video-jav.net

Droga Krzyżowa wśród ruin komór gazowych

– Droga Krzyżowa to nabożeństwo chrześcijańskie, ale wiadomo, że większość ofiar obozu Auschwitz-Birkenau było Żydami. Dlatego wybraliśmy rozważania Edyty Stein, ponieważ jej postać łączy obie te tożsamości – przyznaje ks. Manfred Deselears z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu. 24 marca na terenie byłego obozu odbędzie się Droga Krzyżowa.

Polub nas na Facebooku!

– Ta Droga Krzyżowa jest pozostałością po rekolekcjach wielkopostnych, które organizowaliśmy kiedyś na terenie byłego obozu. Już ich nie organizuję, ale uczestnicy prosili, żeby zrobić przynajmniej Drogę Krzyżową. Tak wszystko się zaczęło i w soboty przed Niedzielą Palmową ma miejsce Droga Krzyżowa idąca wśród baraków i ruin komór gazowych – opowiada ks. dr Manfred Deselaers z CDiM.

Jako pomoc przy medytacji poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej posłużą fragmenty z pism św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein). Ks. Deselaers zdradza, że jej postać jest dla niego bardzo ważna, poza tym jest patronką Europy.

– Wydaje mi się, że w naszych obecnych konfliktach, napięciach, egoizmach, ona jest dobrą patronką, która uczy, jak powinno być. Jestem przekonany, że to właśnie ją trzeba prosić dziś o wstawiennictwo i radę – powiedział kapłan. „Właśnie w Oświęcimiu, w Auschwitz, Teresa Edyta zginęła za swoją chrześcijańską wiarę, ale zginęła jako Żydówka. Dlatego ona jest tu w centrum naszych problemów. Używamy jej tekstów, żeby nam pomagała i towarzyszyła”.

Droga Krzyżowa w sobotę 24 marca rozpocznie się o 14:00 przed bramą do byłego obozu Birkenau. Chętni do udziału w niej proszeni są o kontakt telefoniczny (33 843 10 00) lub mailowy ([email protected]).

***

Ks. dr Manfred Deselaers jest niemieckim duszpasterzem, od blisko 30 lat pracuje w Centrum Modlitwy i Dialogu w Oświęcimiu. Zajmuje się działalnością pionu edukacyjnego, koncentruje się na religijnym znaczeniu pamięci o Auschwitz.


dg / Oświęcim

KAI

Współczesny świat podaje nam środki znieczulające ból naszej ludzkiej egzystencji

„Współczesny świat podaje nam środki znieczulające ból naszej ludzkiej egzystencji” – mówił w homilii podczas drugiego dnia rekolekcji wielkopostnych w kościele akademickim KUL Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Polub nas na Facebooku!

W nauce skierowanej do zgromadzonych na Mszy świętej Prymas odwoływał się do orędzia papieża Franciszka na Wielki Post.

Na początku homilii zaznaczył, że czas, który teraz trwa w naszym życiu duchowym zmierza do obudzenia sumień. Idąc za słowami Ojca Świętego abp Polak zauważył, że ludzkie serca współcześnie stygną. Stają się oziębłe, pozbawione moralnego wyczucia, cyniczne, opowiadają się tylko za tym, co przynosi nam korzyść.

„Trzeba z całym realizmem i pokorą wystrzegać się przed wypaczeniem serca” – nawoływał Prymas.

Podkreślił, że przyczyną gaszenia miłości w naszych sercach są fałszywi prorocy wprowadzający w błąd. „Dla jednych taka sytuacja może być wynikiem przechodzenia przez pustynię, trudnych życiowych doświadczeń, dla innych owoc wypalenia, zgubienia sensu życia. Wtedy pojawia się pokusa, aby zwątpić”.

Idąc za myślą Leszka Kołakowskiego abp Polak zwrócił uwagę, że nasza cywilizacja jest oparta na założeniu, iż największym dobrem jest przyjemność.

W ten sposób to, co stanowi o ludzkiej godności, o naszym wnętrzu, co rozeznajemy w sumieniu, co jest w naszym sercu zaczyna być przenikane obojętnością i samowystarczalnością.

„Skutkiem tego jest coraz bardziej widoczna przemoc w życiu społecznym, obracająca się przeciw tym, których uważa się za zagrożenie dla naszych pewników jak nienarodzone dziecko, chory czy starzec, cudzoziemiec, bliźni, który nie odpowiada naszym oczekiwaniom” – nauczał hierarcha.

W ludziach rodzi się pokusa szybkiego i łatwego zaradzenia trudnym życiowym sytuacjom np. poprzez życie w wirtualnej rzeczywistości. Młodzi próbują być kimś innym, aby sprostać sztucznym, nieosiągalnym i krzywdzącym standardom.

Kolejną pokusą jest przyjmowanie wciąż nowych propozycji rzeczy bez wartości, które odbierają nam wolność, godność, zdolność kochania. U podstaw tego leży grzech próżności.

– Każdy jest wezwany do tego aby w swoim sercu rozeznawał i badał, czy jest zagrożony przez kłamstwa tych fałszywych proroków – mówił abp Polak.

Pozytywną odpowiedzią na to wezwanie powinno być poszukiwanie w sobie tego, co pozstawia w nas dobry ślad, to pochodzi od Boga.

„Człowiek zatrzymuje się nad tym, co powierzchowne, ponieważ ma wtedy złudzenie, że o tym co dla niego dobre decyduje on sam. Tak pojawia się pokusa samowstarczalności, otępiałego serca, która prowadzi do śmierci” – przypominał Prymas na zakończenie homilii.

Rekolekcje wielkopostne w kościele akademickim KUL, które głosi Prymas Wojciech Polak trwają w dniach 19-21 marca. Stanowią część obchodów setnej rocznicy powstania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Temat rekolekcji „Aby nie ostygły nam serca” jest nawiązaniem do głównego Patrona KUL – Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Nauki rekolekcyjne będą głoszone podczas Mszy świętych o godzinie 12.30 i 19.00.

olc (KAI)/ Lublin