi spowodowało również przebudzenie tego Hindusa na innej płaszczyźnie: duchowej. Spotkał Chrystusa! – Wśród Kongijczyków odkryłem, że to wiara jest ich życiową kotwicą. Nie religia jako taka, ale żywa wiara w to, że Chrystus i Matka Boża kochają ich bezwarunkowo. I pomimo horrorów jakie mają za sobą, nadal wierzą w Boga – opowiada Gadnis w rozmowie z Pauliną Guzik.

W 2015 r. Ashis Gadnis przyjmuje Chrzest w Kościele katolickim. Od tego też dnia zaczyna nosić na piersi wielki benedyktyński krzyż. Nie rozstaje się z nim nigdy, nawet na wystąpieniach publicznych, jak to w lipcu 2018 r. w ramach forum TEDx.

To duchowe przebudzenie zainspirowało go również do założenia nowego biznesu, tym razem takiego, który nie tylko zapewnia mu źródło utrzymania, ale i pomaga najuboższym.

Reklama

Gadnis opowiada Paulinie Guzik, jak pewnego dnia poszedł ze znajomą Kongijką do banku, aby założyć jej konto – tak prostą i oczywistą rzecz dla żyjącego w USA byłego prezesa firmy. Tam usłyszał jednak, że kobiecie konta założyć nie można z powodu nieistnienia jej “finansowej tożsamości”.

Zainspirowany tym zdarzeniem Gadnis zakłada firmę BenQu, której zadaniem jest właśnie przywracanie tej “finansowej tożsamości” najuboższym mieszkańcom Afryki. Hindus zauważył, że wielu z nich pracuje na plantacjach kawy i kakao, albo w szwalniach szyjących ubrania na światowych marek. Nie przekłada się to jednak wcale na powstawanie ich weryfikowalnej dla banku tożsamości. Jego firma pomaga to zmienić.

Wykorzystując technologię blockchainową, znaną z rynku kryptowalut, BenQu pośredniczy w transakcjach między koncernami zatrudniającymi ubogich Afrykańczyków, a samymi Afrykańczykami. W ten sposób nie tylko wpisuje się w tzw. model fair trade, ale też faktycznie pomaga wyjść z marginesu tysiącom najbiedniejszych.

Właśnie za tę działalność firma Gadnisa została wpisana na listę Laudato Si Challenge. Pomogła już ok. 30 tys. Afrykańczyków. W planach jest następnych 200 tys.

Więcej szczegółów tej pasjonującej historii znajdziesz w tekście Pauliny Guzik dla Crux Now>> 

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite