Kamil Stoch: wiara pomogła mi przezwyciężyć trudne momenty

"Bardzo wiele osób mi pomagało, nigdy nie byłem sam i nie chciałem być sam, bo w pojedynkę bardzo trudno jest przezwyciężyć tak trudne momenty. Moja wiara też mi w tym pomogła" - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Kamil Stoch.

Ailura//CC BY-SA 3.0

Polak na igrzyskach olimpijskich zajął szóste miejsce w konkursie na skoczni normalnej, a na dużej otarł się o medal. Jednak warto przypomnieć, że miesiąc przed igrzyskami Stoch nabawił się kontuzji, a sezon od początku nie należał do udanych.

Stoch podsumował piąte w swojej karierze igrzyska olimpijskie. Tegoroczne były bardzo trudne pod tym względem, że wcześniej było bardzo dużo przeszkód, które musiałem pokonać – powiedział.

ZOBACZ: Stoch otrzymał od nieznajomej wyjątkową kartkę. „Ten liścik jeździ teraz ze mną wszędzie”

Reklama
Reklama

Nie wiem, czy mogę wyjechać zadowolony. Na pewno wyjeżdżam z poczuciem, że rzeczywiście zrobiłem wszystko, co mogłem. Oczywiście, nie ustrzegłem się błędów. Żal mi tych niewykorzystanych szans, bo miałem dwie, żeby osiągnąć sukces i zdobyć medal – powiedział.

„Nigdy nie byłem sam i nie chciałem być sam”

Jak podkreślił, w trudnym czasie otrzymał wsparcie wielu osób, zarówno sztabu szkoleniowego, jak i rodziny. Nigdy nie byłem sam i nie chciałem być sam, bo w pojedynkę bardzo trudno jest przezwyciężyć tak trudne momenty. Moja wiara też mi w tym pomogła – dodał.

Stoch sięgnął po podwójne złoto olimpijskie na igrzyskach w Soczi w 2014 roku. Cztery lata później w Pjongczangu wygrał konkurs na dużej skoczni, a w drużynie wywalczył brązowy medal.

Reklama
Reklama

kh, PAP/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

    PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

    Reklama
    WIARA I MODLITWA
    Wspieraj nas - złóż darowiznę