video-jav.net

Narzeczeńskie ABC, czyli jak zaplanować ślub kościelny

Sakrament wymaga odpowiedniego przygotowania, ale również załatwienia formalności. Przygotowaliśmy krótki przewodnik "krok po kroku", który pomoże Wam przebrnąć przez nie bez problemów

Dominik Kołodziej
Dominik
Kołodziej
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Krok pierwszy

Termin: nawet 12 miesięcy przed ślubem

Przygotowania rozpocznijcie od ustalenia terminu ślubu. W tym celu udajcie się do zakrystii lub kancelarii kościoła, w którym chcielibyście zawrzeć sakrament. Jeśli znajduje się w centrum dużego miasta, możliwe, że na pierwszy wolny termin będziecie musieli czekać nawet rok. W mniejszych miejscowościach mogą wystarczyć nawet tylko 3 miesiące.

Z takim wyprzedzeniem najlepiej zaplanować również nauki przedślubne. „Oferta” w tym zakresie jest zróżnicowana – możecie zdecydować się na weekendowy kurs w parafii, wyjechać do ośrodka rekolekcyjnego na 2-3 dni (przeważnie od piątku do niedzieli), lub uczestniczyć w regularnych, cotygodniowych, wieczornych spotkaniach. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: „Warto chcieć więcej”

Oprócz odbycia kursu konieczne będą również wizyty w poradni życia rodzinnego. Więcej na ten temat dowiecie się jednak w trakcie kursu, który rozpoczynacie w pierwszej kolejności.

Krok drugi

Termin: 3 miesiące przed ślubem

W tym czasie (ze względu na terminy ważności zaświadczeń nie zaczynajcie wcześniej!) należy skompletować niezbędne dokumenty i udać się z nimi do parafii, w której zawieracie sakrament małżeństwa, aby stworzyć protokół przedślubny.

Dokumenty, które będą potrzebne, to:

  1. Zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego – niezbędne do ślubu konkordatowego. Zaświadczenie to jest dokumentem stwierdzającym o braku okoliczności wykluczających zawarcie związku małżeńskiego. Wydawane jest na podstawie dowodu osobistego oraz skróconego odpisu aktu urodzenia (niepotrzebne jeśli urząd już nim dysponuje; jeśli jednak będzie potrzebny, można go uzyskać w urzędzie właściwym dla miejsca urodzenia) w dowolnym USC w Polsce. Dokument ten ważny jest tylko przez 3 miesiące! W trakcie jego wydawania decydujecie jakie nazwisko przyjmie po ślubie narzeczona i dzieci po urodzeniu.

  2. Świadectwo chrztu i bierzmowania (udajcie się po nie do parafii, w której przyjęliście te sakramenty).

  3. Zaświadczenie o ukończeniu kursu nauk przedmałżeńskich (oraz spotkań w poradni rodzinnej – te można przynieść również w późniejszym terminie).

  4. Dowód osobisty.

  5. Jeśli ślub odbywa się w kościele nie należącym do parafii, do której należy jedno z Was, będziecie potrzebować ponadto tzw. licencji – dokumentu wydanego przez Waszą parafię, w którym wyrażona jest zgoda na zawarcie związku poza jej terenem.

W trakcie sporządzania protokołu otrzymacie kartkę z zapowiedziami, z którą udajcie się do swoich parafii. Na jej podstawie przez dwie kolejne niedziele wygłoszona będzie informacja o tym, że planujecie zawrzeć związek małżeński, co zostanie potwierdzone wydanym zaświadczeniem.

W trakcie pierwszej wizyty w kancelarii/zakrystii parafii odpowiecie na kilka/kilkanaście pytań. Dobrze jest zabrać ze sobą świadectwo ukończenia katechezy w ostatniej szkole, do której uczęszczaliście. Nie jest to dokument wymagany, ale dobrze widziany.

W terminie trzy miesiące – miesiąc przed ślubem powinniście odbyć również pierwszą z dwóch spowiedzi przedślubnych. Spowiednik musi potwierdzić to na karteczce którą otrzymacie w trakcie sporządzania protokołu przedślubnego.

Narzeczeńskie ABC, czyli jak zaplanować ślub kościelny

Krok trzeci

Termin: dzień przed ślubem

Odbywacie drugą spowiedź przedślubną, co również musi zostać potwierdzone na tej samej karteczce.

Krok czwarty

Termin: W dniu ślubu

W kancelarii/zakrystii kościoła, w którym odbędzie się ceremonia sporządzany jest akt ślubu. Można go sporządzić tydzień wcześniej, ale wymagana jest do tego obecność świadków. Będziecie potrzebować: dowodów osobistych (zarówno przyszli małżonkowie, jak i świadkowie), oraz potwierdzenia: ukończenia kursów przedmałżeńskich, odbycia wizyt w poradni rodzinnej, wygłoszenia zapowiedzi oraz odbycia spowiedzi. Jeśli akt sporządzony został tydzień wcześniej, z odpowiednim wyprzedzeniem (ustalcie to uprzednio w kościele, zwykle to pół godziny) przyjedźcie ze świadkami do zakrystii. Zabierzcie ze sobą obrączki, dowody osobiste i karteczkę z potwierdzeniem odbycia spowiedzi.

Dominik Kołodziej

Dominik Kołodziej

Szczęśliwy mąż i ojciec, specjalista ds. zarządzania stronami internetowymi w portalu Stacja7.pl. Były szef krakowskiego Dominikańskiego Duszpasterstwa Akademickiego "Beczka".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Dominik Kołodziej
Dominik
Kołodziej
zobacz artykuly tego autora >

Jak zniszczyć związek? 5 rad

Rozwalenie związku z ukochaną osobą to bułka z masłem. Zaraz pokażę Ci jak to zrobić.

Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

1. Kłam, ściemniaj, koloryzuj

Gdy rzeczywistość nie jest Ci na rękę to tym gorzej dla rzeczywistości. Ubarwiaj swój życiorys, mów o sobie w samych superlatywach, a wady przedstawiaj jako zalety. Na każde spóźnienie, każdą zapomnianą rocznicę i ważną datę miej przynajmniej trzy wytłumaczenia, ale nie jakieś tam zwyczajne dla zwykłych szaraków. O nie! Powiedz coś o ratowaniu świata, samobójcy, którego przekonałeś do zejscia z wysokiego budynku albo o szkolnym autobusie pełnym dzieci, który tylko dzięki Twojej interwencji nie wpadł do wulkanu.

2. Oczekuj od swojej Drugiej Połowy by była idealna

Oglądaj sporo kolorowych magazynów i zobacz jak wyglądają tam kobiety. Skoro one mogą, to dlaczego nie Twoja luba? Rób jej z tego powodu wyrzuty. Przy każdej mozliwej okazji. Gdy będzie jadła czekoladę, gdy zamówi w restauracji mięso zamiast sałatki i gdy zamiast spaceru wybierze kino. Pamiętaj – im bardziej w swoich wyrzutach będziesz złośliwy i bezpośredni tym większa szansa, że będzie jej przykro. I o to właśnie nam chodzi!

Jeśli natomiast jesteś kobietą to nie zapominaj powtarzać raz na jakiś czas czegoś w stylu „ech, gdybyś miał ciało Ryana Goslinga” albo „Edward potrafił okazywać uczucia Belli”. Niech będzie mu źle z własnym ciałem. Tylko pamiętaj o regularności. Zwrócenie uwagi raz na trzy miesiące może spowodować co najwyżej zakup karnetu na siłownię albo butów do biegania. A przecież chcesz być skuteczna, prawda? Zatem wypominaj mu większy brzuch przynajmniej raz na tydzień!

3. Wyżywaj się

Gorszy dzień na uczelni albo w pracy? Podziel się nieszczęściem z Ukochaną. Ale nie na zasadzie „wiesz… miałem słaby dzień”. To dla mięczaków! Bądź niemiły, chamski i opryskliwy. Na pytanie „gdzie zjemy?” odpowiedz coś w stylu „czy ty zawsze musisz się mnie czepiać, daruj sobie”. Poprzypominaj sobie wszystkie złe rzeczy, które razem przeżyliście i wypomnij je. Mów z takim przekonaniem, jakbyś sam w to wierzył. Wszystko zrzucaj na Ukochaną i czekaj aż z jej oczu popłyną łzy. Nie może być tak, że tylko Ty czujesz się źle.

Jak zniszczyć związek? 5 rad

4. Nie mów czego chcesz, niech się domyśla

Bez sensu jest to całe gadanie o konkretach. Skoro by Cię kochał to na pewno zostałby jasnowidzem, prawda? Dlatego nie mów o swoich potrzebach: ani tych małych (na przykład kwiaty raz na jakiś czas), ani tych wielkich (na przykład DUŻO kwiatów raz na jakiś czas). Niech się domyśli. I właśnie to cały czas mu powtarzaj, gdy spyta o co Ci chodzi – „domyśl się”, „o nic”, „jakbyś mnie kochał to byś wiedział” i tak dalej.

5. Nie dawaj poczucia bezpieczeństwa

Twoja Druga Połówka Jabłka musi wiedzieć, że nigdy nie może na Ciebie liczyć. Ani gdy jest atakowana przez osiedlowych rzezimieszków, ani gdy Twój kumpel w niewybrednych żartach się z niej śmieje. Ani przed ciężkim egzaminem, ani podczas rodzinnego obiadku u Twojej babci. Po prostu nigdy. Nie zapewniaj jej, że będzie dobrze, nie mów, że nie dasz jej zrobić krzywdy, nie tonuj zapędów kolegów, którzy pozwalają sobie na zbyt wiele. Niech się nauczy, że życie to dżungla, a Ty nie masz zamiaru być jej przewodnikiem, ani jakimś tam facetem od maczety.

Niech z wszystkimi problemami radzi sobie sama. A gdy sobie nie poradzi, to najlepiej ją skrytykuj.


Mam nadzieję, że pomogłem. Stosując się do tych rad masz wielką szansę zniszczyć dobrze zapowiadającą się relację.

Aha, jeszcze jedno. Jeśli potraktowałeś ten tekst poważnie, to może zrezygnuj z małżeństwa i zastanów się, czy nie zostałeś powołany do czegoś innego. Na przykład do bycia pustelnikiem…

Mateusz Ochman

Mateusz Ochman

Specjalista ds. social media. Autor bloga "Bóg, honor & rock`n`roll" oraz programu "Brzytwa Ochmana".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >