video-jav.net

Dr Helena Pyz odznaczona nagrodą MSZ „Pro Dignitate Humana”

Świecka misjonarka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, lekarka trędowatych dr Helena Pyz otrzymała prestiżową nagrodę „Pro Dignitate Humana”, przyznawaną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskie

Polub nas na Facebooku!

Laureatka od prawie 30 lat pracuje w Indiach, kierując jako jedyny lekarz Ośrodkiem Rehabilitacji Trędowatych „Jeevodaya”.

W uzasadnieniu MSZ napisał, że dr Pyz otrzymuje tę nagrodę „za pełne poświęcenie i bezkompromisowe działania w obronie praw osób prześladowanych i narażonych na represje oraz za niezłomną postawę w obronie praw jednostki i poszanowanie godności ludzkiej”.

 

W laudacji szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski podkreślił niezwykłe zasługi polskiej lekarki, która – jak powiedział – „wraz z zespołem przyuczonych przez siebie paramedyków rokrocznie udziela ok. 10 tys. porad lekarskich i wykonuje drobne zabiegi medyczne. Podczas swojej pracy wykryła i podjęła leczenie 7 tys. nowych przypadków trądu. Jest też jedynym lekarzem dla kilkunastu tysięcy trędowatych z okaleczeniami, którzy nie mają możliwości rozpoczęcia leczenia w innych placówkach”.

 

Odbierając nagrodę doktor Helena Pyz stwierdziła, że przywracanie pacjentom godności ma dla niej kluczowe znaczenie. „Jestem szczęśliwa z przyznania mi nagrody «Pro Dignitate Humana». Zwykła służba lekarska osobom dotkniętym trądem została zauważona” – powiedziała w Radiu Watykańskim. “Mam przywilej i radość, że osoby odrzucone, niechciane, znajdujące się na obrzeżach życia społecznego, pozwoliły mi dotykać swoich ran: tych fizycznych, ale też psychicznych i duchowych” – dodała.

 

Laureatka zapewniła, że dla niej nagroda ta “jest podkreśleniem, jak ważna jest godność człowieka również dla innych”. Wyraziła też nadzieję, że “ci, którzy będą o tym słyszeli, zauważą, jak ważne jest docenienie każdej istoty ludzkiej, gdyż godność człowieka mierzy się od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci, od dziecka-niemowlęcia do niedołężnego starca potrzebującego pomocy”. “Ufam, że właśnie ten moment, kiedy polską lekarkę nagradzają takim pięknym odznaczeniem, będzie inspiracją dla innych” – powiedziała na zakończenie dr Pyz.


Przeczytaj wywiad Anety Liberackiej z dr Heleną Pyz: “Dziewczyny z ośrodka dla trędowatych”

 

Reportaż Beaty Zajączkowskiej o ośrodku dla trędowatych w Indiach: “Mama z Jeevodaya”


(KAI/RV) / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

“Pielęgnowanie świąt, nawet bez wiary, może prowadzić do Ewangelii”

Zdaniem kard. Kazimierza Nycza nie można umniejszać znaczenia pielęgnowania zwyczajów bożonarodzeniowych, nawet jeżeli wiara w rodzinie już wygasła. - To może być droga do preewangelizacji, do pytań, skąd się to wszystko wzięło, do głębokiej wiary – powiedział metropolita warszawski podczas debaty zorganizowanej wokół książki „Historia świątecznej choinki”, która odbyła się w piątek w Domu Arcybiskupów Warszawskich

Polub nas na Facebooku!

Metropolita warszawski podczas spotkania wokół książki ks. prof. Naumowicza zastanawiał się, czy współcześnie np. w Polsce można przeżywać zwyczaje świąt Bożego Narodzenia, nie kultywując jednocześnie duchowej, religijnej sfery związanej z tym czasem. Postawił także pytanie odwrotne: czy można przeżywać głęboko święta Bożego Narodzenia, uczestnicząc m.in. w pasterce, ale rezygnując z wszystkich zwyczajów, które pojawiły się jako świąteczne w ciągu wieków? Czy wreszcie można nie przeżywać tychże świąt w żadnym ich wymiarze – ani religijnym, ani zwyczajowym?

Jak powiedział, jest daleki od rozdzielania historii bożonarodzeniowych zwyczajów od tego, co jest istotą tych świąt, choć pewnie są tacy, którzy dziś mówią: „mnie te święta nie obchodzą”. Zdaniem kard. Nycza, współczesny człowiek potrzebuje jednak w swoim życiu symboliki i właśnie symbole związane z drzewkiem wigilijnym oraz całym okresem Bożego Narodzenia są na to przykładem.

„Nie umniejszałbym znaczenia pielęgnowania zwyczajów w wielu polskich rodzinach, nawet jeżeli wiara już wygasła. To może być droga do preewangelizacji, droga do pytań: skąd się to wszystko wzięło?” – podkreślił kard. Nycz. Być może – zauważył – wielu ludzi to jeszcze zatrzymuje w obrębie chrześcijaństwa, a wielu innych z kolei prowadzi do głębokiej wiary w tajemnicę Wcielenia.

„Obie drogi – od zwyczajów to tajemnicy i od tajemnicy do zwyczajów – są moim zdaniem uzasadnione i trzeba o nich pamiętać” – dodał metropolita warszawski.

Gdyby jednak ów stan wykorzenienia ze sfery sacrum trwał dłużej, to w opinii kardynała także pielęgnowanie świątecznych zwyczajów przez jednostki lub rodziny oraz całe społeczeństwa będzie słabło, aż do zupełnego ich zaniku.

„Stawiajmy zatem choinki na naszych stołach, ale próbujmy ożywiać ją sokiem pnia, którym w tym przypadku jest teologia świąt Bożego Narodzenia” – zachęcił kard. Nycz.

Spotkanie przygotowała Katolicka Agencja Informacyjna.


lk / Warszawa