Abp Mokrzycki wzywa do pomagania ofiarom wojny na Ukrainie

Do towarzyszenia okaleczonym psychicznie i fizycznie osobom powracającym z wojny w Donbasie wezwał rodaków metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki w liście pasterskim z okazji przypadających 11 lutego obchodów Dnia Chorego. „Nie wolno przed nimi uciekać ani pozostawiać ich osamotnionymi. Nie wolno nie widzieć ich cierpienia i powiedzieć, że nas to nie dotyczy” – napisał hierarcha

Na wstępie listu jego autor przypomniał, że już po raz 23. cały Kościół, zachęcony przez św. Jana Pawła II, obchodzi Światowy Dzień Chorego. „Jest to szczególne spojrzenie ludzi zdrowych w stronę chorych i chorych w stronę zdrowych. Można by powiedzieć, że w tym dniu przypominamy sobie, że mamy siebie widzieć, i to nie tylko 11 lutego, ale zawsze” – zaapelował arcybiskup. Zaznaczył, że „to ciągłe spoglądanie na siebie ma być realizacją miłości bliźniego, której nauczył nas sam Jezus, gdy stał się darem od Ojca i przyszedł, aby dźwigać nasze choroby i leczyć nasze słabości”. „Jeśli więc Syn Boży tak czynił, to i każda wierząca osoba powinna czynić podobnie” – podkreślił lwowski metropolita.

Zwrócił następnie uwagę na cztery drogi z Orędzia papieża Franciszka na tegoroczny Dzień Chorego. Pierwszą z nich są słowa: „Mądrością serca jest służba bliźniemu”, a kolejne to zawołania: „Mądrość serca to trwanie przy bliźnim”, uświadomienie sobie, iż „Mądrość serca to wyjście poza siebie ku bliźniemu” i wreszcie „Mądrość serca oznacza bycie solidarnym z bliźnim bez osądzania go”.

„Wskazania te odnoszą się do naszej postawy – ludzi zdrowych, którzy dla miłości bliźniego gotowi są poświęcić swój czas, aby towarzyszyć cierpieniu, podobnie jak czynili to idący obok Chrystusa Drogą Krzyżową Jego Matka, niewiasty, Szymon z Cyreny, Weronika i Apostoł Jan. W ich postawie widzimy różnorodność ofiarowanego dobra, ale jeden cel, jakim jest ulga w cierpieniu Synowi Bożemu” – głosi list pasterski. Podkreśla, że tak samo ma wyglądać nasza postawa wobec napotykanego cierpienia, którego na Ukrainie jest coraz więcej. „Te cztery drogi papieża stanowią dla nas wielkie wyzwanie i sprawdzian naszej miłości” – zauważył pasterz archidiecezji lwowskiej.

Wezwał z kolei do modlitw o pełnię życia wiecznego dla dzieci, którym nie pozwolono się urodzić, za osoby starsze oraz za umierających grzeszników, aby pojednali się z Bogiem i mogli otrzymać łaskę życia wiecznego oraz za pokój i ustrzeżenie nas od wojny. Abp Mokrzycki podziękował też każdej chorej osobie za dar modlitwy i ofiarowanie cierpienia w intencji Kościoła, Ojczyzny i zakończenia działań wojennych w kraju.

Na zakończenie zaprosił wszystkich do udziału w archidiecezjalnym Dniu Chorego, który w tym roku odbędzie się 11 lutego w kościele parafialnym w Samborze.


kcz (KAI Lwów) / Lwów


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Prymas Polski: Konwencja o przemocy sprzeczna z tradycją i religią

Konwencja Rady Europy o przemocy wobec kobiet zawiera sformułowania sprzeczne z naszą tradycją kulturową i religijną – powiedział KAI abp Wojciech Polak. Wśród fałszów dokumentu Prymas Polski wymienia określenie religii jako jednej z przyczyn takiej przemocy

Głosowanie nad kontrowersyjną Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej odbędzie się w Sejmie prawdopodobnie w piątek.

Abp Polak powiedział, że Kościół w Polsce od lat i konsekwentnie wypowiada się zdecydowanie przeciw przemocy domowej. Przypomniał ponadto, że Kościół stara się wspierać ofiary takich patologii prowadząc różne placówki, np. domy dla samotnych matek. Jednocześnie wskazuje, że dokument Rady Europy, jakkolwiek odnoszący się do słusznego problemu, zawiera błędy, na które Episkopat zwracał uwagę już wielokrotnie.

Sprzeciw biskupów budzi m.in. zapis, że źródłem przemocy domowej może być tradycja i religia. "Źródłem przemocy mogą być wypaczone formy religii, ale nie religia jako taka, dlatego taki zapis nie powinien mieć miejsca" – podkreśla abp Polak.

Zwraca też uwagę, że "Konwencja nie może niszczyć tego, co jest istotą życia rodzinnego, małżeńskiego, a więc także systemowo narzucać redefinicję płci, czy ingerować w system wychowawczy i wyznawane przez miliony rodziców w Polsce wartości".

Abp Polak przypomina, że przeciwko Konwencji od dłuższego czasu występują przede wszystkim świeccy – m.in. Forum Kobiet Polskich oraz członkowie organizacji pro-life i wiele innych – wskazując na zgubne konsekwencje możliwej interpretacji zapisów dokumentu.

Jednocześnie metropolita gnieźnieński ocenił, że pewne znaki nadziei przynosi "prowadzona drobnymi krokami" polityka prorodzinna państwa: służy ona wzmocnieniu pozycji rodziny, poprawie poziomu opieki nad kobietami i dziewczętami, wspieraniu edukacji zawodowej i programu wychowawczego. Zdaniem abp Polaka przeciwdziałać patologiom przemocy domowej można właśnie w ten sposób, a nie przy pomocy jakiejś dodatkowej dyrektywy.

Prymas przypomniał, że Polska ma ustawę dotyczącą zwalczania przemocy i w świetle różnych ekspertyz jest ona wystarczająca. "Konwencja o przeciwdziałaniu przemocy nie ograniczy skali zjawiska, natomiast może mieć negatywne konsekwencje z uwagi na zawarty w dokumencie przekaz ideologiczny, sprzeczny z naszą tradycją kulturowa i religijną" – ocenił abp Polak.


tk / Gniezno


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas