Nasze projekty

Noworodek w oknie życia we Wrocławiu. Chłopczyk otrzymał imię Michał

Około godz. 2:00 w nocy we wrocławskim oknie życia znaleziono noworodka. Był zawinięty w kocyk i jeszcze cały we krwi.

fot. Hu Chen/Unsplash

Dziecko znalazła boromeuszka s. Macieja, która pełni dyżur przy oknie życia. Noworodek zawinięty był w kocyk, cały jeszcze we krwi, bez zaciśniętej pępowiny. Na miejsce wezwano pogotowie i odpowiednie służby, chłopczyka zabrano do szpitala, gdzie przejdzie badania.

Boromeuszki dały chłopcu na imię Michał, ponieważ znaleziono go wspomnienie bł. Bronisława Markiewicza, założyciela zgromadzeni michalitów i michalitek.

ZOBACZ TEŻ: Prawo do zabijania

Reklama

To już 21. dziecko uratowane dzięki wrocławskiemu oknu życia, znajdującym się przy ul. Rydygiera 22-28, w budynku Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Siostry od 23 września 2009 roku pełnią przy nim dyżur.

Dzieci znalezione w Oknie Życia szczególnie pozostają w naszych sercach, otaczamy je „duchową opieką”, pamiętamy o każdym z nich, modlimy się za nich. Nie raz się zastanawiamy, jak im się żyje, liczymy, ile mają już lat, wspominamy je wszystkie – mówiła ze wzruszeniem siostra Macieja podczas wywiadu dla Niedzieli Wrocławskiej w kwietniu 2023 roku.

Siostry boromeuszki zawsze proszą, by nie oceniać i nie potępiać biologicznej matki. My nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, co matka musiała przeżywać. Na pewno zrobiła to dla dobra tego dziecka – widocznie była w tak trudnej sytuacji, że Okno Życia było dla jej dziecka szansą na lepsze życie. Modlimy się z siostrami zarówno za rodziców biologicznych i za przyszłych rodziców adopcyjnych dziecka. Wszyscy tego wsparcia potrzebują – wyjaśniają.

Reklama

PRZECZYTAJ: Okna Życia. Jak wyglądają procedury?

Niedziela, KAI, kh/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę