Dobroczynna kawa pomoże gotować zupę bezdomnym. Pomysł Zupy w Kato

Inicjatywa katolików świeckich z Katowic zwana potocznie Zupą w Kato regularnie, również podczas epidemii, rozdaje ciepłe posiłki bezdomnym. Teraz zbiera na zakup ekspresu do kawy, której sprzedaż będzie finansować przygotowywanie posiłków dla najbiedniejszych.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

– Zakup profesjonalnego ekspresu do kawy zabezpieczy finansowo Zupę w Kato i pomoże nam rozwinąć skrzydła – mówi Wioletta Iwanicka-Richter, która z mężem prowadzi w Katowicach klub Wysoki Zamek. Kawiarnia ta jest jednocześnie bazą Zupy z Kato, ponieważ właśnie tu przygotowywane są ciepłe posiłki rozdawane potem potrzebującym. Raz w tygodniu wolontariusze niosą gary z ciepłą zupą na katowicki Plac Przyjaciół z Miszkolca, gdzie wraz z kanapkami i ciepłymi napojami rozdają je potrzebującym, najczęściej – w kryzysie bezdomności. Teraz chcą zapewnić Zupie w Kato stałe finansowanie. Każda kawa, zrobiona w Dobroczynnym Ekspresie i sprzedana potem klientom klubu Wysoki Zamek sfinansuje jedną zupę dla potrzebujących. 

Pomysł jest prosty. Cały dochód z kawy kupowanej przez klientów klubu Wysoki Zamek będzie regularnie finansował przygotowywanie ciepłych posiłków dla potrzebujących.

Zbiórkę ekspresu można do końca czerwca wesprzeć na www.zrzutka.pl/zupawkato. Z potrzebnych 18 tys. zł, do wtorku 23 czerwca udało się zebrać ponad 9 tys. zł. Skąd taka kwota? – Niestety, dobry profesjonalny ekspres do kawy kosztuje, a zależy nam na tym, by kawa była u nas dobra. 16 tys. zł to nie jest jeszcze sprzęt z najwyższej półki, ale tyle przewidzieliśmy na ekspres, pozostałe 2 tys. zł chcemy przeznaczyć na zapas dobrej kawy – tłumaczy Iwanicka-Richter.

Zupa w Kato nie przestała działać nawet w czasie narodowej kwarantanny. Trafiała wówczas w słoikach do katowickich Sióstr Elżbietanek, których adres jest bardzo dobrze znany osobom w potrzebie, była też wystawiona dla wszystkich chętnych w oknie Wysokiego Zamku.

– Od początku pandemii wiedzieliśmy, że musimy być odpowiedzialni za tych, dla których istniejemy, i że nie możemy ich zostawiać w tym trudnym szczególnie dla ubogich czasie. Nie udałoby się to bez ofiarodawców, dzięki którym mieliśmy słoiki i wiele składników posiłków, ale nie byłoby też możliwe bez niezwykle odważnych i zdeterminowanych wolontariuszy

– podkreśla prowadząca Klub Wysoki Zamek, która angażuję się również w Zupę w Kato.

Katowicka Zupa wróciła z posiłkami na Plac Przyjaciół z Miszkolca i mimo różnych trudności ma coraz większy apetyt, by zaspokajać nie tylko fizyczny głód. – Siłą Zupy jest pewna niezależność od jakiejkolwiek instytucji, a zarazem ofiarność wolontariuszy, którzy w dużej mierze finansują ją od jej początków [co tydzień kupując za własne pieniądze niezbędne składniki zupy i kanapek nawet dla 150 i więcej osób – red.]. Chcemy jednak uczynić kolejny krok, czyli założyć fundację, by oprócz zupy mieć wiele innych propozycji dla tych, których spotkamy na ulicy. Marzy nam się na przykład, by w Klubie pracowały w przyszłości osoby, które chcą wyjść z bezdomności i bezrobocia – dzieli się swoimi nadziejami Iwanicka-Richter.

Wierzy, że i tym razem uda się zebrać całą potrzebną sumę i wykorzystać ją jak najlepiej.

– Siłą Zupy jest obietnica Boga. Ufam, że doprowadzi to dzieło do końca. Jest też potencjał wolontariuszy, którzy nie chcą żyć tylko dla siebie, i którzy widzą, że więcej radości jest w dawaniu niż w braniu

– podkreśla.

 

ad, mat. prasowe/Stacja7

 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

COVID-19 wykryty u kolejnych pracowników Sekretariatu KEP

Biuro prasowe Episkopatu Polski poinformowało na Twitterze, że koronawirus został wykryty u kolejnych pracowników Sekretariatu KEP. Łącznie zarażonych jest osiem osób.

Polub nas na Facebooku!

“Informujemy, że w dalszym dochodzeniu Inspekcji Sanitarnej w kierunku wirusa SARS-CoV2 wykryto u trzech osób pracujących w Sekretariacie KEP zakażenie. W sumie zakażonych jest osiem osób: pięć sióstr mieszkających w SKEP oraz troje pracowników przebywających poza Sekretariatem KEP” – napisano w komunikacie umieszczonym na Twitterze Konferencji Episkopatu Polski.

ad/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap