Betlejem czeka na papieża

Ok. 10 tys. osób weźmie udział w Mszy św., którą papież Franciszek odprawi na Placu Żłóbka w Betlejem w najbliższą niedzielę 25 maja. Większość z nich to palestyńscy chrześcijanie – poinformowano podczas konferencji prasowej w Betlejem. Msza św. w mieście, w którym narodził się Jezus, będzie jedynym wielkim spotkaniem papieża z wiernymi w czasie wizyty w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej.

„Betlejem jest miastem pokoju, to tutaj wszystko się zaczęło. Tu zaczął się pokój i pojednanie. Papież przybywa w szczególnym momencie, kiedy zbliża się polityczne pojednanie. Jeśli pokój ma być trwały, to musi być jak lampa oliwna, do której trzeba cały czas dolewać oliwę. Mamy nadzieje, że stąd papież wygłosi przesłanie pokoju” – powiedziała podczas wczorajszej konferencji prasowej pani burmistrz Betlejem Vera Baboun, chrześcijanka i pierwsza kobieta na tym stanowisku w historii miasta.

„Przybędzie do nas papież ubogich i Kościoła ubogiego, a sama jego obecność będzie apelem, aby świat przejął się losem biednych Palestyńczyków, którzy są pod izraelską okupacją” – mówił Issa Kassisieh, ambasador Autonomii Palestyńskiej przy Stolicy Apostolskiej. Poinformował także, że już wkrótce zostanie podpisane porozumienie między Stolicą Apostolską i Autonomią Palestyńską, która tym samym byłaby pierwszym krajem arabskim, mającym taki układ dwustronny. Jego treść odnosić się będzie przede wszystkim do kwestii opodatkowania Kościoła katolickiego w Palestynie.

Jak poinformowano w prezencie papież otrzyma świecznik otoczony kamienną rzeźbą przypominającą bryłę kościoła. Umieszczone w nim świece mają symbolizować pokój i pojednanie. Zaprojektował go palestyński artysta plastyk George Safadi Khoury, a wykonał Akram Anastas.

Pytana, jakie są oczekiwania wobec papieskiej wizyty, pani burmistrz odpowiedziała, że zależy to od papieża i nic nie jest mu narzucane. Uczestnicy konferencji zgodnie wyrażali nadzieję, że z Betlejem popłynie przesłanie pokoju, sprawiedliwości, a świat po raz kolejny zwróci uwagę na cierpienia Palestyńczyków.

Przypomniano też, że papieżowi w Betlejem obok członków papieskiego orszaku będą towarzyszyć: przyjaciel papieża Franciszka, argentyński rabin Abraham Skórka oraz z jeden z przywódców wspólnoty muzułmańskiej w Argentynie, Omar Abboud.

Papież spotka się też z grupą 100 dzieci mieszkających w obozach dla uchodźców w Duhajszy, Aidzie i Bajt Dżibrin. W obozie Duhajszy mieszka 12 tys. osób, przesiedleńców i ich rodzin po 1948 r. Papież nie pojedzie na teren obozu. Dzieci wykonają dla papieża krótki program artystyczny. Spotkanie odbędzie się w Phoenix Center w Betlejem. Zorganizowano tam wystawę fotografii przedstawiających codzienne życie Palestyńczyków. Dyrektor Muzeum Palestyńskiego powiedział, że celem wystawy jest to, aby papież mógł zobaczyć jak żyją Palestyńczycy. „A wiemy, że papież przejmuje się naszym losem” – powiedział.

Fotografie w formie kolażu złożonego ze scen Nowego Testamentu oraz scen z życia Palestyńczyków, zawisły też na budynkach otaczających Plac Żłóbka.

Obecny na konferencji Mahmud w rozmowie z KAI podkreślił, że podczas wizyty papieża Palestyńczycy chcą przede wszystkim zwrócić uwagę na to w jak ciężkich warunkach żyją. Przypomniał, że wokół Betlejem jest sześć przejść granicznych. Codziennie tysiące ludzi udających się do pracy w Izraelu od 6.00 rano stoi w kolejkach do przejścia, czasami po trzy godziny, a muszą wrócić do domu przed godz. 19.00, gdyż bardzo często izraelska armia zamyka przejścia. „Izraelski mur bezpieczeństwa coraz bardziej izoluje nas od świata” – powiedział Mahmud. Przypomniał, że historia izraelskiego muru oraz punktów kontrolnych zaczęła się w roku 2000 wraz z wybuchem palestyńskiego powstania, tzw. drugiej intifady. Wobec częstych zamachów terrorystycznych na terenie Izraela, władze zdecydowały o wybudowaniu betonowego muru, który oddzieli państwo żydowskie od terenów palestyńskich. Do dzisiaj postawiono 400 z planowanych 700 kilometrów muru.

Gotowa jest już dekoracja, która będzie zdobić ołtarz na Placu Żłóbka. Przygotował ją miejscowy artysta Robert Jakaman. W części centralnej znajduje się scena narodzenia Jezusa, a za nią panorama Betlejem z pustynią judzką. Cytowana w Ewangeliach grota została przedstawiona jako namiot. Nawiązuje on do sytuacji wielu tysięcy uchodźców, którzy zmuszeni są do ucieczki i szukania schronienia w sąsiednich krajach. Namiot nawiązuje także do Ewangelii według św. Jana, która mówi, że w tajemnicy wcielenia Bóg przyszedł, by rozbić namiot wśród swojego ludu. Wokół namiotu widać także postacie pasterzy adorujących Dzieciątko Jezus. Wśród nich obecni są trzej papieże, którzy nawiedzili Betlejem: Paweł VI, św. Jan Paweł II i Benedykt XVI. Za nimi znajdują się gołębie, które przybyły, by adorować Dziecię i zwiastować pokój.

Papież Franciszek jest przedstawiony w osobie swego patrona św. Franciszka z Asyżu, przyjaciela ubogich i opiekuna miejsc świętych. Scena przedstawia także dwie siostry zakonne. Są to błogosławione Maria Baouardy, karmelitanka i Maria Alfonsyna Ghattas, założycielka Sióstr Różańcowych, pierwszego palestyńskiego zgromadzenia żeńskiego. Obydwie siostry żyły w Betlejem w XIX wieku. Obecnie toczy się ich proces kanonizacyjny. Głowa św. Józefa jest pokryta czarno-biała kefią, która jest tradycyjnym nakryciem głowy Palestyńczyków i symbolem Palestyny. Leżące w żłobie Dzieciątko Jezus jest owinięte materiałem w tych samych kolorach.

Na ulicach ustawiono już barierki. Wszędzie widnieją plakaty z wizerunkiem papieża i napisem: „Witamy Waszą Świątobliwość Papieża Franciszka”. Na jednym z domów zawieszono transparent: „Rodzina Aswami wita papieża Franciszka”. Na betlejemskim ratuszu widnieje wielki napis po hiszpańsku: „Ojcze Święty, witamy Cię w Betlejem”. Są też plakaty i transparenty ze wspólną fotografią prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa i papieża Franciszka. Ulice udekorowano flagami Watykanu i Autonomii.

W przygotowania do papieskiej wizyty włączyły się rzymskokatolickie parafie w Bajt Sahur i Bajt Dżala, a także wierni katolickich Kościołów Wschodnich, melchickiego, greckokatolickiego i syryjskokatolickiego. Na Mszę św. z Franciszkiem zaproszono przedstawicieli prawosławnych Kościołów greckiego i ormiańskiego, które razem z katolikami strzegą Groty Narodzenia.

25 maja papież przybędzie helikopterem z Ammanu do Betlejem. Ceremonia powitania z udziałem prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa i władz państwowych odbędzie się w Pałacu Prezydenckim. Po nim o godz. 11.00 zostanie odprawiona Msza św. na Placu Żłóbka. Następnie Franciszek zje obiad z rodzinami Palestyny w klasztorze franciszkanów Casa Nova. Po nim odwiedzi Grotę Narodzenia i spotka się dziećmi z obozów dla uchodźców w Phoenix Center ośrodka dla uchodźców w Duhajszy.

W oczekiwaniu na dostojnego gościa prezydent Abbas wydał oświadczenie, w którym wyraża radość z wizyty Franciszka w Palestynie i spotkania z Palestyńczykami zarówno w Betlejem, jak i Jerozolimie. Zdaniem prezydenta Palestyńczycy przywitają Franciszka z całym szacunkiem, jak to przystało jego godności oraz przesłaniu miłości i pokoju, które głosi.

Prezydent Abbas przypomina, że Palestyńczycy – tak chrześcijanie, jak i muzułmanie – nigdy nie zapomną postawy, jaką przyjął Watykan w 1948 r. Prezydent wyraża nadzieję, że pokój jest możliwy. Ufa, że zakończy się okupacja i powstanie niepodległe Państwo Palestyńskie, którego stolicą będzie Wschodnia Jerozolima.

Oświadczenie prezydenta kończy się słowami: „Witamy naszego Wielkiego Gościa w naszej ziemi, Ziemi Świętej, kolebce religii, ziemi miłości i pokoju”.

Według najnowszych danych, w regionie Zachodniego Brzegu Jordanu, Strefie Gazy oraz Wschodniej Jerozolimy żyje ok. 50 tysięcy chrześcijan. Największą grupę stanowią wyznawcy greckiego prawosławia, niewiele mniejszą od niej – katolicy różnych obrządków. Około pięciu procent palestyńskich chrześcijan stanowią protestanci.


tom (KAI Betlejem), RV / Betlejem


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Karę ekskomuniki na przewodniczącą „Jesteśmy Kościołem” ogłosiła diecezja, a nie Rzym

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej uściśliło, że przewodnicząca kontestującego ruchu "Wir sind Kirche" (Jesteśmy Kościołem), 67-letnią Martha Heizer i jej mąż Gert zaciągnęli karę ekskomuniki mocą samego faktu (latae sententiae), a decyzję o jej zakomunikowaniu podjęła diecezja w Innsbrucku - podaje powołując się na Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej agencja I-Media.

Jednocześnie zaznaczono, że powodem jest symulowanie sprawowania Eucharystii, co jest poważnym przestępstwem ("delictum gravius") w prawie kościelnym. Jak wyjaśniono, dr Heizer od dwóch i pół roku głosi publicznie, że wraz ze swym mężem i parą innych wiernych prowadzą takie celebracje we własnym domu. Proponowała ona sprawowanie Eucharystii prywatnie, bez kapłanów, aby w ten sposób wprowadzić "kapłaństwo kobiet". Wyjaśniała, że w trakcie tych celebracji "Kościoła domowego" używają jedynie Biblii i modlą się spontanicznie. Stolica Apostolska postępowanie w sprawie tych "Mszy prywatnych" prowadziła przez kilka lat.

Nałożenie ekskomuniki oznacza, że osoby które ją zaciągnęły, bez uprzedniego zwolnienia z tej kary przez Stolicę Apostolską, nie mogą przyjmować sakramentów Kościoła. Wczoraj wieczorem dekret o ekskomunice osobiście chciał dostarczyć obydwojgu biskup Innsbrucku, Manfred Scheuer, ale nie został przyjęty.

Małżonkowie Heizer należeli do grona osób promujących tzw. referendum kościelne, poprzedzające utworzenie ruchu "Wir sind Kirche". W 1996 r. Kongregacja Nauki Wiary orzekła, że inicjatywa ta "w części jest sprzeczna z nauczaniem Kościoła i otwarcie przeciwstawia się kościelnemu porządkowi", jej zwolennicy "przyczyniają się do rozłamu między ludem Bożym a kierownictwem Kościoła", zaś "model Kościoła proponowany przez «Wir sind Kirche» jest nie do pogodzenia z obowiązującym modelem Kościoła".

Ruch "Wir sind Kirche" (Jesteśmy Kościołem) zainicjował wiosną 1995 r. nauczyciel religii w gimnazjum w Innsbrucku, dr Thomas Plankensteiner. Oprócz Austrii organizacja zdobyła zwolenników w Niemczech i innych krajach. Jej członkowie domagają się m.in. zniesienia obowiązkowego celibatu dla księży, kapłaństwa kobiet w Kościele oraz większego zakresu współdecydowania świeckich w sprawach Kościoła. Martha Heizer była współzałożycielką "Wir sind Kirche", a od kwietnia br. jest przewodniczącą tego ruchu.


st (KAI) / Watykan-Innsbruck


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas