Z KRAJU

Polacy na podium w Innsbrucku. Kamil Stoch liderem Turnieju Czterech Skoczni

Kamil Stoch zwyciężył na skoczni w Innsbrucku i jednocześnie objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Dawid Kubacki uplasował się na trzecim miejscu. Ostatni konkurs w cyklu 6 stycznia. 

Polub nas na Facebooku!

Już po pierwszej serii Polak prowadził w konkursie skokiem na odległość 127,5 m. Za nim znalazł się Anze Lanisek i Ryoyu Kobayashi. W drugiej serii Kamil Stoch zagwarantował sobie zwycięstwo odległością 130 metrów. 

Z kolei Dawid Kubacki skoczył 126 i 127 metrów i po drugiej serii awansował z piątego na miejsce trzecie. Czwarte zajął Piotr Żyła.

 

 

Ostatni konkurs w Bischofshofen

Przed ostatnim konkursem Turnieju Czterech Skoczni, który zaplanowano 6 stycznia w Bischofshofen, Kamil Stoch prowadzi w klasyfikacji generalnej cyklu. Drugie miejsce zajmuje Dawid Kubacki. 

W pierwszym konkursie turnieju, gdy zawodnicy rywalizowali na skoczni Oberstdorfie Kamil Stoch zajął drugie miejsce, natomiast w Garmisch-Partenkirchen uplasował się tuż za podium. Konkurs noworoczny wygrał Dawid Kubacki, a trzecie miejsce zajął Piotr Żyła. 

ZOBACZ: Dwóch Polaków na podium drugiego konkursu Turnieju Czterech Skoczni

 

kh/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

Abp Ryś: Bóg stworzył człowieka zdolnego do miłości

„Świętość, nieskalaność i powołanie człowieka, jest powołaniem do miłości” - mówił abp Grzegorz Ryś podczas porannej mszy sprawowanej w domowej kaplicy.

Polub nas na Facebooku!

Abp Ryś mówił, że głębiej rozpoznajemy Boga wtedy, kiedy mamy światłe oczy serca, a nie tylko oczy rozumu. Zanim Bóg ustanowił cały porządek i ład w stworzeniu, to wcześniej wybrał człowieka do miłości, jakby cały porządek świata zawierzył ludzkiej miłości. Jak sobie to uświadomimy, to lepiej widzimy rzeczywistość. Przestajemy patrzyć na Boga jak na zegarmistrza, który nakręca świat przed wiekami. Bóg nie jest zegarmistrzem. Bóg jest Ojcem – tłumaczył duchowny.

Metropolita łódzki wskazywał, że naturą człowieka jest miłość. Prawo natury to jest prawo miłości. Człowiek żeby wziąć odpowiedzialność za stworzony świat, także wtedy kiedy ten świat zaskakuje, że nie wszystko jest w nim idealne, że pokazuje się śmierć, cierpienie, choroba. Żeby za taki świat wziąć odpowiedzialność trzeba rozczytać swoje powołanie do miłości. Kiedy braknie tej miłości, to wiemy jak człowiek potrafi wtedy działać uważając, że eliminuje cierpienie, ból chorobę. Bóg nie zawierzył prawom biologii, Bóg zawierzył prawu miłości stwarzając człowieka zdolnego do miłości i zdolnego odkryć to powołanie do miłości – wskazywał abp Ryś.

Na zakończenie homilii metropolita łódzki zauważył, że „Wcielenie Syna Bożego jest po to, żeby człowiek nie tylko usłyszał wezwanie do miłości, ale żeby zobaczył wcieloną miłość w Jezusie Chrystusie i wypełnił swoje odwieczne powołanie w komunii z Nim”.

 

 

PRZECZYTAJ TEŻ: “To mój dom”. Dlaczego ludzie nie odchodzą z Kościoła?

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap