video-jav.net
Z KRAJU

Walentynki Mocarzy czyli zrzutka zamiast kina

Zamiast randki walentynkowej - zrzutka na wakacje dla niepełnosprawnych. To pomysł dziennikarki Agaty Puścikowskiej, która zaproponowała, by wesprzeć podopiecznych sióstr Zmartwychwstanek z Mocarzewa niedaleko Płocka.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Wszystko wzięło się od trwającej zbiórki na budowę domu dla dorosłych byłych podopiecznych Sióstr z Mocarzewa, którzy po wyjściu z ośrodka nie mają dokąd wrócić. Siostry chcą zapewnić im miejsce, które będzie służyło aż do końca życia tym spośród ich “dzieci”, które po osiągnięciu wymaganego prawem 25. roku życia nie mają dokąd pójść, bo sami pochodzą z domu dziecka, ich rodzice zmarli, bądź nie są w stanie zapewnić specjalistycznej opieki. Wszyscy mają niepełnosprawność intelektualną w stopniu od lekkiego do głębokiego, więc nie są w stanie zupełnie samodzielnie funkcjonować w dorosłości. Znalezienie dla nich kolejnej placówki w Polsce graniczy natomiast z cudem.
Właśnie dlatego ciągle trwa zbiórka na budowę fundamentów przyszłej placówki, która powstanie tuż obok istniejącego Ośrodka.

 

Aby budowa szybciej stała się faktem sami podopieczni postanowili częściowo dorzucić się do niej finansowo i dorzucili do zbiórki zbierane wcześniej przy różnych okazjach pieniądze na wspólny wyjazd wakacyjny. To z kolei oznaczało, że… nie pojadą na wakacje.

 

Dzieciaki z Mocarzewa, niepełnosprawne intelektualnie, zorganizowały jasełka. Dochód zawsze szedł na ich letnią wycieczkę. Ale w tym roku przeznaczyły zebrane 3 tys. na #DomMocarzy, żeby ruszyła budowa. Warto w nagrodę wysłać Mocarzy na wakacje…

– napisała na swoim Twitterze Agata Puścikowska z “Gościa Niedzielnego”.

 

Tak właśnie zaczęły się “Walentynki Mocarzy”. W akcji chodzi o uzbieranie kwoty 25 tys. zł, która pozwoli pokryć koszt wakacyjnego pobytu nad morzem 20 niepełnosprawnych intelektualnie podopiecznych sióstr Zmartwychwstanek wraz z czwórką opiekunów. Taka grupa dzieci nie ma bowiem innego domu niż ten prowadzony przez siostry w Mocarzewie.

Jeśli latem nigdzie nie wyjadą oznacza to, że cały rok spędzą w murach naszego ośrodka. Większość z tych podopiecznych nigdy wcześniej nie było nad morzem.

tłumaczy s. Elwira Szwarc, koordynująca akcję. 

 

Jak włączyć się w akcję i pomóc wyjechać dzieciakom na pierwsze w życiu wakacje?

Wystarczy przelać dowolną kwotę, np. tę przeznaczoną na wyjście z ukochanym w Walentynki, na nr konta Specjalnego Ośrodka Wychowawczego w Mocarzewie:
94 9042 1026 0710 0127 2000 0010
Tytuł przelewu: Darowizna – Wakacje Mocarzy

ad/Stacja7

 

Polecamy
Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Joanna Sadzik znów na czele Szlachetnej Paczki

Zaledwie tydzień po odwołaniu z funkcji prezesa zarządu Stowarzyszenia "Wiosna", kierującego akcją Szlachetna Paczka, Joanna Sadzik ponownie została powołana na to stanowisko.

Polub nas na Facebooku!

Decyzję w tej sprawie podjął zarząd Stowarzyszenia. Postanowiono także o “rozszerzeniu i demokratyzacji składu” Stowarzyszenia o osoby realnie reprezentujące “Szlachetną Paczkę”, czyli przedstawicieli wolontariuszy, pracowników oraz ekspertów.

O opublikowanym na swoich stronach oświadczeniu, oprócz informacji o roszadach personalnych zarząd “Wiosny” podkreśla, że mimo kryzysu starano się działać bez uszczerbku dla akcji charytatywnych, z których “Wiosna” jest znana, przede wszystkim “Szlachetnej Paczki”.

“Zrobiliśmy wszystko, by ani jedna rodzina i ani jedno dziecko, które miały otrzymać od nas pomoc, nie pozostały bez wsparcia. W 18. edycji Szlachetnej Paczki pomogliśmy prawie 17 tysiącom rodzin, a pomoc osiągnęła wartość ponad 47 mln złotych. Udało się” – czytamy w oświadczeniu.

“Wiosna” podkreśla, że za potencjałem Stowarzyszenia, które tworzą przede wszystkim wolontariusze w całym kraju, musi iść struktura organizacyjna. Dlatego postanowiono o “rozszerzeniu i demokratyzacji składu” Stowarzyszenia o osoby realnie reprezentujące “Szlachetną Paczkę”, czyli przedstawicieli wolontariuszy, pracowników oraz ekspertów, którzy będą służyli swoją wiedzą i doświadczeniem.

Joanna Sadzik wróciła na stanowisko prezesa Zarządu Stowarzyszenia “Wiosna” tydzień po tym, jak została odwołana i zastąpiona przez ks. Grzegorza Babiarza, psychoterapeuty, wychowawcy i byłego prefekta studiów Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej.

Według portalu Onet.pl, zmiana na stanowisko miała być zaplanowana przez osoby blisko związane z ks. Jackiem Stryczkiem. Ostatecznie w ramach protestu wobec takiej decyzji członkowie zarządu “Wiosny” złożyli rezygnację.

Wcześniej dotychczasowa dyrektor charytatywnej akcji “Szlachetna Paczka” i Akademii Przyszłości przejęła kierowanie Stowarzyszeniem po tym, jak z funkcji prezesa ustąpił założyciel “Wiosny” i pomysłodawca “Szlachetnej Paczki” ks. Jacek Stryczek.

We wrześniu portal Onet.pl opublikował serię artykułów, w których byli współpracownicy ks. Stryczka oskarżyli go o mobbing. Krakowska kuria biskupa poprosiła kapłana o “szczegółowe pisemne odniesienie się do oskarżeń”.

Sprawę zarzutów wobec ks. Stryczka wciąż bada Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

KAI/ad

Polecamy
Share via