Z KRAJU

Dwóch Polaków na podium drugiego konkursu Turnieju Czterech Skoczni

Podczas noworocznego konkursu 69. Turnieju Czterech Skoczni na Grosse Olympiaschanze (HS142) w Garmisch-Partenkirchen na podium stanęło dwóch Polaków: Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Czwarte miejsce zajął Kamil Stoch.

Polub nas na Facebooku!

Dawid Kubacki osiągnął odległość 144 m, tym samym ustanawiając rekord skoczni poprawiony o pół metra! Drugie miejsce zajął Norweg Halvor Egner Granerud, a trzecie – Piotr Żyła. Zaraz za podium, na czwartym miejscu znalazł się Kamil Stoch.

Po pierwszej serii pierwsze miejsce zajmował Norweg Halvor Egner Granerud, drugie – Dawid Kubacki, a trzecie – Kamil Stoch. W pierwszej dziesiątce pierwszej serii znaleźli się także Andrzej Stękała (6. miejsce) i Piotr Żyła (8. miejsce).

 

W klasyfikacji generalnej 69. Turnieju Czterech Skoczni, po dwóch konkursach w pierwszej dziesiątce znajduje się czterech Polaków. Trzecie miejsce zajmuje Kamil Stoch, czwarte – Dawid Kubacki, 7 – Andrzej Stękała, 10 – Piotr Żyła.

Turniej Czterech Skoczni organizowany jest cyklicznie od 1953 roku, na przełomie grudnia i stycznia każdego roku. Turniej odbywa się w czterech miastach: dwóch niemieckich (Oberstdorf, Garmisch-Partenkirchen) i dwóch austriackich (Innsbruck, Bischofshofen). Zwycięzcą danej edycji TCS zostaje zawodnik, który łącznie zdobędzie największą liczbę punktów we wszystkich czterech konkursach.

 

zś/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

Prymas Polski: Zapomnieliśmy oceniać kryzys tak, jak zachęca nas do tego Ewangelia

„Jakże potrzeba nam, zwłaszcza dziś, świadomości Bożej obecności (...) zwłaszcza w obliczu tego wszystkiego, co w minionym już roku tak boleśnie przeżywaliśmy i wciąż przeżywamy” – mówił 1 stycznia Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas Mszy św. w katedrze gnieźnieńskiej.

Polub nas na Facebooku!

W homilii przypomniał, że tajemnica macierzyństwa Maryi objawia prawdę o Bogu i o nas, że – jak to pięknie ujął papież Franciszek – „nie ma już Boga bez człowieka i że Bóg jest tak blisko ludzkości jak dziecko matki”.

„Jakże potrzeba nam, zwłaszcza dziś, tej właśnie świadomości Bożej obecności” – stwierdził Prymas. „Jakże jej nam potrzeba, zwłaszcza w obliczu tego wszystkiego, co w minionym już roku tak boleśnie przeżywaliśmy i wciąż przeżywamy” – mówił.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do trudności i kryzysów minionego roku, które przeżywane bez nadziei – jak mówił papież Franciszek – mogą prowadzić do zwątpienia, a nawet rozpaczy.

„Dlatego problemem jest nie tyle to, co się dziś dzieje i wydarza, co powoduje sanitarny, gospodarczy, społeczny, a nawet kościelny kryzys, ale właśnie to, że zapomnieliśmy oceniać go tak, jak zachęca nas do tego Ewangelia” – mówił za papieżem Prymas. Powtórzył jego stwierdzenie, że każdy kto tak właśnie, bez nadziei, patrzy na kryzys „ogranicza się do autopsji zwłok”.

„Kto zaś ma odwagę, by wskazywać, że Pan jest w tym wszystkim z nami, że trzeba nam Jego światła i obecności, ten w Nim znajdzie siłę, a w ciemności, słabości, kruchości, sprzeczności czy zagubieniu nie będzie czuł się nigdy przygnieciony” – podkreślił metropolita gnieźnieński.

Na koniec przypomniał apel papieża Franciszka o budowanie „kultury troskliwości” czyli ochronę i promowanie godności i dobra wszystkich, gotowość do współczucia, pojednania, wzajemnego szacunku i akceptacji, które są „uprzywilejowanym sposobem budowania pokoju”.

Mszę św. razem z Prymasem Polski celebrowali: biskup pomocniczy gnieźnieński Krzysztof Wętkowski oraz kanonicy Kapituły Prymasowskiej.

 

KAI, zś/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap